cerkiew.pl

"A na ziemi pokój w ludziach dobre upodobanie"

Dominika Kovačević, 04 lutego 2017

Tuż przed godziną osiemnastą, w piątkowy wieczór 27 stycznia, na wciąż świątecznie ozdobionej Starówce widać było wielu wiernych różnych warszawskich (a pewnie nie tylko) parafii prawosławnych zmierzających do Zamku Królewskiego. Wówczas właśnie w tym zaszczytnym miejscu, dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Wierni Tradycji Pokoleń działającego przy parafii św. Jana Klimaka na Woli, odbyło się kolejne wydarzenie w ramach Akcji Charytatywnej na rzecz Dzieci w Syrii. Tym razem, z racji okresu poświątecznego, był to koncert kolęd.

Piękna Sala Wielka była wypełniona po brzegi. Wśród przybyłych znaleźli się zaszczytni goście, którzy w połączeniu z miejscem podnieśli rangę wydarzenia. Należy tu wymienić zwierzchnika polskiej Cerkwi – Jego Eminencję Wielce Błogosławionego Sawę Metropolitę Warszawskiego i całej Polski, a także innych przedstawicieli korpusu dyplomatycznego, władze gminne, samorządowe, oświatowe, dyrektorów szkół i przedszkoli, z którymi współpracuje nasz parafialny punkt katechetyczny.

Zanim rozbrzmiały bożonarodzeniowe pieśni, w atmosferę kolędniczą wprowadzały zebranych duża ikona Narodzenia Chrystusa umieszczona na środku oraz kilka tradycyjnych gwiazd kolędniczych – każda ze swoją własną, niepowtarzalną i poruszającą historią.

Spotkanie rozpoczęło się od wstępnego słowa, które wygłosił prowadzący tę uroczystość ks. prot. Adam Misijuk. Sam śpiew kolęd rozpoczęła czwórka młodych członków rodziny Bortniczuków, którzy później jeszcze wielokrotnie gościli na „scenie”, gdy do występu przygotowywali się inni artyści. Była to niespodzianka, bowiem program – który każdy gość otrzymał przy wejściu – uwzględniał jedynie oficjalnie zapowiedziane pięć chórów oraz ich repertuar. Niespodzianek ze strony organizatorów było zresztą więcej.

Jako pierwsi wystąpili przybyli specjalnie z Białegostoku członkowie męskiego chóru parafii św. wielkomęczennika Jerzego Zwycięzcy pod kierownictwem lektora Romana Sacharczuka. Podobnie jak kolejne chóry, wykonali oni kolędy w różnych językach słowiańskich.

Należy zaznaczyć, iż kolędy słowiańskie tworzą wielki skarbiec pieśni, stąd też ten ponad dwugodzinny koncert nie był monotonny. Nawet jeśli jakieś kolędy zostały powtórzone, to każdy z wykonawców prezentował całkowicie odmienny styl i wyrażał w inny sposób te same Prawdy – trudne przecież, a w kolędach podane przystępnie – zaś pod względem muzycznym nadawał inny wydźwięk i smak.

Pomiędzy występami kolejnych chórów o. Adam przedstawiał krótką informację o następnym wykonawcy, a także opowiadał historię kryjącą się za każdą ze wspomnianych gwiazd kolędniczych. Zaczął od pierwszej z nich, która choć najmłodsza, może spełnić wielką rolę. Jako jedna z pierwszych przedmiotów została wystawiona na aukcji internetowej na stronie charytatywni.allegro.pl, która jest prowadzona w ramach Akcji na rzecz Dzieci w Syrii.

Drugi i trzeci chór już wcześniej wspomogły Akcję Charytatywną na rzecz Dzieci w Syrii swoimi występami na listopadowym koncercie w wolskiej cerkwi, prezentując wówczas inny repertuar. Mowa tu oczywiście o kameralnym żeńskim chórze im. św. Lidii pod batutą matuszki Katarzyny Kosińskiej oraz o męskim kwartecie muzyki cerkiewnej „Ikos”, którym dyryguje Łukasz Hajduczenia.

