cerkiew.pl

Uroczystości w Słupsku

ks. Mariusz Synak, 06 października 2016

Sukcesem zakończyły się ponad piętnastoletnie starania słupskiej parafii o godne upamiętnienie spoczywających na miejscowym cmentarzu komunalnym żołnierzy Armii Radzieckiej. Na terenie kwatery wojskowej, obok dziękczynnego obelisku z roku 1949, został wzniesiony ośmioramienny, dębowy krzyż. Poświęcenia krzyża w dniu 29 września dokonali księża: ks. prot. Mikołaj Lewczuk, dziekan Dekanatu Koszalińskiego, ks. ppłk. Daniel Popowicz, proboszcz gdańskiej parafii wojskowej i słupski proboszcz, ks. Mariusz Synak.

Ceremonia stała się okazją do spotkania tych, którzy przybyli, by wyrazić swą pamięć o poległych, a jednocześnie okazać radość z owocnego finału tej piętnastoletniej batalii. Uroczystość uświetnili swoją obecnością przedstawiciele Federacji Rosyjskiej: konsul generalny z Gdańska, pan Aleksander Karaczewcew, zastępcy attache wojskowego przy Ambasadzie Rosyjskiej w RP ppłk. Nikołaj Sołowjow i ppłk Maksim Mironow. Zaproszenie do wzięcia udziału w święcie przyjęli również duchowni kilku Kościołów: rzymsko-katolickiego, grecko-katolickiego, ewangelicko-augsburskiego i metodystycznego. Obecna była również liczna grupa sympatyków, byłych wojskowych, wiernych z parafii w Koszalinie i Słupsku.

- Wiem, ile wytrwałości i odwagi wymagało sfinalizowanie tych zamiarów. Słowa serdecznej wdzięczności należą się czynnikom i cerkiewnym, i świeckim, które zrealizowały to zadanie w tych mało sprzyjających podobnym zamierzeniom czasach – zwrócił się do zebranych konsul generalny. - Sukces ma wielu ojców i wielu z nich jest tu dziś z nami – powiedział ks. Synak – ale dwóm z nich należą się szczególne podziękowania. Panowie: komandor Ryszard Kwiatkowski i Zdzisław Joński to główni architekci dzisiejszego święta. Dzięki ich wysiłkom, ofiarności i zaangażowaniu możemy świętować to piękne wydarzenie.

Kolejnym punktem uroczystości były odwiedziny słupskiej parafii, gdzie po krótkim zwiedzaniu cerkwi przybyli goście zostali podjęci świątecznym obiadem na plebanii.

Fot.: Katarzyna Baniewicz-Kowalczyk, Swietłana Bil

za: orthodox.pl