cerkiew.pl

Bóg panuje

tłum. Gabriel Szymczak, 01 maja 2020

Zanim nastały czas, przestrzeń i materia, w niebie odbyła się rozmowa.

„Mój Synu, chcę ci dać prezent. Ale zanim go zaakceptujesz, opiszę go i będziesz musiał zdecydować, czy przyjmujesz ten prezent, czy nie. Będzie to taki piękny prezent zwany „kosmosem”, cenny klejnot pośród wszystkiego, co stworzymy. Jego królem uczynię istotę, która zostanie stworzona na Nasz obraz i podobieństwo. Nazwiemy tę istotę człowiekiem.”

„Dziękuję Ojcze”, odpowiedział Syn. „Przyjmuję ten prezent”.

"Poczekaj. Jest coś jeszcze. Sprawy na ziemi nie pójdą tak, jak byśmy chcieli. Ci ludzie, ponieważ zostali stworzeni na Nasz obraz i podobieństwo, mają wolną wolę i swą wolnością zbuntują się przeciwko Nam, przeciwko kosmosowi, a nawet sami przeciwko sobie. To oddzielenie od Nas i od siebie wzajemnie zniszczy wszystko. Jedynym sposobem na ich uratowanie będzie to, że TY staniesz się jednym z nich, aby pokazać im jak żyć i nauczyć ich miłości.”

„Zrobię to chętnie”, odpowiedział Syn.

„Ale mój Synu, jest jeszcze coś. Nie zaakceptują Cię, kiedy do nich przyjdziesz. Odrzucą Cię. Odwrócą się od Twojego stylu życia. Będą ignorować Twoje nauki. Jeden z Twoich najbliższych przyjaciół nawet Cię zdradzi, a inny zaprzeczy, że kiedykolwiek Cię znał. Twoi ludzie na ziemi będą Cię nienawidzić, wyśmiewać Cię, nazywać złym, pluć na Ciebie, biczować, ukrzyżują Cię i skażą na najbardziej okrutną śmierć. Tylko przez pokazanie im, czym jest doskonała istota ludzka, tylko poprzez nauczenie ich i ujawnienie im prawdziwej ścieżki boskiej miłości, tylko poprzez doświadczenie pełnego człowieczeństwa - aż do śmierci, i tylko poprzez zniszczenie śmierci poprzez własną śmierć - tylko wtedy znajdą ścieżkę powrotu do Nas. Tylko wtedy zostaną zbawieni. Więc co o tym myślisz? Czy akceptujesz ten dar?”

Z oczu Syna, drugiej Osoby Trójcy Świętej, wypłynęła pojedyncza łza. Następnie uśmiechnął się i powiedział: „Niech stanie się światłość!”

(parafraza wiersza Benedykta Groeschela)

***

Tajemnica stworzenia, życia w tym doczesnym świecie i samej śmierci, i rzeczy wiecznych, cała ta tajemnica jest poza naszym ludzkim zrozumieniem. Możemy używać naszych ograniczonych umysłów, aby próbować zrozumieć Nieskończonego, Przedwiecznego, ale bez względu na to, jak jesteśmy mądrzy, bez względu na to, jak bardzo się staramy i bez względu na to, jak wielkiego postępu dokonujemy jako społeczeństwo - nigdy nie osiągniemy pełni zrozumienia dróg Boga. Jak oznajmił Prorok Izajasz: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami”, mówi Pan. „Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje - nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi” (Iz 55, 8-9).

Jednak w tej Tajemnicy Życia, nawet jeśli nie do końca ją rozumiemy, możemy na pewno poznać jedno - Bóg panuje. Stworzył wszechświat i go podtrzymuje. Żadna ciemność czy niepewność, śmierć czy zniszczenie, kryzys czy strach nie powinny nigdy odebrać tej pewności. Stojąc obecnie w obliczu pandemii, jakiej nie widzieliśmy w ciągu ostatnich 100 lat, i próbując radzić sobie z ekonomicznymi konsekwencjami trwającego nieszczęścia, możemy pocieszać się wiedząc, że ostatecznie Bóg panuje.

