cerkiew.pl

Modlitwy odmawiane na kolanach w święto Pięćdziesiątnicy

przygotował Michał Diemianiuk, 07 czerwca 2020

tłumaczenie - ks. H. Paprocki, za: liturgia.cerkiew.pl

* * *


W NIEDZIELĘ WIECZÓR ŚWIĘTEJ PIĘĆDZIESIĄTNICY

Obrzęd klękania

(…)

Diakon: Przyklęknąwszy, jeszcze i jeszcze do Pana módlmy się.

Chór: Panie, zmiłuj się, trzy razy.


Klękamy na ziemi, mając odkryte głowy, a kapłan donośnie czyta modlitwy w prezbiterium, patrząc ku ludowi:

Przeczysty, nieskalany, niemający początku, niewidzialny, niedościgniony, niezbadany, niezmienny, niezwyciężony, niewypowiedziany, najlepszy Panie, Jedyny, który posiadasz nieśmiertelność, który żyjesz w niedostępnej światłości, który stworzyłeś niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich żyje, który dajesz wszystkim proszącym, zanim sami o coś poproszą, modlimy się do Ciebie i Ciebie błagamy, Władco, Przyjacielu człowieka, Ojcze Pana i Boga, i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z niebios i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Marii Dziewicy i przesławnej Bogurodzicy. Najpierw nauczał słowem, a następnie czynami okazując, gdy przecierpiał zbawczą mękę, dał nam pokornym, grzesznym i niegodnym swoim sługom przykład zanoszenia Tobie zawsze modlitw, z głowami pochylonymi i pokornie klęcząc, za nasze grzechy i ludzkie przewinienia. Sam wielce miłosierny Przyjacielu człowieka, usłysz nas, gdy każdego dnia do Ciebie wołamy, a zwłaszcza w tym dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po Wniebowstąpieniu Pan nasz Jezus Chrystus zasiadł po Twojej prawicy, Boga i Ojca, zesłał Świętego Ducha na swych świętych uczniów i apostołów, który też spoczął na każdym z nich i wszyscy zostali napełnieni nieskończoną Jego łaską i opowiadali różnymi językami wielkie Twoje czyny i prorokowali. Teraz zaś nas, modlących się do Ciebie, usłysz i zmiłuj się nad nami pokornymi i osądzonymi, zerwij więzy niewoli naszych dusz, mając nad nami, modlącymi się do Ciebie, Twoje nieprzebrane miłosierdzie. Przyjmij nas, przypadających do Ciebie i wołających: zgrzeszyliśmy, ale do Ciebie jesteśmy przywiązani już z łona naszej matki, Ty jesteś Bogiem naszym. Jednak dni nasze mijają w bezsensowności życia, oczekujemy więc pomocy Twojej, gdyż pozbawiliśmy się wszelkiej pomocy, ale pokładając nadzieję w Twojej łaskawości, wołamy: grzechów młodości naszej i niewiedzy nie pamiętaj, od tajemnych naszych występków oczyść nas i nie odrzucaj nas w czasie starości, gdy osłabnie nasza siła. Nie opuszczaj nas zanim powrócimy do ziemi, pozwól powrócić do Ciebie i zważ na nas swoją łaską i skłonnością, odpędź nasze nieprawości łaskawością swoją, postaw naprzeciw bezmiaru Twych łask wielość naszych grzechów. Wejrzyj, Panie, z wysokości Twojego przybytku na stojący lud Twój, oczekujący bogactw Twoich darów. Nawiedź nas swoją łaską, wybaw z przemocy szatana, umocnij nasze życie Twymi świętymi i najświętszymi prawami. Daj ludowi Twemu anioła, wiernego stróża, i wszystkich zgromadź do Twojego królestwa. Wysłuchaj próśb pokładających w Tobie nadzieję, odpuść im i nam grzechy, oczyść nas przez działanie Świętego Twego Ducha, i zniszcz wszystkie wrogie nam zakusy.

