cerkiew.pl

Wybrana hymnografia Wielkiego Tygodnia. Część I

przygotował Michał Diemianiuk, 13 kwietnia 2020

tłumaczenie hymnografii - ks. H. Paprocki, za: liturgia.cerkiew.pl

* * *


W Święty i Wielki Poniedziałek na jutrzni


po sześciu psalmach śpiewamy Alleluja, ton 8, donośnie i ze słodyczą, i trzykrotnie śpiewamy troparion powoli, donośnie i ze słodyczą. Ton 8:

Oto Oblubieniec nadchodzi o północy i błogosławiony sługa, którego zastanie czuwającym, niegodny jest zaś ten, którego zastanie leniącym się. Czuwaj, przeto, duszo moja, nie daj ogarnąć się przez sen, abyś nie została oddana śmierci i królestwa pozbawiona, lecz odrzuć sen i wołaj: Święty, Święty, Święty jesteś, Boże, dla Bogurodzicy zmiłuj się nad nami.

Po pierwszej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 1: Prosomion: Grób Twój.


Dzisiaj przeczyste cierpienia jak światłość najdoskonalsza zajaśniały światu, Chrystus bowiem z miłosierdzia idzie cierpieć. On, który wszystko trzyma w dłoni, rozciągnięty został na drzewie, aby zbawić człowieka.

Po drugiej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 1. Prosomion:

Niewidzialny Sędzio, widziany byłeś w ciele, i idziesz, aby zostać zabitym przez nieprawych mężów, nasze osądzenie osądzić swym cierpieniem. Przeto zgodnie przynosimy chwałę, cześć i sławę Twemu panowaniu, Słowo.

Po trzeciej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 8: Prosomion: Mądrości

Dzisiejszy dzień oświetla początki cierpień Pana. Przyjdźcie przeto miłośnicy świąt, zaśpiewajmy pieśni. Oto Stwórca idzie podjąć krzyż, doświadczenia i rany, zostanie osądzony przez Piłata. Przez sługę uderzony był po głowie, ale wszystko cierpi, aby zbawić człowieka. Przeto zaśpiewajmy Panu: Przyjacielu człowieka, Chryste Boże, daj odpuszczenie grzechów tym, którzy z wiarą kłaniają się przeczystym Twym cierpieniom.

Kontakion, ton 8: Prosomion: Albowiem początki.

Jakub płacze z powodu braku Józefa, a Józef zasiada na rydwanie i czczony jest jak król. Nie poddał się niegdyś rozkoszy Egipcjanki, i wysławiony jest przez Tego, który zna ludzkie serca, i ofiaruje niezniszczalny wieniec.

Ikos: Dodajmy jeszcze łez do płaczu, wylejmy łzy, z Jakubem opłakujmy Józefa, mądrego i czystego, który chociaż został zniewolony ciałem, zachował wolną duszę i rządził nad całym Egiptem: Bóg bowiem daje swoim sługom niezniszczalny wieniec.

Eksapostilarion śpiewamy trzy razy:

Zbawco mój! Pałac Twój widzę przyozdobiony, lecz nie mam szaty, aby weń wejść. Oświeć szatę mej duszy, Dawco światłości, i zbaw mnie!

Ten eksapostilarion mówimy do Wielkiego Czwartku

W Święty i Wielki Poniedziałek wieczorem

Do: Panie, wołam do Ciebie, dodajemy dziesięć stichosów i śpiewamy cztery stichery isomelosy dnia, ton 1:

Pan idący na dobrowolną mękę rzekł po drodze apostołom: „Oto idziemy do Jerozolimy i Syn Człowieczy zostanie wydany, jak o Nim napisano. Przyjdźmy więc i my z oczyszczonymi zmysłami i towarzyszmy Mu w drodze, i ukrzyżujmy się z Nim, umartwmy dla Niego życiowe rozkosze, abyśmy z Nim ożyli i usłyszeli Jego słowa: Nie po to tylko idę do ziemskiego Jeruzalem, aby cierpieć, ale wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, Boga mego i Boga waszego, i wywyższę was w niebieskim Jeruzalem, w królestwie niebios”.

Ton 5:
Wierni, doszedłszy do zbawczej męki Chrystusa Boga, wysławmy Jego niewypowiedzianą cierpliwość, bowiem w miłosierdziu swoim podnosi i nas, umarłych przez grzech, jako dobry i Przyjaciel człowieka.

(…)

Panie, nie rozumiejąc niewypowiedzianej tajemnicy Twojej Opatrzności, matka Synów Zebedeuszowych prosiła Ciebie o danie jej dzieciom godności doczesnego królestwa. Zamiast nich obiecałeś swym przyjaciołom pić kielich śmierci, który sam przed nimi wypijesz, jak mówiłeś, na oczyszczenie grzechów. Przeto śpiewamy Tobie: Zbawienie dusz naszych, chwała Tobie!

(…)

Ton 8: Bracia, lękajcie się przeklęcia uschłego figowca za niepłodność, przynieśmy godne owoce pokuty Chrystusowi, który daje nam wielkie miłosierdzie.

