cerkiew.pl


„Możemy osiągnąć wieczność”. Sentencje starca Kleopy (Ilie)

tłum. Michał Diemianiuk, 04 grudnia 2017

 „On ma za sobą błogosławione lata duchowego pustelnictwa, i on z żywego doświadczenia wiedział, co znaczy żyć w pieczarze, żywić się grzybami i zeschłymi owocami, zimą orientować się według śladów dzikich zwierząt i surowe zimno rozpalać żarem nieustannej modlitwy”
Metropolita kłużski Warfołomiej (Ananija)

***

Drugiego grudnia wspominamy pamięć archimandryty Kleopy (Ilie), znanego rumuńskiego starca, wielkiego ojca duchowego i nauczyciela wielu mnichów i świeckich, którzy tysiącami przychodzili do niego po pomoc duchową. Starzec miał siłę poprzez działanie łaski Ducha Świętego zmieniać serca ludzi. Osiągnąwszy w przeciągu ponad pół wieku mniszej ascezy ogromne doświadczenie duchowe, starzec Kleopa był tak samo kochany i czczony w swoim kraju i za jego granicami, jak święty mnich Serafin z Sarowa w Rosji, i tak samo bronił czystości prawosławnej wiary, jak święty mnich Grzegorz Palamas. Dla takiej obrony władał darem duchowego rozsądku, zdolnością jasnego i głębokiego przenikania do samej istoty rzeczy, rzadkim umysłem i fenomenalną pamięcią. Starzec znał na pamięć wiele dzieł świętych ojców i mnóstwo fragmentów z Pisma Świętego, łącznie z numerem strony, na której był cytowany przezeń werset. Znał wybitnie także kanony Świętej Cerkwi i z łatwością cytował reguły powszechnych i lokalnych soborów. Do tych darów Pan dodał dar nauczycielstwa i siłę krasomówstwa. Kazania ojca Kleopy były przyprawione ewangeliczną solą, niosły duchowe doświadczenie wybitnego ascety.

***

Porady starca Kleopy:

Rozsądek – królowa cnót

„Nigdy nie jest za późno uczynić dobry początek”.

„We wszystkim należy nam mieć rozsądek, gdyż rozsądek – to królowa cnót

„Jeśli człowiek łapie się za jakąkolwiek ascezę z całą porywczością i przy tym nie ma kierownictwa, to on od razu upada. Jeden z natury jest zdrowy, może pościć i niczego nie jeść do wieczora, a inny, biedniak, jeśli nie zje kilka razy w ciągu dnia, zwali się i umrze”.

„Właśnie rozsądek uchroni nas od popadania w różne skrajności. Przecież szkoda bywa tak od nadmiernie przedłużającego się postu, jak i od przesycenia brzucha, tak od czuwania ponad miarę, jak i od obfitego spania”.

„Niech pomoże nam miłość Boża osiągnąć odrobinę rozsądku, gdyż w tym świecie jest wiele sieci, i wszelkich pokus, i wątpliwości w kwestiach duchowych! Trzymajmy się więc rozsądku, miary we wszystkim”.

Po troszeczku, po cichutku, powolutku!

„Las nie boi się tego, kto do pełna ładuje swój wóz drwami, gdyż wie, że kiedy ten pojedzie z góry, oś pęknie, koń upadnie, gdyż dalej iść nie da rady. Las boi się tego, kto codziennie wynosi z lasu po drewienku i niesie do domu. Tak i wróg, on nie boi się tego, kto zagarnia szeroko, gdyż zostanie niezaorane. Po troszeczku, o tak. Po troszeczku, po cichutku, powolutku!”

Dusza – statek, umysł – sternik

„Wiedz i pamiętaj, bracie, że dusza nasza podobna jest do statku, płynącego po niespokojnych dalach tego świata, a umysł, który jest okiem duszy, przez Boga wyznaczony jest na sternika tego statku”.