Dodaje się i tę modlitwę:

Błogosławiony jesteś, Panie, Władco wszechwładny, który oświecasz dzień światłem słonecznym i noc rozjaśniasz zorzami ognia, który pozwoliłeś nam przebyć długi dzień i zbliżyć się do początków zmierzchu, usłysz modlitwy nasze i wszystkich tych ludzi, wszystkim nam przebacz grzechy nasze dobrowolne i mimowolne, przyjmij wieczorne nasze modlitwy i ześlij obfitość Twojej łaski i dobroci na Twoje dziedzictwo. Otocz nas świętymi Twymi aniołami, uzbrój w oręż Twojej prawdy, otocz Twoją prawdą, zachowaj Twoją mocą, wybaw od wszelkiego złego, wszelkiej przeciwnej nam pokusy i pozwól, aby obecny wieczór z nadchodzącą nocą był doskonały, święty, pełen pokoju, bez grzechu, bez upadku, bez złych myśli, i takie same uczyń też wszystkie dni naszego życia, dla modlitw najświętszej Bogurodzicy i wszystkich świętych, których od wieków sobie upodobałeś.

(…)

Diakon: Przyklęknąwszy, jeszcze i jeszcze do Pana módlmy się.

Chór: Panie, zmiłuj się, trzy razy.

Klękamy, jak to już ukazano, a kapłan donośnie czyta drugą modlitwę:


Panie Jezu Chryste, Boże nasz, pokój Twój dałeś ludziom i zawsze jesteś obecny w naszym życiu, i w nas samych! Daruj nieustannie swym wiernym dar Najświętszego Ducha ku otrzymaniu dziedzictwa, które nie zostanie nam odjęte. W sposób jawny zaś łaskę zesłałeś dzisiaj swoim uczniom i apostołom, i usta ich umocniłeś ognistymi językami, a przez nich cały rodzaj ludzki przyjął Boską naukę w swych własnych językach donośnie ogłoszoną. Zostaliśmy oświeceni światłością Ducha i błędu jako ciemności uniknęliśmy poprzez rozdanie widzialnych i ognistych języków ognia i nadprzyrodzone działanie, gdyż dzięki Tobie nauczyliśmy się wiary i błogosławienia Ciebie z Ojcem i Świętym Duchem, Jedynego Boga, którego mocą i władzą zostaliśmy oświeceni. Ty bowiem jesteś światłością Ojca, niezmiennym i stałym odbiciem Jego natury i istoty, źródłem mądrości i łaski. Otwórz moje grzeszne usta i naucz mnie modlić się godnie i należycie. Ty bowiem znasz mnóstwo moich grzechów, ale Twoja łaska przezwycięży ich bezmiar. Z bojaźnią bowiem stoję przed Tobą i w morze Twego miłosierdzia rzucam rozpacz mojej duszy. Nakarm mnie swoim słowem, Ty, który kierujesz w niewypowiedzianej Twej mądrości wszystkimi stworzeniami, cicha przystani tych, którzy płyną burzliwym morzem, i wskaż im drogę, którą pójdą. Daj ducha Twej mądrości mym myślom, ducha rozumu daruj mej niskości, duchem Twojej bojaźni otocz moje poczynania, ducha prawego odnów w mym wnętrzu i duchem Twym władczym umocnij szaleństwo moich myśli. Obym każdego dnia był kierowany przez Twego dobrego Ducha ku rzeczom dobrym, godnie wypełniał Twoje przykazania oraz pamiętał o Twoim chwalebnym przyjściu i o popełnionych grzechach. Nie pamiętaj mojej skłonności ku rzeczom przemijającym i piękności tego świata, ale umocnij mnie do przyjęcia Twych przyszłych darów. Powiedziałeś bowiem, Panie, że jeśli ktoś będzie prosił w Twoim Imieniu, otrzyma w obfitości od Twego współistotnego Boga i Ojca. Przeto i ja grzeszny w dniu zstąpienia Świętego Twego Ducha błagam Twoją łaskawość i proszę, abyś dał mi zbawienie. Panie, wszelkiego dobra bogaty sprawco i ofiarodawco łask, który dajesz nam w nadmiarze to, o co prosimy, Ty, Panie miłosierny współcierpisz z nami, gdyż poprzez swoje bezgrzeszne ciało stałeś się uczestnikiem naszego ciała, przeto przychyl się z miłością ku tym którzy przed Tobą skłonili swoje kolana i bądź oczyszczeniem naszych grzechów. Daj, Panie, ludowi Twemu obfite łaski, usłysz nas ze świętych Twoich niebios, wznieś nad nami moc zbawczej Twojej prawicy, otocz nas cieniem Twych skrzydeł i nie zapominaj dzieła Twych rąk. Przed Tobą tylko zgrzeszyliśmy, ale też Tobie jednemu służymy. Nie kłaniamy się bogom fałszywym, ani też nie wyciągamy naszych rąk do bogów cudzych. Odrzuć nasze grzechy i przyjmij nasze modlitwy, które klęcząc Tobie zanosimy, wyciągnij do nas wszystkich pomocną dłoń, przyjmij naszą modlitwę jak dym kadzielny, przyjemnie wznoszący się przed Twym najłaskawszym królestwem.