Chwała, i teraz. Ton 5: Drugą Ewę znalazłszy w Egipcie wąż podszepnął słowa, aby mogła pochwycić wdziękami Józefa, ale on zostawiwszy szatę uciekł od grzechu. Nagi nie wstydził się, jak i pierwszy stworzony przed upadkiem. Dla Jego to modlitw, Chryste, zmiłuj się nad nami.

* * *

W Święty i Wielki Wtorek na jutrzni

Alleluja, ton 8. Trzykrotnie troparion: Oto Oblubieniec nadchodzi o północy.

Po pierwszej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 4:

Bracia, umiłujmy Oblubieńca, upiększmy nasze lampy, jaśniejące cnotami i prawą wiarą, abyśmy jak mądre dziewice Pańskie przygotowani weszli z Nim na wesele. Oblubieniec bowiem wszystkim daje w darze niezniszczalny wieniec.

Po drugiej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 4: Prosomion: Wstąpiłeś na krzyż.

Zbawicielu, nieprawi z zawiści zebrali radę przeciwko Tobie, kapłani i uczeni w Piśmie do zdrady złowili Judasza. Przeto bezwstydnie idzie i mówi przeciwko Tobie do nieprawych ludzi: Cóż mi dacie, a ja Go wydam w wasze ręce. Od tego osądzenia wybaw, Panie, dusze nasze.

Po trzeciej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 8: Proromion: Zadziwił się Józef.

Judasz lubując się srebrem zamyśla zło przeciw Nauczycielowi, radzi się, uczy zdrady, odpada od światłości, przyjmuje ciemność, uzgadnia cenę, sprzedaje Bezcennego. Przeto znajduje dla siebie jako zapłatę powieszenie i gorzką śmierć, nieszczęsny, sprzedawszy Ciebie, Pana. Wybaw nas od jego losu, daj odpuszczenie grzechów, świętującym z wiarą przeczyste męką Twoją.

Kontakion, ton 2: Duszo nieszczęsna, pomyśl o ostatniej godzinie, i ulęknij się przeklęcia figowca, pomnażaj w trudzie dany tobie talent, czuwając i wołając: Obyśmy nie pozostali poza pałacem Chrystusa!

Ikos: Duszo moja nieszczęsna, dlaczego się lenisz? Dlaczego marzysz o niepotrzebnych troskach? Dlaczego ćwiczysz się w bieżących sprawach, gdy bliski jest ostateczny czas i mamy rozłączyć się z będącymi tutaj? Póki masz czas, zacznij śpiewać: Zbawco mój, zgrzeszyłem przeciwko Tobie, nie przeklnij mnie, jak bezpłodnego figowca, ale jako łaskawy Pan ulituj się, gdy wołam w lęku: Obyśmy nie pozostali poza pałacem Chrystusa!

W tenże Święty i Wielki Wtorek wieczorem

Do: Panie, wołam do Ciebie, dodajemy dziesięć stichosów i śpiewamy stichery isomelosy:

Ton 1: Jakże wejdę do światłości Twych świętych, niegodny? Jeśli bowiem odważę się wejść do Twego pałacu, oskarży mnie szata, nie jest bowiem weselna, i związany, wyrzucony zostanę przez aniołów. Panie, oczyść zmazę mej duszy, i zbaw mnie, jako Przyjaciel człowieka.

(…)

Ton 6: Przyjdźcie, wierni, gorliwie służmy Panu. Daje bowiem sługom bogactwo, według zdolności, aby każdy mógł pomnożyć talent łaski. Ów bowiem mądrość niech przynosi w dobrych czynach, ów zaś posługę światłości niech pełni. Niechaj wierny łączy się ze Słowem, ucząc tajemnicy nienauczonego, niechaj inny rozdaje ubogim bogactwo. Obyśmy i my mogli zaowocować pomnożeniem talentów i jako wierni rządcy staniemy się godni dóbr radości Władcy. Uczyń nas jej godnymi, Chryste, jako Przyjaciel człowieka.

(…)

Chwała, i teraz. Ton 7: Duszo moja, oto Władca powierza tobie talent, z bojaźnią przyjmij dar, weź go od dawcy, rozdawaj ubogim, i zdobądź sobie jako przyjaciela Pana, abyś stanął po Jego prawicy, kiedy przyjdzie w chwale i usłyszysz błogosławiony głos: Wejdź, sługo, do radości Twego Pana. Radości tej uczyń godnym, Panie, i mnie zbłąkanego, dla wielkiego miłosierdzia Twego.

* * *

W Świętą i Wielką Środę na jutrzni

po sześciu psalmach Alleluja, ton 8 i trzykrotnie troparion: Oto Oblubieniec nadchodzi o północy.


Po pierwszej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 3: Prosomion: Gabriel zadziwił się pięknem Twego dziewictwa.

