cerkiew.pl

Biskup siemiatycki Jerzy: „Polski Kościół Prawosławny weźmie udział w Synodzie”

tłum. Patryk Panasiuk, 15 czerwca 2016

Biskup siemiatycki Jerzy udzielił wywiadu greckiej gazecie „Ethnikos Kerykas” („Herold Narodowy”). Zapewnił w nim, że Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny weźmie udział w Wielkim Synodzie. Jednocześnie wyraził swój smutek i zaniepokojenie w związku z wycofaniem się z obrad Patriarchatów Bułgarskiego, Antiocheńskiego, Moskiewskiego i Gruzińskiego.

Biskup Jerzy znajduje się już na Krecie i bierze udział w pracach Komisji ds. Orędzia Wielkiego Synodu. Cała rozmowa odbyła się w języku greckim – władyka studiował w Atenach i biegle  posługuje się językiem greckim.

Wywiad rozpoczął się od komentarza biskupa Jerzego na temat decyzji Kościoła rosyjskiego o nieuczestniczeniu w Synodzie: nie jestem członkiem Patriarchatu Moskiewskiego, by komentować tę decyzję. Oczywiście, jest to ważny Kościół zarówno historycznie, jak też ze względu na liczebność. Fakt, że coraz więcej Kościołów odmawia uczestnictwa w Synodzie budzi zmartwienie, ponieważ przygotowywaliśmy się do niego tyle lat. I ja, który przez dziesięć lat brałem udział w przygotowaniach, żyłem z nadzieją, że Synod się odbędzie – zaznaczył biskup.

Dodał też, że: pesymistyczny jest fakt, że te decyzje zostały podjęte na chwilę przed Synodem, właściwie już w przededniu. A przecież było tyle przygotowań – ludzi, Kościołów i ogólnie całego świata.

Oczywiście, że Synod się odbędzie, ale idealnym rozwiązaniem jest, by uczestniczyły w nim wszystkie Kościoły, żeby stał się Panprawosławnym Soborem, taki jest cel – podkreślił.

Rozmówcy zapytali także władykę o odczucia zwierzchnika polskiego Kościoła prawosławnego: Jego Eminencja, Wielce Błogosławiony Sawa, Metropolita Warszawski i całej Polski, z którym przed chwilą rozmawiałem, od lat był osobiście członkiem komisji przygotowawczej i przedsynodowych konferencji. Był też zawsze zwolennikiem Synodu i jest zmartwiony, i zasmucony sytuacją, która właśnie się rozwija. Eminencja chciałby, żeby Synod się odbył, ponieważ żyjemy pośród większości rzymskokatolickiej i codziennie dajemy świadectwo Prawosławia. Dla nas szansa soborowego wyrażenia jedności Kościoła prawosławnego jest bardzo ważna. Wierzę szczególnie, że dla lokalnych Kościołów ten Synod jest wielką nadzieją, by mogły się umocnić i stać się silniejszymi w warunkach, w których żyją i przeżywają świadectwo Prawosławia.

Czy ma Władyka zamiar powziąć jakieś kroki i porozmawiać ze Zwierzchnikami Patriarchatów Moskiewskiego, Antiocheńskiego i Gruzińskiego, by Synod nie rozpadł się? - Ja w tej chwili znajduję się na Krecie i mam tylko telefoniczny kontakt z moim Kościołem i jego biskupami. Nie wiem, jakie kroki podejmie Jego Eminencja w tym przypadku, ale z pewnością wyrazi swój pogląd.

Następnie dodał: chciałbym podkreślić, że [metropolita Sawa – przyp. redakcji] jest jednym ze zwierzchników, którego zdanie się liczy, wiem, że Jego Eminencja jest szanowany przez innych zwierzchników za swoją wrażliwość i doświadczenie w zakresie Kościoła. Zawsze bowiem był w trudnej sytuacji podczas swojej arcykapłańskiej służby w Polsce. Biskup Jerzy powiedział też, że nie może przewidzieć kroków, jakie podejmie, ale na pewno Jego Eminencja wykona jakiś ruch; dodał też, że jego przylot jest spodziewany wieczorem we czwartek 16 czerwca.

Mówiąc o znaczeniu Wielkiego Synodu zaznaczył, że: przez wieki nie mieliśmy takiego Synodu. Mieliśmy Spotkania Zwierzchników z inicjatywy Jego Świątobliwości Patriarchy Bartłomieja, który rzeczywiście włożył dużo wysiłku w zacieśnienie się więzów pomiędzy Zwierzchnikami. Spotkania te były owocne i mówię to, ponieważ uczestniczyłem w praktycznie wszystkich. Ten Synod będzie okazją, byśmy przemówili jednym głosem; dlatego jest to tak smutne i rozczarowujące, że coraz więcej Kościołów odmawia uczestnictwa. Co tyczy się różnic w kwestii tekstów – po to właśnie zbiera się Synod, by jeszcze nawet na tym etapie wprowadzić zmiany i przedyskutować fragmenty tekstów, co do których występują wątpliwości. Wierzę, że wszystkie Kościoły są otwarte na zaakceptowanie wrażliwości każdego z Kościołów.

Dziennikarzy zachwyciła perfekcyjna znajomość języka greckiego biskupa Jerzego. Zapytany o to, jak się go nauczył w tak doskonałym stopniu odpowiedział: nie tak zupełnie doskonałym; Bóg pobłogosławił, bym w latach 90. mógł studiować w Atenach, ponadto biorąc udział w Spotkaniach, Komisjach i Konferencjach, czytając książki oraz utrzymując kontakty telefoniczne.

Na pytanie czym jest dla władyki Hellenizm, powiedział: szanuję go, ponieważ dla mnie za Hellenizmem stoi też wielkie bogactwo Prawosławia, duchowego życia, tradycji Ojców oraz mentalność, która stanowi dużą podstawę dla mojego serca. Jestem na Krecie i dzisiaj powiedziałem mojemu współpracownikowi, że wcale nie czuję się jakbym był za granicą, ponieważ duch Prawosławia powoduje, że zapominasz o granicach.

za: romfea.gr