Dodaje się i tę modlitwę:

Panie, Panie, wybawiający nas od wszelkiej strzały lecącej w ciągu dnia, wybaw też nas od wszelkiej rzeczy przechodzącej w ciemnościach. Przyjmij ofiarę wieczorną wznoszenia naszych rąk. Pozwól nam również czas nocny przejść bez niedostatków, wolnymi od złych pokus. Wybaw nas też od wszelkiego niepokoju i lęku, a także od obecności szatana. Daj duszom naszym serdeczną skruchę i myślom naszym troskę o wyrok na Twym budzącym bojaźń i sprawiedliwym Sądzie. Przygwóźdź nasze ciała do Twej bojaźni, umartw nasze członki, gdy pozostajemy na ziemi. Zabierz od nas wszelkie niegodne marzenia i wrogie pokusy. Podnieś nas umocnionych w czasie modlitwy w wierze i żarliwości o Twe przykazania.

(…)

Diakon: Przyklęknąwszy, jeszcze i jeszcze do Pana módlmy się.

Chór: Panie, zmiłuj się, trzy razy.

Klękamy, jak to już ukazano, a kapłan donośnie czyta trzecią modlitwę:


Wieczne źródło życia, rozlewające się i oświecające wszystkich, współistotna Ojcu mocy stwórcza, któryś doskonale wykonał opatrznościowe dzieło zbawienia ludzkości, Chryste Boże nasz, który rozbiłeś nierozerwalne więzy grzechu i kajdany otchłani oraz zdeptałeś mnóstwo złych duchów, który samego siebie przywiodłeś na nieskalaną Ofiarę za nas i ciało swoje przeczyste wydałeś na męki, ciało niepodległe i niedostępne żadnemu grzechowi, i strasznym tym i niewypowiedzianym aktem arcykapłańskim darowałeś nam życie wieczne, zstąpiłeś do otchłani i więzy wieczne skruszyłeś, i będącym w ciemnościach pokazałeś tym drogę zbawienia; będącego zaś przyczyną zła i przebywającego na głębokościach węża, pełną Bożej mądrości chytrością złowiłeś i więzami mroku związałeś w Tartarze, i w ogniu nieugaszonym oraz zamknąłeś mocno w ciemnościach zewnętrznych niewypowiedzianą Twoją mocą, wielce sławna mądrości Ojca, okazałeś się wielkim pomocnikiem dla napastowanych i oświeciłeś pozostających w ciemnościach i w cieniu śmierci. Ty wiecznie istniejący Panie chwały i Ojca Najwyższego Synu umiłowany, wieczna światłości z wiecznej światłości, Słońce Sprawiedliwości, usłysz nas, modlących się do Ciebie, i daj odpoczynek duszom swoich sług, zmarłych Ojców i braci naszych oraz wszystkim krewnym według ciała i wszystkim zmarłym w wierze, których teraz wspominamy, gdyż Ty masz wszelką władzę i w ręce swojej trzymasz wszystkie krańce ziemi. Władco wszechwładny, Boże ojców i Panie miłosierdzia, Stwórco wszystkich istot śmiertelnych i nieśmiertelnych, i całej ludzkiej natury, powoływanej do życia i odwoływanej, Panie życia i śmierci, tu przebywania i tam przemienienia, który odmierzasz lata życia i wyznaczasz godzinę śmierci, skierowujesz do otchłani i z niej wyprowadzasz, wiążesz w niemocy i wypuszczasz w potędze, wypełniasz wszystkie obecne potrzeby i kierujesz z pożytkiem przyszłymi, związanych śmiertelną mocą weseląc nadzieją zmartwychwstania. Sam przeto, Władco wszystkich, Boże nasz Zbawco, nadziejo wszystkich krańców ziemi i będących w morzu daleko, który w ten ostatni, wielki i zbawczy dzień święta Pięćdziesiątnicy okazałeś tajemnicę świętej, jednoistotnej, wiecznej, nierozdzielnej i jedynej Trójcy, a zstąpienie i przyjście świętego i życiotwórczego Twego Ducha pod postacią języków ognistych rozlałeś na Twych świętych apostołów i ogłosiłeś ich zwiastunami i wyznawcami naszej wiary oraz okazałeś głosicielami prawdziwej teologii, który i w to najdoskonalsze i zbawcze święto zechciałeś przyjąć modlitwy oczyszczające za przebywających w otchłani, dając nam wielką nadzieję wypuszczenia uwięzionych i rozwiązania ich nieczystości oraz zesłania Twojej pociechy. Usłysz nas, pokorne Twoje sługi, błagających Ciebie, i duszom swoich zmarłych sług daj odpoczynek w miejscu światłości, w miejscu szczęśliwości, w miejscu ochłody, gdzie odstąpi od nich boleść, smutek i wzdychanie, umieść ich w miejscu sprawiedliwych i w miejscu pokoju, daj im odpuszczenie grzechów i uczyń godnymi zbawienia, albowiem nie martwi sławią Ciebie, Panie, ani też pozostający w otchłani nie mogą Ciebie wyznawać, ale my żywi błogosławimy Ciebie i modlimy się, i modlitwy oczyszczenia oraz ofiary zanosimy Tobie za ich dusze.

Dodaje się i tę modlitwę:

Boże wielki i wieczny, święty i miłujący ludzkość, który pozwoliłeś nam w tej godzinie stanąć przed niedostępną Twoją chwałą, aby Ciebie opiewać i głosić chwałę Twoich cudów, oczyść nas, niegodne Twoje sługi, i daj łaskę, abyśmy sercem skruszonym pokornie zanosili Tobie trójświętą chwałę i dziękczynienie za wielkie Twoje dary, które nam uczyniłeś i zawsze nam czynisz. Wspomnij, Panie, na naszą niemoc i nie gub nas z nieprawościami naszymi, ale uczyń wielkie miłosierdzie nad nami pokornymi, abyśmy uniknęli ciemności grzechów i chodzili w prawdzie, odziewając się w oręż światłości, bezpieczni od zdrad, wolni od wszelkich złych pokus i z bojaźnią wysławiali za wszystko Ciebie, Jedynego prawdziwego i miłującego ludzi Boga. Władco wszystkich i Stwórco, zaprawdę i zaiste wielka to tajemnica, czasowe odejście Twych stworzeń, a następnie ponowne zjednoczenie i odpoczynek na wieki. Dziękujemy Tobie za wszelkie okazane nam łaski, które teraz wyznajemy, za nasze przyjście na ten świat i za nasze odejście, za niezawodną obietnicę zmartwychwstania i życia wiecznego, którą przed wiekami nam zaręczyłeś, a którą przyjmiemy w przyszłym powtórnym Twym przyjściu. Ty bowiem jesteś pierwszym zmartwychwstałym i zmarłych sprawiedliwym i miłującym Sędzią, nagradzającym Władcą i Panem, który dla skrajnego wyniszczenia samego siebie przyjął ludzkie ciało, który też z miłosierdzia i łaskawości dobrowolnie doświadczyłeś naszych cierpień i niepokojów oraz sam cierpiałeś będąc doświadczanym, z czułością wprowadziłeś nas do twojej chwały, a poprzez wejście w pokusę i jej przezwyciężenie stałeś się dla nas doświadczanych naszą podporą, jak sam to obiecałeś. Przyjmij więc, Władco, nasze modlitwy i błagania, daj odpoczynek wszystkim naszym ojcom, matkom, dzieciom, braciom i siostrom według ciała i według ducha, i duszom wszystkich zmarłych. Umieść ich duchy i imiona w księdze żywota, w nadziei zmartwychwstania, życia wiecznego, na łonie Abrahama, Izaaka i Jakuba, w krainie żywych, w królestwie niebieskim, w raju słodyczy, wprowadzając wszystkich do świętego Twego domu za pośrednictwem świętych Twoich aniołów. Wskrześ także nasze ciała w dniu, który wyznaczyłeś według Twej sprawiedliwej i prawdziwej obietnicy. Dla Twoich bowiem sług, Panie, nie ma śmierci, gdyż odchodzimy z ciała i przychodzimy