cerkiew.pl


Jak nieustannie wzrastać? - rozważania igumenii Matrony (Brdar)

tłum. Dominika Kovačević, 16 czerwca 2017

Przedstawiamy piąty artykuł z cyklu, który prezentuje duchowo-psychologiczne rozważania siostry Matrony (Brdar). Jest ona igumenią monasteru ikony Bogurodzicy Trójrękiej (Trojeručice) w Šibeniku znajdującego się na terenie diecezji dalmackiej Serbskiej Cerkwi Prawosławnej. Z pierwszym tekstem można zapoznać się tutaj.

Istnieje pewna chasydzka opowieść, która brzmi następująco: „Rabi Dawid, wnuk Rabiego Barucha, jako dziecko lubił bawić się w chowanego. Pewnego dnia bawił się taki z jakimś chłopcem, ukrył się, i czekał radośnie, by ten drugi go znalazł. Ale, na próżno czekał, gdyż jego kolega go nie szukał. Kiedy to zrozumiał, z płaczem udał się do dziadka i pożalił się: Ukryłem się, ale zły Henoch mnie nie szukał. Łzy poleciały również Rabiemu Baruchowi, po czym powiedział: Spójrz, Bóg też tak się smuci. On usunął Swoje oblicze sprzed naszych oczu i ukrył się, byśmy Go szukali i znaleźli – ale my Go nie szukamy.”

Trzema podstawowymi charakterystykami, które kierują chrześcijańskim życiem, są: wiara, nadzieja i miłość. Wiara przedstawia przejaw wolności. Znowuż, bez wiary nie może być nadziei, ale bez nadziei wiara nie może się utrzymać. I, wreszcie, bez wiary i nadziei nie można kochać – nie ma miłości.

W końcowej analizie, chrześcijańska wiara nie jest religijną wiarą. Do religii dochodzi się ludzkim ruchem w stronę Boga; religia jest ogółem fenomenem, który wyłania się ze społecznego życia ludzi. W przeciwieństwie do tego, chrześcijaństwo jawi się jako ruch Boga w stronę człowieka. W religii człowiek poświęca się dla Boga. W chrześcijaństwie to Bóg poświęca się dla człowieka. Choć w pewnym stopniu chrześcijaństwo przeżywa się jako religię, to należy rozumieć to jako drugorzędną cechę, a nie główny przejaw. Chrześcijaństwo to w istocie odpowiedź człowieka na wezwanie Boga.

Według św. Makarego Egipskiego wiara nie jest wyłącznie aktem woli, ani tylko aktem umysłu czy serca, lecz jest aktem całej osoby. Wiara tak oto obejmuje cały umysł, całą wolę, całe serce, kompletną psychofizyczną strukturę osoby. Ale, ani sam umysł, ani jakakolwiek inna siła czy część naszej osoby nie może objąć wiary. Umysł jest częścią wiary, ale wiara nie jest tylko częścią umysłu. Umysł może być bez wiary, ale wiara nie może być bez umysłu. Kto wierzy, musi wierzyć umysłem.

Wiara jest darem Bożym. Jej się szuka – nie można jej się nauczyć ani wyuczyć. Jeśli mierzyć ją według Herakliusza – że to charakter jest losem człowieka, to jest jasnym, że tylko od nas zależy, na ile poprzez pokajanie i czyny miłości przybliżymy się do ideału wiary, o którym mówi św. Makary, bowiem nie jest ważne tylko to, byśmy wierzyli i działali, lecz także to, jak wierzymy i jak działamy; a taka żywa wiara dostarcza nam możliwości nieustannie wzrastać, w człowieka doskonałego, miarą wzrostu wysokości Chrystusowej.