cerkiew.pl

Konserwacja cudownej ikony Świętego Onufrego

klasztorjableczna.pl, 26 kwietnia 2020

Patronalna ikona monasteru św. Onufrego w Jabłecznej jest nie tylko wielkim dziełem sztuki i wielką świętością, ale przede wszystkim jest wcielonym sensem tego zadziwiającego, świętego miejsca. Monaster św. Onufrego w Jabłecznej powstał w zupełnie niezwykłym miejscu, którego człowiek nigdy by sobie nie wybrał, gdyby poszukiwał normalnego życia. Wyspę na rzece Bug, otoczoną zalewowymi łąkami, starorzeczami i bagnami wybrali sobie mnisi, którzy ponad pięćset lat temu przypłynęli na to miejsce. Szukali oni dla siebie «innego świata», szukali pustyni, samotności, w której następuje spotkanie ze sobą samym, a po przekroczeniu siebie z Bogiem. To miejsce stało się wcieleniem formuły wewnętrznego życia mnicha, który poznaje siebie, siebie przekracza i przemienia siebie, przyrodę, zwierzęta i innego człowieka miłością Chrystusową. Dlatego dzika przyroda w doświadczeniu mistycznym ascetów prawosławnych staje się początkiem rzeczywistości rajskiej, miejscem, gdzie każda trawa, rosnąca na łące wrasta w rzeczywistość świata przebóstwionego. Właśnie dlatego patronem przybyłych mnichów stał się św. Onufry, wielki asceta, który ponad 60 lat żył w samotności na pustyni egipskiej w IV wieku, jako jeden z pierwszych ojców samotniczego życia monastycznego. Wyspa pośrodku rzeki Bug stała się miejscem, gdzie się zaczynał inny świat, stała się ona miejscem tajemnicy, miejscem otwartego serca ludzkiego, w które zagląda sam Bóg. Dlatego monaster Jabłeczyński od samego początku swego istnienia stał się największą świętością i osobistą tajemnicą okolicznych mieszkańców, którzy przybywają do niego i odnajdują ukojenie swych serc. W ludowym podaniu, które było przekazywane z dawien-dawna, cała historia tego niezwykłego świętego miejsca przyjęła pewną krystaliczną postać, jakby oddając odczucie ludzi, ich wewnętrzne doświadczenie tego świętego miejsca. Semantyka legendy ludowej, wygenerowana doświadczeniem liturgii prawosławnej, spróbowała pomieścić w konkretnym obrazie cały sens tego miejsca. Wedle jej przekazu, w najbardziej autentycznej i starodawnej wersji, bez późniejszych literackich dodatków, rzeką Bug miała przypłynąć ikona św. Onufrego, na miejscu odnalezienia której powstał monaster. W tej ludowej legendzie pomieściła się konkretna historia o przypłynięciu mnichów, którzy z woli Bożej wyruszyli w poszukiwaniu miejsca modlitwy i zbawiania się, i odnaleźli to miejsce, które im wskazał Bóg. Możliwe, że tymi mnichami byli dwaj bracia, schimnich Cyryl i mnich Dawid, pustelnicy, o których głosi najdawniejszy przekaz wymieniający mnichów jabłeczyńskich z 1527 roku, wedle którego życie pustelnicze zaczęło się tu na początku wieku XVI. Jednakże najważniejszym przekazem legendy ludowej jest zawarte w niej liturgiczne odczucie owego miejsca.

Ikona w liturgii prawosławnej jest tajemnicą osobistego spotkania ze świętym, jego żywą obecnością. Monaster jabłeczyński dla wiernych stał się miejscem osobistego spotkania z wielkim pustelnikiem, świętym człowiekiem, który dostąpił przebóstwienia, tajemnicy zjednoczenia z Chrystusem. Dobry starzec, z długą brodą, zaplątaną w warkocz, «szybki pomocnik», jak świętego nazywała ludowa pieśń pobożna, perski królewicz, jeden z najbardziej surowych ascetów egipskich w IV wieku, stał się nadbużańskim świętym, świętym łąk i stuletnich dębów, kwiatów i chórów ptaków. Św. Onufry stał się przyjacielem i pomocnikiem, obrazem miłości dla ludzi kraju nadbużańskiego, Chełmszczyzny i Podlasia, a jego cudowna ikona, która jest dla wiernych jego żywą obecnością, wysłuchiwała tysięcy słów, płynących z ludzkiego serca. Monaster Jabłeczyński jest jedynym od pięciuset lat nieprzerwanie działającym ośrodkiem monastycznym na terenie Chełmszczyzny, Podlasia i ziemi Brzeskiej, który ponadto przez cały okres swego istnienia pozostawał prawosławnym monasterem. Jedynymi żywymi świadkami jego historii, ale co najważniejsze, jego sercem, jego wcielonym sensem są cudowna ikona św. Onufrego i cudowna ikona Bogurodzicy Jabłeczyńskiej. Ta niezwykła ikona św. Onufrego powstała w 2 ćwierci XVI wieku jako chramowa ikona, ustawiona w namestnym rzędzie ikonostasu klasztornej świątyni. Jest to wielkie dzieło sztuki, wedle atrybucji stylistycznej stworzone przez mołdawskiego mistrza, z fundacji Teodory Boguszowej, urodzonej księżnej Sanguszko. Malarze mołdawscy w owym okresie byli najwspanialszymi twórcami sztuki sakralnej, Mołdawia bowiem w tym czasie przeżywała renesans życia monastycznego i artystycznego, pozostając w stałej łączności ze św. Górą Athos i z wielkimi bałkańskimi ośrodkami sztuki bizantyńskiej. To poprzez wielkie monastery mołdawskie w XVI wieku do I Rzeczpospolitej docierały wzorce athoskiego życia monastycznego, liturgicznego i artystycznego. Ta niezwykła chramowa ikona od samego początku była otaczana szczególnym kultem i już w XVI wieku była uważana za cudowną, co wynika z XVII-wiecznych źródeł pisanych. O nieprzerwanym kulcie ikony świadczy także fakt, że nie patrząc na trzykrotne przebudowy głównej świątyni klasztornej, całościowe wymiany ikonostasów, ikona św. Onufrego zawsze pozostawała na swoim miejscu, ozdobiona różnymi koszulkami i licznymi wotami.