„I wiedz też, że nasz statek czekają liczne i wielkie niebezpieczeństwa. Wyczekują nas zmyślni drapieżnicy, to znaczy biesy najzłośliwsze. Osiadamy na mieliznach, które są ślepotą naszej niewiedzy, i wpadamy w głębokie wiry wodne, one nagle pojawiają się na drodze, grożąc nam zatonięciem statku”.

„A kiedy sternik statku, to znaczy umysł, drzemie, to wtedy woda podnosi się w statku i może pogrążyć nas w otchłań, i to jest niewyznawanie grzechów naszych”.

Najpierw wezwij kapłana

„Bracie, jeśli widzisz, że twój ojciec lub twoja matka są chorzy, nie wzywaj od razu lekarza, najpierw wezwij kapłana, gdyż doktor nie może dodać do naszego życia ani minuty! Wszystko zależy od Boga”.

Nie odrzucaj nikogo, nie dawszy jałmużny

„Nie odrzucaj nikogo, nie dawszy jałmużny. Jeśli nie masz pieniędzy – daj kartofla, chleb, chustkę, daj chociaż resztki z obiadu. Jeśli coś dasz, to następnym razem nie będzie ci trudno dać bliźniemu trochę więcej, i tak twoja jałmużna dojdzie do Boga, dosłownie jak błyskawica. Dlaczego? Dwie wielkie cnoty są związane: jałmużna i pokora”.

Tylko droga pokory daje pokój duszy

„Ci, którzy prowadzą swoje życie w pokorze, wcale nie mają tak wielkich i ciężkich doświadczeń [albo: pokus], jak wrogowie Boży, jakimi jawią się pyszni i wyniośli”.

„W ten sposób, kto ma pokorę, ci są wybawieni od wielu niebezpieczeństw”.

„Tylko droga pokory jest równa i cicha i daje pokój duszy w tym wieku”.

Pycha bywa dwóch rodzajów: woli i umysłu

„Pycha bywa dwóch rodzajów, a konkretnie: pycha naszej woli i pycha umysłu. I pycha umysłu jest o wiele gorsza od pychy woli”.

„Pycha woli, ponieważ ona łatwiej jest rozpoznawana przez umysł, łatwiej poddaje się leczeniu, gdyż ją łatwiej jest podporządkować należnemu, a kiedy umysł jest porażony pychą i twardo przekonany, że jego osąd jest lepszy od osądu innych, to wtedy jak go uzdrowić?”

„Pycha umysłu – to diabelska choroba, gdyż człowiek, porażony przez nią, sądzi, że jest wielki, że jest mądrzejszy od innych i więcej już nie potrzebuje rad i pomocy kogokolwiek”.

O modlitwie

„Widziałeś dobrą matkę z małym dzieckiem? Jeśli ona widzi, że ono nie umie chodzić na nóżkach, zostawia go, żeby ono popróbowało pochodzić samo, i ono od razu pada i zaczyna płakać, gdyż nóżki ma słabiutkie, i nie może stąpać nimi. I matka od razu łapie go: „Poczekaj, nauczę ciebie”. I bierze go za rączkę, poprowadzi go trochę i znowu zostawia. Żeby ono nauczyło się chodzić. Tak postępuje i łaska z nami podczas modlitwy, kiedy nie umiemy się modlić”.

„Od częstej modlitwy człowiek zaczyna uczyć się modlitwy prawdziwej. Ilość rodzi jakość”.

„Kiedy my, słabi i roztargnieni, będziemy modlić się tak jak możemy, to Bóg, widząc naszą duszę i jej pragnienie modlenia się, daje jej kilka minut czystej modlitwy”.

„Kiedy widzimy, że Bóg nawiedza nas licznymi łzami – to oznaka tego, że miłość Boża dotknęła oczu twoich i chce tymi łzami pokajania i wielkiej miłości oczyścić ciebie, oświecić, obmyć z grzechów i pokazać tobie, jaka jest prawdziwa modlitwa”.

