cerkiew.pl

św. Ignacy Brianczaninow - o zbawieniu i chrześcijańskiej doskonałości (cz. II)

tłum. Gabriel Szymczak, 14 kwietnia 2020

Święty Apostoł Paweł, który był nieskazitelny i sprawiedliwy według prawa Mojżesza i prawa naturalnego, uważał swoją sprawiedliwość za "stratę ze względu na najwyższą wartość Chrystusa Jezusa, Pana mojego" (Flp 3, 8). Zrzekł się swojej sprawiedliwości, uważając ją za śmieci, „bylebym pozyskał Chrystusa” - powiedział Wielki Paweł - „nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa" (Flp 3, 9).

To, że szukamy usprawiedliwienia w Chrystusie poczytuje się nam za grzech” (Ga 2, 17), jednak nie ma możliwości przyjścia do Chrystusa i włączenia w Niego bez wyznania szczerym sercem, że się jest grzesznikiem, martwym grzesznikiem, który nie ma własnego usprawiedliwienia ani wartości.
"Z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie" (Rz 3, 20-24).

Dzięki niezmiennemu prawu ascezy, udzielana przez łaskę Boga obfitość świadomości i odczuwania własnej grzeszności przychodzi przed wszystkimi innymi błogosławionymi darami. Przygotowuje ona duszę do przyjęcia tych darów. Dusza nie jest w stanie ich przyjąć, jeśli uprzednio nie osiągnie stanu błogosławionego ubóstwa ducha. "Początkiem oświecenia duszy i znakiem jej zdrowia jest, gdy umysł zaczyna dostrzegać własne grzechy, niezliczone jak piaski morza" (św. Piotr z Damaszku)

Osiągnąwszy ten stan, biskup Tichon z Woroneża powiedział: "Rozpoznajmy nasze grzechy, ponieważ to jest początek skruchy. Żałujmy, przyznajmy, że nie jesteśmy niczego godni. Im bardziej (święci Boga) uznają siebie za najbardziej niegodnych, tym bardziej Bóg, który jest dobry i współczujący, nagradza ich. Co pochodzi od nas? Słabość, zepsucie, ciemność, złość, grzechy". Strzeżmy się śmiertelnego złudzenia! Obawiajmy się odrzucenia Chrystusa przez złudzenie! Bójmy się faktycznej utraty zbawienia ze względu na trwanie w fałszywej myśli, która jest w nienawiści wobec Wiary! Czujność jest jeszcze bardziej potrzebna w naszych czasach, ponieważ nauczanie o dominacji cnót i osiągnięć upadłej ludzkości jest teraz rozpowszechniane ze szczególnym wysiłkiem, w jawnym celu przyciągnięcia wszystkich do praktykowania tych cnót i tych osiągnięć.
Szydząc z całego świętego dobra chrześcijaństwa, nauczanie to próbuje wzbudzić pogardę i nienawiść wobec niego.

Uczynki zbawienia są uczynkami Wiary, czynami Nowego Testamentu. Przez te czyny nie wypełnia się ani ludzka wiedza, ani wola człowieka, ale wola Najświętszego Boga, który objawia się nam w przykazaniach Ewangelii. Chrześcijanin, który pragnie odziedziczyć zbawienie, musi wykonać następujące czyny:

1) uwierzyć w Boga, tak jak Bóg nakazuje nam wierzyć w Niego, to znaczy przyjąć naukę o Bogu, która została objawiona przez Boga, przyjąć chrześcijaństwo jako zachowane w całkowitej czystości i pełni w sercu Kościoła Prawosławnego - zasadzonego przez Boga-człowieka na Wschodzie, który rozprzestrzenił się na całym świecie ze Wschodu i który do tej pory pozostał w całości tylko na Wschodzie i który zawiera chrześcijańskie nauczanie poświęcone Bogu, niezakłócone, bez zmian i bez dodania do niego ludzkich lub demonicznych nauk.
"Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że [Bóg] jest - mówi Apostoł - i że jest wynagradza tych, którzy Go szukają" (Hbr 11, 6).
Chrześcijańskie nauczanie jest głoszone jako powszechne i do przyjęcia przez wiarę. Będąc Boską nauką objawioną przez Boga, która przewyższa ludzki rozum, nie może być przyjęte inaczej niż przez współczucie serca, przez wiarę. Wiara, dzięki swej naturalnej właściwości, jest w stanie zaakceptować i przyswoić w umyśle i sercu to, co jest nieodgadnione dla umysłu i co nie zostałoby zaakceptowane przez zwykły sposób oceny. "Kto uwierzy i przyjmie chrzest - rzekł Pan - będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16, 16).