Jeśli nauczyliśmy się czegoś z naszej podróży przez Wielki Tydzień, tak właśnie powinno być. Nic nie dzieje się poza wiedzą i wolą Boga. Bez względu na to, jak ciemne i niepokojące rzeczy pojawiły się podczas Męki Chrystusa - szczególnie zdrada Judasza, odrzucenie Jezusa przez Jego własny lud, hipokryzja i ślepota przywódców religijnych, okrucieństwo rzymskich żołnierzy i niesprawiedliwość wobec Doskonałego Człowieka, stającego się ofiarnym barankiem, ukrzyżowanym za niewdzięczny świat - nic nie wydarzyło się poza wiedzą i wolą Boga.

Bóg panuje.

Jezus rozumiał, że był częścią większego planu zbawienia świata. Rozumiał, że Boska Miłość zawsze zwycięży nienawiść i zło. Niestworzone światło zawsze będzie świecić w najgłębszej ciemności. Śmierć nigdy nie będzie miała ostatniego słowa nad Źródłem Życia.

Bóg panuje.

Z naszej ograniczonej ludzkiej perspektywy czasami wydaje się, że zło wygrywa, że nadzieja została utracona, że nienawiść jest zbyt wielka, życie zbyt niepewne, a ostatnie słowo należy do śmierci. Jednak nigdy nie wolno nam zapominać, że nasza ludzka perspektywa jest ograniczona. Nasze drogi nie są drogami Boga.

Bóg panuje.

Wyobraź sobie, że byłeś Piotrem lub jednym z innych uczniów Chrystusa. Twój umiłowany Mistrz nie żyje. Twoje marzenia o rewolucji mesjańskiej skończyły się. Twoje życie roztrzaskało się, a wszelki sens i kierunek zostały utracone. Jeden z dwunastu popełnił samobójstwo, a reszta odczuła straszny wstyd i poczucie winy za porzucenie ukochanego Nauczyciela. Jednak pośród najgłębszej rozpaczy doświadczają czegoś nie do pomyślenia. Maria Magdalena przychodzi wczesnym niedzielnym porankiem od grobu z niewiarygodnymi wiadomościami - widziała Zmartwychwstałego Chrystusa. Piotr i Jan biegną do grobu – pustego grobu, a anioł mówi im: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał." Kleofas i Łukasz spotykają nieznajomego na drodze do Emaus i odkrywają, że to sam Jezus. Nawet po tym, jak Chrystus ukazał się zebranym w domu dziesięciu uczniom i wyrzucał im brak wiary, Tomasz wciąż nie może uwierzyć i potrzebuje następnego tygodnia, aby zobaczyć Pana, dotknąć Jego dłoni i boku, a na koniec ogłosić: „Pan mój i Bóg mój”.

To, co wydawało się niemożliwe, stało się możliwe! Ukrzyżowany Mistrz staje się Zmartwychwstałym Panem i życie nigdy już nie jest takie samo. Ten niezgłębiony cud staje się kamieniem węgielnym nowego życia, nowej perspektywy życia, życia wiecznego z Bogiem.
Kiedy wszystko wydawało się ciemne i beznadziejne, Bóg raz jeszcze objawił, że Jego drogi nie są naszymi drogami i że ostatecznie panuje!

Święta Pascha, nasza celebracja Zmartwychwstania Chrystusa w niedzielę wielkanocną, jest przede wszystkim udziałem w zwycięstwie Chrystusa i pamiątką tego, że nigdy nie jesteśmy sami, że ciemność nie jest większa niż Światło Paschalne i że żadne wydarzenie w historii nie następuje poza wolą „Tego, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogącego”. Nie zapominajmy o tym nawet w trakcie obecnego kryzysu. Pandemia koronawirusa nie jest poza kontrolą Boga. Ekonomiczne skutki tej katastrofy nie są poza kontrolą Boga. I cokolwiek stanie się każdemu z nas osobiście - nie jest poza kontrolą Boga.

Chrystus zmartwychwstał! Bóg panuje! I z wiarą w Zmartwychwstałego Pana możemy iść w pokoju, stawiając czoła temu, co przyniesie jutro. Nie dopuść, aby lęk, strach, zmartwienie lub stres pozwoliły zapomnieć, że Chrystus zmartwychwstał, a Bóg panuje!

o. Luke A. Veronis

za: Sts. Constantine and Helen Greek Orthodox Church

fotografia: Arxidiakon /orthphoto.net/