Porady mnichom

„Nasza powinność – modlić się za tych, kto nie ma czasu modlić się, za tych, kto nie ma wiary, za tych, kto nie ma nadziei. Jeśli zaczniemy modlić się tylko za samych siebie, nie wypełnimy swojej misji i będziemy ukarani za swój egoizm”.

Pewnego razu mnich spytał ojca Kleopę: „Batiuszka, zasypiamy na nocnych służbach w cerkwi. Nie lepiej by było spać w swoich celach?” – „Być zmęczonym i walczyć ze snem – odpowiedział ojciec Kleopa – dla mnicha jest także modlitwą, a nawet więcej niż modlitwa – to ofiara. Ja radzę tobie przychodzić do cerkwi. Śpij tam, jeśli nie możesz sprzeciwić się snowi, i módl się, żeby Bóg wybaczył tobie twoją słabość. Bóg zmiłuje się, patrząc na twoje wysiłki i na twoje dobre zamiary”.

„W monasterze większą troskę należy okazać bratu nadgorliwemu, niż grzesznemu. Grzesznemu powiesz, żeby się poprawił, i on zrozumie cię, uwierzy, bo wie, że jest grzeszny. A nadgorliwy z trudem oczyszcza swoją gorliwość z pychy. Szczególnie jeśli robi wszystko według reguł, on nie rozumie, kiedy ty mówisz mu, że może upaść, tym bardziej jeśli uważa się za usprawiedliwionego, na przykład myśli, że jest lepszy od innych. I kiedy jesteś młody, trudno bywa nie wpaść w taką pokusę. Dlatego starcy ustanowili, żeby duchowe życie rozwijało się pod nadzorem wypróbowanych”.

My możemy osiągnąć wieczność

„Myśl o śmierci – największy doradca, najlepszy doradca, który powinien prowadzić cię przez życie. Tak mówią święci ojcowie. Świętego Bazylego zapytał filozof Ewbul, wielki uczony: „Bazyli, w czym jest istota filozofii? W czym zawiera się najwyższa filozofia?” I święty Bazyli odpowiedział: „Stale myśleć o śmierci”.

„Zachorowałeś wieczorem i nie dożyłeś do rana. Odszedłeś, umarłeś bez pokajania – i przepadłeś! Gdzie teraz tyrani? Gdzie imperatorzy? Gdzie silni wieku tego? Gdzie królowie królów Persji? Gdzie imperatorzy Chin? Gdzie tureccy sułtani? Gdzie faraonowie dawnego Egiptu? Gdzie Napoleonowie Francji? Gdzie rosyjscy carowie? Gdzie cesarze Rzymu? Gdzie cesarze Niemiec? Gdzież oni? Gdzie? W głębiach piekła, jeśli nie uczynili nic dobrego! A jeśli uczynili choć trochę dobrego, mają szczęście, że przeszli z jednego do drugiego Królestwa. Pan sądzi wszystkich”.

„Dlatego nie należy tobie pokładać nadziei ani na zniszczalne ciało, ani na pieniądze, ani na dostojników, ani na chwałę, ani na pałace, ani na bogactwo, ani na naukę, ani na rzemiosło, ani na piękno, ani na cokolwiek innego. To wszystko to miraż”.

„Wszystkich przecież mami to życie i ze wszystkimi pogrywa. Znajdziesz się na dnie piekieł, jeśli położysz nadzieję na nie. Ale jeśli w tym naszym tak krótkotrwałym życiu ktoś z nas zrobi chociaż coś najmniejszego dla zbawienia duszy, to wtedy taki człowiek – najmądrzejszy na całym białym świecie”.

„Rozporządzając tak małym czasem, póki trwa nasze życie – które jest tylko przejściem, krótkim przebywaniem na tej ziemi – możemy osiągnąć wieczność – życie wieczne”.

Archimandryta Kleopa (Ilie)

za: http://www.pravoslavie.ru/108792.html
fot. za: pravoslavie.ru