2) Osoba, która uwierzyła, musi ofiarować pokutę za swoje poprzednie, niegodziwe i grzeszne życie, i stanowczo zdecydować się na prowadzenie życia, które podoba się Bogu. "Stańcie się wy również świętymi" - Apostoł Piotr poleca chrześcijanom – "na wzór Świętego, który was powołał, jak posłuszne dzieci. Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi" (1 P 1, 14-15). Niemożliwe jest włączenie się lub pozostawanie we wspólnocie z Bogiem, jeśli człowiek nadal trwa w grzesznym życiu. Nowy Testament wzywa do skruchy tych, którzy przychodzą do Boga i to jest pierwszy warunek dotarcia do Niego.
Prorok, który rozpoczął nauczanie Nowego Testamentu, wielki Jan Poprzednik Pana, rozpoczął swoje nauczanie wezwaniem do skruchy. "Nawróćcie się", powiedział do upadłych ludzi, którzy jeszcze raz zostali powołani do wspólnoty z Bogiem, "bo bliskie jest królestwo niebieskie".
Sam Bóg-człowiek rozpoczął swoje nauczanie tymi słowami: "odtąd począł Jezus nauczać i mówić: Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie" (Mt 4, 17). Słowo Boże poleciło Swoim świętym Apostołom, aby rozpoczęli swoje zwiastowanie również tymi słowami, posyłając ich najpierw "do zagubionych owiec Izraela", dotkniętych przez zatracenie, pomimo zapowiadanej wspólnoty z Bogiem, która została im dana. "Idźcie i głoście", rozkazało Apostołom Słowo Boże, "bliskie jest już królestwo niebieskie” (Mt 10, 7). Wezwanie do wiary i do pokuty pochodzi od Boga. Posłuszeństwo temu wezwaniu jest konieczne dla zbawienia: jest to spełnienie najświętszej woli Boga.

3) Kiedy już człowiek uwierzył w Boga i odrzucił grzeszne życie po to, aby wejść w łączność z Bogiem, przystępuje do niej za pośrednictwem pierwszej chrześcijańskiej tajemnicy: chrztu świętego. Chrzest to narodziny do życia Bożego. Nie można wejść w życie na świecie bez narodzenia zgodnie z prawem natury; nie można wejść w łączność z Bogiem, która stanowi nasze prawdziwe życie i nasze zbawienie, bez wejścia w chrześcijaństwo poprzez chrzest święty. To jest Boskie zarządzenie. Przez chrzest wchodzimy w "odrodzenie", to znaczy w święte życie, które zostało dane Adamowi przy jego stworzeniu i które utracił po swoim upadku; zostało nam ono zwrócone przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
"Jeżeli się ktoś nie narodzi powtórnie - rzekł Pan - nie może ujrzeć królestwa Bożego. Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego" (J 3, 3; 5).
Z urodzenia według ciała, jesteśmy potomkami naszego praojca w ciele, Adama, który dał nam i istnienie, i wieczną śmierć; poprzez chrzest święty przechodzimy do duchowej linii Boga-człowieka, Który zgodnie ze świadectwem Proroka jest Wszechmogącym Bogiem, [Władcą], Księciem Pokoju, Odwiecznym Ojcem, Który daje nam duchowe narodziny, niszczy w nas korzeń śmierci, zasadzony przez nasze narodziny w ciele i daje nam życie wieczne, zbawienie, szczęście w Bogu.
Święty Jan Teolog mówi o tych, którzy uwierzyli w Boga i odrodzili się przez święty chrzest:
"Wszystkim jednak, którzy Go przyjęli, dał moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy się ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili (J 1, 12-13)". Chrzest święty, czyniąc nas dziećmi Bożymi, przywraca naszą wolność, która została nam dana w akcie stworzenia, a którą utraciliśmy podczas upadku; przywraca nam siłę woli i daje nam moc, aby pozostać dziećmi Bożymi lub odrzucić nasze usynowienie – tak, jak nasi przodkowie, którzy w raju mieli zapewnioną autonomię decyzji, czy pozostać wiecznie w błogości, czy ją stracić.
„Dlatego powinniśmy być jak najpoważniej skupieni, to znaczy uważać na siebie z najwyższą ostrożnością, aby w żadnym momencie nie pozwolić im się ześliznąć”.
Chrzest święty jest zapieczętowany inną tajemnicą, która następuje zaraz po nim: namaszczeniem świętym Chryzmem. Tę tajemnicę prawidłowo nazywa się pieczęcią, tak jak chrzest święty może być słusznie nazwany warunkiem i potwierdzeniem związku między Bogiem i człowiekiem. Pieczęć, którą ten stan jest zapieczętowany, to namaszczenie świętym Chryzmem.