do Ciebie, Boga naszego, ale jest to przejście od spraw bolesnych do pożytecznych i słodkich, na odpoczynek i radość. Jeżeli zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie, miłosierny bądź dla nas, gdyż nikt nie jest czysty przed Tobą i wolny od swych nieprawości, ani też żaden dzień naszego życia nie jest naszą własnością, a tylko Ty jeden zjawiłeś się na ziemi bezgrzesznym, Panie nasz Jezu Chryste, przez którego wszyscy mamy nadzieję otrzymać miłosierdzie i odpuszczenie grzechów. Przeto więc jako Dobry i Przyjaciel człowieka Bóg oddal, odpuść, daruj nasze grzechy dobrowolne i mimowolne, świadome i nieświadome, znane i zapomniane, popełnione czynem, myślą, słowem, w całym naszym życiu i w każdym naszym ruchu. Zmarłym zaś daruj wolność i ochłodę, a nas tu obecnych pobłogosław, daruj koniec naszego życia pełen pokoju i dobra, a także wszystkim Twym ludziom, otwórz ku ludziom swoje miłosierdzie i miłość, a na Twym strasznym i budzącym bojaźń Sądzie uczyń nas godnymi Twego królestwa.

Dodaje się i tę modlitwę:


Boże wielki i najwyższy, jedyny, który masz nieśmiertelność, który żyjesz w niedostępnym świecie, który wszystkie stworzenia z mądrością stworzyłeś, rozdzieliłeś światłość od ciemności, słońce dałeś, aby świeciło dniom oraz księżyc i gwiazdy, aby rozjaśniały mroki nocy, który w obecnym dniu przychylasz swoje oblicze do naszych próśb i pozwalasz nam przynosić Tobie ofiarę wieczorną. Sam, miłujący ludzkość Panie, wznieś naszą modlitwę jako dym kadzidlany przed Tobą i przyjmij ją jako woń wdzięcznej ofiary. Pozwól nam spędzić nadchodzący wieczór i nadchodzącą noc w pokoju, przyoblecz nas w oręż światłości, wybaw od nocnych lęków i od wszelkiej rzeczy znajdującej się w ciemnościach, daruj nam sen, który darowałeś na ukojenie naszych niemocy, wolny od wszelkich myśli szatańskich. O Władco i ofiarodawco wszystkich łask, obyśmy także na naszych łożach doznali pociechy, wspominając również w nocy najświętsze Twoje imię i oświeceni pouczeniami Twych przykazań, z duchową radością powstali ku głoszeniu chwały Twoich łask oraz zanosili modlitwy i błagania do Twej łaskawości za nasze grzechy i za wszystkich Twoich ludzi, poprzez modlitewne wstawiennictwo Najświętszej Bogurodzicy nawiedź nas, Panie, w swym miłosierdziu.

fotografia: Sheep1389 /orthphoto.net/