Obecnie ta pięćsetletnia ikona potrzebuje natychmiastowej pomocy konserwatorskiej. W drugiej połowie wieku XIX cudowną ikonę spróbowano uratować, stosując dość drastyczną metodę renowacji, której wtedy poddawano wiele starożytnych ikon — deska ikony, zjedzona przez korniki, mogła się rozpaść, z tego powodu, postanowiono dokonać przeniesienia warstwy malarskiej na nowe podłoże. Bezcenne XVI-wieczne malarstwo ostrożnie wycięto ze starej deski, nie naruszając warstwy malarskiej ikony i umieszczono na nowym podłożu drewnianym, a następnie ozdobiono metalową koszulką. W takiej postaci ikona, wraz z całą miejscową ludnością przeżyła bieżeństwo, przymusową ewakuację w głąb Imperium Rosyjskiego w 1915 roku. Wywieziona wraz z ikoną Bogurodzicy Jabłeczyńśkiej, ikona św. Onufrego cudem przetrwała w Moskwie terror bolszewicki, w ogniu którego zginęły setki tysięcy ikon, świętości i cerkwi. Ikony św. Onufrego i Bogurodzicy Jabłeczyńskiej staraniem metropolity Makarego (Oksijuka) w 1951 roku powróciły do klasztoru, były to jedyne tej rangi dzieła, które po wywiezieniu w trakcie bieżeństwa wróciły do Polski. Cudowne ikony jakby trzymają się swego miejsca, ciągle na nie powracają, żeby być w swoim klasztorze, że swoimi ludźmi. Nawet po bulwersującej kradzieży w 1990 roku, cudowne ikony udało się odnaleźć i w 1994 roku powróciły one na swoje odwieczne miejsce.

Staraniami namiestnika monasteru Jabłeczyńskiego o. ihumena Piotra (Dawidziuka), lubelski konserwator wojewódzki przyznał środki z funduszu konserwatorskiego na przeprowadzenie koniecznej, gruntownej konserwacji cudownej ikony św. Onufrego, która ma polegać na oczyszczeniu i zabezpieczeniu warstwy malarskiej, usunięciu korników, które zaatakowały deskę ikony, umocnieniu podłoża malarskiego, przeprowadzeniu renowacji metalowej koszulki, którą ikona została ozdobiona w 2 poł. XIX wieku. W czwartek tygodnia paschalnego, po odprawieniu molebna przed cudowną ikoną, o. Namiestnik i bracia klasztoru Jabłeczyńskiego, śpiewając troparion do św. Onufrego, odprowadzili klasztorne palladium do renomowanej pracowni konserwatorskiej. Fundusz konserwatorki przyznał jedynie połowę niezbędnych środków, dlatego o. Namiestnik i bracia monasteru w Jabłecznej zwracają się do wszystkich ludzi otwartego serca, wiernych Cerkwi prawosławnej i ludzi innych wyznań, którzy słyszeli bądź osobiście doświadczyli tego niezwykłego miejsca, jakim jest Jabłeczyński monaster, by wsparli ofiarą to wielkie i niezbędne dzieło konserwacji cudownej ikony św. Onufrego. Tym bardziej, że jeszcze większego nakładu finansowego wymaga konserwacja ikony Bogurodzicy Jabłeczyńskiej, na przeprowadzenie której budżet konserwatorski nie przydzielił środków. Niech nasza ofiara będzie wdzięcznością tym cudownym ikonom, niech nasza ofiara wesprze dzieło ratowania jednych z najstarszych ikon w Polsce, pereł wielkiej tradycji prawosławnej dawnej Rzeczpospolitej, które od pięciuset lat przebywają na jednym miejscu, w swoim klasztorze, pośrodku łąk nadbużańskich i patrzą miłością na każdego, kto do nich przychodzi.

autor tekstu: Witali Michalczuk

Czcigodni Ojcowie, Bracia i Siostry z pokorą prosimy wszystkich ludzi otwartych serc, chcących wesprzeć to wielkie dzieło o pomoc.
Wpłaty można przekazać na konto:
PKO BP o/Biała Podlaska
Nr: 79 1020 1260 0000 0402 0012 1095
IBAN: BPKO PL PW
Z dopiskiem: IKONA
Wszystkich ofiarodawców zapewniamy o modlitwie, Wasze imiona zostaną wpisane do naszego monasterskiego sinodika.

XPICTOC BOCKPECE!

Za: www.klasztorjableczna.pl