Czwarty chór, podobnie jak pierwszy, to goście z Podlasia, mianowicie zespół „Stebło” pod dyrygenturą matuszki Anny Misiejuk. Choć każdy z chórów ma swój własny i niepowtarzalny styl, to akurat ci wykonawcy szczególnie wyróżniali się oryginalnymi strojami. Ich śpiew również był osadzony w tradycji ludowej z nutą awangardy.

Jako ostatni zbiorowy wykonawca wystąpił – tu warto zwrócić uwagę na nietypową nazwę – zespół wokalny muzyka.cerkiew.pl, który prowadzą dwie osoby: pani Krystyna Misiukiewicz i lektor Miłosz Bogić. Należy wspomnieć, iż tylko ten chór wykonał kolędę słowiańską spoza polskiego i wschodniosłowiańskiego dorobku, mianowicie serbskie Oj Badnjače.

Nie był to jedyny serbski akcent podczas Koncertu Kolęd. Tego dnia w serbskiej tradycji wspomina się największego świętego rzeczonego narodu, czyli św. Sawę. Była to okazja do złożenia życzeń metropolicie Sawie oraz przedstawicielom ambasady Serbii, a ostatni występujący chór wspólnie z chórem św. Jerzego zaśpiewał Himnu svetom Savi w języku serbskim. Utwór ten poprzedziły Mnogaja Ljeta i Sto lat na słowiańską melodię dla władyki Sawy oraz wręczenie hierarsze bukietu kwiatów.

Korzystając z okazji, zwierzchnik naszej Cerkwi wystąpił ze swoim słowem, w którym można wyróżnić kilka części: podziękowania dla organizatorów i wykonawców, przypomnienie i wyjaśnienie Tajemnicy Bożego Wcielenia oraz roli Bożego Narodzenia jako Zimowej Paschy, przywołanie wizyty patriarchy antiocheńskiego Jana X w naszym kraju przed kilkoma miesiącami, kiedy to dzielił się on trudnym doświadczeniem swego syryjskiego narodu, i wreszcie wspomnienie zmarłego w tym miesiącu naszego proboszcza, ks. Mikołaja Lenczewskiego.

Ojciec Mikołaj błogosławił powstaniu Stowarzyszenia, Akcji Charytatywnej na rzecz Dzieci w Syrii oraz temu koncertowi. Choć cieleśnie nie był z nami, to – jak zaznaczył metropolita Sawa – obecnie jesteśmy w okresie 40 dni od śmierci ks. Mikołaja, a jest to czas, kiedy dusza błąka się po miejscach z nią związanych, zatem mamy prawo wierzyć, że tego wieczoru był on z nami duchem, zwłaszcza, że tak ukochał bożonarodzeniowe pieśni. Po modlitwie Wiecznaja pamiat’ cała sala, po intonacji ks. protodiakona Jerzego Dmitruka – tak jak w poprzednich latach na parafii wolskiej, za życia o. Mikołaja – zaśpiewała ulubioną kolędę naszego proboszcza Do szopy hej pasterze. Następnie ks. Adam przytoczył historię ostatniej z gwiazd, która była własnością o. Mikołaja i towarzyszyła mu od szóstego roku życia, a teraz jego rodzina postanowiła przekazać ją do Muzeum w Centrum Kultury Prawosławnej przy ul. Śww. Braci Cyryla i Metodego.

Ostatni chóralny śpiew to był wieczorny hymn Swiete Tihij, zaś ostatni wokalny występ, a zarazem ostatnią kolędę, stanowiło wykonanie autorki tej relacji. Ta bożonarodzeniowa pieśń nosząca tytuł Subhan Al-Kalima („Chwała Słowu”) została zaśpiewana w rodzimym języku tych, którym poświęcona jest ta akcja, tj. arabskim. Treść i melodia pochodzą z IV wieku, autorem tekstu jest św. Efrem Syryjczyk, którego zresztą pamięć Cerkwi czci 28 stycznia.

Na zakończenie została odmówiona Modlitwa za Syrię, a jej fragment doskonale podsumowuje ideę towarzyszącą temu koncertowi:

Boże (…) pozwól niech nastanie czas, podobny do nocy, gdy nad Betlejem aniołowie zaśpiewali pieśń „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój…” tak, aby ziemia zapełniła się „ludźmi dobrego upodobania”.

fot. Andrzej Pawlak