Przyjacielu człowieka, nierządnica przystąpiła do Ciebie, mirrę ze łzami wylewając na Twoje nogi, i z Twego polecenia wybawiona jest ze smrodu zła. A uczeń Twój niewdzięczny odrzuca łaskę i odziewa się smrodem, z żądzy srebra sprzedaje Ciebie. Chwała, Chryste, łaskawości Twojej.

Po drugiej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 4: Prosomion: Zadziwił się Józef.

Fałszywy Judasz, zamroczony pożądaniem srebra, przebiegle uczy się, jak sprzedać Ciebie, skarbnicę życia, odwraca się od Ciebie i idzie do Żydów, mówiąc nieprawym: Cóż mi chcecie dać, a ja wam Go wydam, abyście Go ukrzyżowali.

Po trzeciej recytacji Psałterza katyzma poetycka, ton 1: Prosomion: żołnierze strzegący Twego grobu.

Łaskawco, nierządnica w płaczu wołając, ocierała gorliwie przeczyste Twoje nogi włosami swej głowy i z głębi serca wołała: Nie odrzuć mnie, ani też nie wzgardź mną, Boże mój, lecz przyjmij mnie, pokutującą, i zbaw, jako Przyjaciel człowieka.

Kontakion, ton 4: Prosomion: Wzniosłeś się.

Byłem bardziej nieprawy niż nierządnica, nigdy nie przyniosłem Tobie, o Dobry, strumieni łez. Milcząc modlę się i przypadam do Ciebie, z miłością całuję przeczyste Twoje nogi. Władco, daj mi odpuszczenie win, wołającemu do Ciebie: Wybaw mnie ze zmazy moich grzechów!

Ikos: Niewiasta nierządnica pierwsza nagle okazała się czystą, znienawidziwszy czyny wstydliwego grzechu i słodycze cielesne, wspominając wstyd wielki i sąd męki, który cierpią nierządnicy i zbrukani, z których pierwszym jestem ja, i lękam się, ale trwam, nierozumny, w złym obyczaju. Niewiasta zaś nierządnica ulękła się i z odwagą szybko przyszła, wołając do Zbawiciela: Przyjacielu człowieka, Łaskawco, wybaw mnie z ohydnych mych czynów!

W Świętą i Wielką Środę wieczorem

Do: Panie, wołam do Ciebie, dodajemy dziesięć stichosów i śpiewamy isomelosy, ton 1:

W Tobie, Synu Dziewicy, nierządnica poznawszy Boga mówiła w płaczu błagając, jako ta, która stała się godna łez: Rozwiąż winę, jak ja włosy. Ukochaj kochającą, sprawiedliwie znienawidzoną, a ja Ciebie, Łaskawco, Przyjacielu człowieka, będę głosiła celnikom.

(…)

Kiedy grzesznica przyniosła mirrę, wtedy uczeń naradzał się z nieprawymi. Ona radowała się wylewając drogocenną mirrę, a on spieszył sprzedać Bezcennego. Ona poznała Władcę, a on oddzielił się od Władcy. Ona została wyzwolona, a Judasz stał się sługą wrogów. Zgubne jest lenistwo, wielka pokuta, którą i mnie daj, Cierpiący za nas, i zbaw nas.

O przekleństwo Judasza! Widząc nierządnicę całującą i obmywającą stopy, on zdradziecko rozważał pocałunek zdrady. Ona rozpuściła włosy, a on związał się gniewem, nosząc zamiast mirry cuchnącą nienawiść, zawiść bowiem nie mogła podpowiedzieć dobra. O judaszowy straszny los! Wybaw od niego, Boże, dusze nasze!

(…)

Grzesznica wyciągnęła ku Tobie włosy, Władco, a Judasz wyciągnął ręce do nieprawych. Ona otrzymała odpuszczenie, on zaś wziął srebrniki. Śpiewamy przeto Tobie, naszemu sprzedanemu Wyzwolicielowi: Panie, chwała Tobie!

(…)

Chwała, i teraz. Isomelos, ton 8: Poemat mniszki Kasji.

Panie, niewiasta, która wpadła w liczne grzechy, przeczuwając Twoje Bóstwo, przed Twym pogrzebem wzięła na siebie rolę niosącej wonności, płacząc przynosi Tobie mirrę i mówi: „Biada mi, bowiem niepowstrzymany płomień nierządu jest dla mnie nocą, umiłowanie zaś grzechu mrokiem bez światła. Przyjmij strumienie mych łez, Ty, który z obłoków wytaczasz wody morza. Przychyl się do moich gorących próśb, Ty, który przychyliłeś niebiosa, dla niewypowiedzianego uniżenia Twego. Ja ucałuję i znowu wytrę włosami mej głowy przeczyste Twoje nogi, szum których w raju po południu Ewa usłyszała swymi uszami i ukryła się ze strachu. Zbawco mój, zbawiający dusze, grzechów moich jest mnóstwo, lecz któż wybada głębię Twoich zrządzeń? Nie odrzucaj mnie, służebnicę Twoją, Ty, który masz niezmierzone miłosierdzie!”

fotografia: alik /orthphoto.net/