4) Życie według przykazań ewangelicznych podtrzymuje związek z Bogiem, uzyskany przez chrzest święty, a porzucenie życia według przykazań ewangelicznych powoduje utratę tego związku. Świadkiem obu tych stanów był sam Pan: "Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania – rzekł - będziecie trwać w miłości mojej. Ten, kto we mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jest jako latorośl i uschnie; i zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie" (J 15, 10; 6).
Dla zbawienia konieczne jest, aby ochrzczeni w Chrystusie żyli zgodnie z prawami Chrystusa.

5) Bóg-człowiek, dawszy nam przez święty chrzest narodziny do zbawienia, prowadzi nas do bliższej komunii ze Sobą przez kolejną wielką, nieodgadnioną tajemnicę, tajemnicę Eucharystii, dzięki której łączymy się i jednoczymy nasze ciało i krew z Ciałem i Krwią Boga-człowieka. "Kto spożywa moje Ciało - powiedział Pan - i pije moją Krew, trwa we Mnie, a Ja w nim. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne. Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53 - 56).
Bóg-człowiek całkowicie wyrwał nas z podobieństwa do dawnego Adama poprzez tę tajemnicę i doprowadził nas do bliższego związku i jedności z Nim. W jaki sposób ci, którzy są z Bogiem-człowiekiem, nie mogliby być zbawieni? "Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i orły" (Łk 17, 37), karmione przez tę padlinę, mówi Pismo Święte. Przez godne i powszechne (częste) spożywanie pokarmu duchowego, który zstąpił z Nieba i dał życie światu, staniemy się duchowymi orłami, wzniesiemy się z głębin cielesnego stanu do wyżyn stanu duchowego; wzbijemy się tam, gdzie Bóg-człowiek wzniósł ludzką naturę i swoje ciało, będąc w Bogu Ojcu przez Swoją Boskość od niepamiętnych czasów i zasiadając po prawicy Ojca w ludzkiej naturze poprzez odkupienie ludzi.

6) Bóg dał nam tajemnicę spowiedzi, aby wzmocnić nas w naszej słabości, uzdrowić grzeszne wrzody, które ściągamy na siebie po chrzcie i podtrzymywać święty dar, którym jesteśmy przypieczętowani przez święty chrzest. Spowiedź odnawia i przywraca stan pozyskany podczas chrztu świętego. Musi ona być naszym udziałem tak często, jak to możliwe: dusza człowieka, który ma zwyczaj wyznawania swoich grzechów, często jest powstrzymywana od nich przez pamięć o nadchodzącej spowiedzi, podczas gdy grzechy, które nie zostały wyznane, są zwykle popełniane ponownie, tak jakby były spełniane w ciemności lub w nocy.

św. Ignacy Brianczaninow

za: pravmir.com

fotografia: szolucha.w /orthphoto.net/