cerkiew.pl

To, co ważne

tłum. Gabriel Szymczak, 04 września 2020

Okrutni przyjaciele

Ponieważ wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, jesteśmy odpowiedzialni za sposób, w jaki wpływamy na innych. Często przez samo nasze istnienie jesteśmy źródłem wielkiej irytacji i niepokoju u innych ludzi. Jedynym sposobem, w jaki możemy to zmienić, jest kochanie ich i modlenie się za nich. Kochamy ich jak naszych przyjaciół i braci, ale nie otrzymujemy w zamian żadnej miłości.

Święty Mikołaj (Velimirovic) z Zičy mówi nam: „Moi przyjaciele schlebiają mi i nie są pomocni w moim zbawieniu. Jednak moi wrogowie (okrutni przyjaciele) prowadzą mnie jak dziką bestię do jaskini miłosierdzia i miłości Boga”. Nie modlimy się, aby zobaczyli swoje błędy w tym, że nas nie doceniają i nie kochają, ale żeby zobaczyli, że ich nienawiść do nas jest zła dla ich duszy. Modlimy się, aby zostali uwolnieni od ciężaru urazy do nas lub kogokolwiek innego.

Kapłan-męczennik Roman Medved, w liście z Gułagu do swojej córki (1932), napisał: „Radośnie jest czuć, że nie mamy i nie możemy mieć wśród ludzi wrogów, ale tylko nieszczęśliwych braci, którzy zasługują na litość i pomoc, nawet jeśli przez nieporozumienie stają się naszymi wrogami i walczą przeciwko nam. Biada! Nie rozumieją, że wróg znajduje się w nas samych i że przede wszystkim trzeba go z siebie wyrzucić, a potem pomóc innym też zrobić to samo”.

Unikanie ludzi, którzy nas nie lubią, nie przynosi naszej duszy korzyści, ponieważ unikanie ludzi lub ignorowanie ich - gdyż nas nie lubią - nie jest sposobem, w jaki Chrystus chciałby, abyśmy postępowali. Kochajmy tych ludzi i módlmy się za nich nie po to, aby zmienili swoje nastawienie do nas, ale aby znaleźli spokój dzięki temu, że ujrzą, iż ich uraza niszczy ich duszę.

***
Przebaczenie i miłość

Zdolność do przebaczania jest bezpośrednio związana ze zdolnością do kochania i to w naszym akcie przebaczenia innym my sami znajdujemy przebaczenie. To właśnie poprzez odwrócenie się od naszej troski o samych siebie i od własnej woli zaczynamy dostrzegać, że nasze zbawienie jest bezpośrednio związane ze zbawieniem naszego bliźniego. Odmowa przebaczenia bliźniemu oznacza utratę zdolności kochania, „albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4, 20)?

Zdolność przebaczania innym wymaga z naszej strony pracy, ponieważ musimy współpracować z łaską, która jest darem Ducha Świętego. Ponieważ nam wiele przebaczono, i my również musimy wiele wybaczyć. Sam Pan powiedział nam, że musimy wybaczyć naszemu bratu siedemdziesiąt razy siedemdziesiąt, co nie jest łatwym osiągnięciem, trzeba przyznać. Jednak to ten sam Pan daje nam moc i wolę, by szybko przebaczyć tym, którzy nas skrzywdzili lub obrazili. To właśnie Chrystus pokazał, jak ważne jest przebaczanie innym, przebaczając tym, którzy Go krzyżowali. „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34)”.

***
Strzeż swoich myśli!

Nasze myśli naprawdę mają wpływ na nasz świat. Negatywne myśli o członkach rodziny lub współpracownikach zmieniają nasze relacje. Jeśli nie lubimy kogoś w pracy i pozwalamy sobie źle o nim myśleć, prawdopodobnie spełni on nasze niskie oczekiwania. Jeśli modlimy się za innych i prosimy Boga, aby ich pobłogosławił, prosząc Go także, aby pobłogosławił nasze współdziałanie z nimi, zmienią się na lepsze - podobnie jak my.

Wszyscy słyszeliśmy stwierdzenie, że dla jednej osoby kubek jest w połowie pusty, podczas gdy dla innej - kubek jest w połowie pełny. Pierwsza z nich prawdopodobnie będzie szła przez życie z niezrealizowanymi celami, podczas gdy druga zobaczy, że jej świat rozkwita jak piękny ogród. Nawet wszystkie chwasty w tym ogrodzie będą wyglądać pięknie, jeśli tylko powstrzyma negatywne myśli.

Przez lata radziłem ludziom cierpiącym na depresję, aby codziennie przez co najmniej czterdzieści minut spacerowali energicznie, odmawiając modlitwę Jezusową. I w wielu przypadkach depresja ustępowała w ciągu kilku dni, ponieważ ćwiczenie fizyczne, połączone z modlitwą, odpychało negatywne myśli i wysyłało depresję w otchłań, z której się ona wywodziła.

Nasze negatywne myśli powstrzymują nas od radości, którą powinniśmy czuć w Chrystusie, i powstrzymują tę radość przed dodawaniem otuchy innym. Jeśli odpieramy negatywne myśli, pozwalamy Chrystusowi zmieniać nas i ludzi wokół nas. Święty Serafin z Sarowa powiedział, że jeśli osiągniemy pokój, tysiące wokół nas zostaną zbawione. Negatywne myśli nie sprzyjają pokojowi!

Z miłością w Chrystusie,
igumen Tryfon

za: The Morning Offerings

fotografia: Igors /orthphoto.net/