cerkiew.pl

Czwartki z o. Schmemannem #8

wyb. Justyna Jakubowska, 27 lutego 2020

W części ósmej prezentujemy fragmenty dotyczące pierwszego z trzech głównych etapów historii Rosji: okresu kijowskiego.

„Okres kijowski został uznany za najbardziej czysty i wielostronny ze wszystkich okresów rosyjskiej religijności. (…) 'Chrześcijaństwo kijowskie ma dla rosyjskiej świadomości religijnej to samo znaczenie, jakie Puszkin dla rosyjskiej świadomości artystycznej, znaczenie wzorca, złotego środka, królewskiej drogi'. (…)

W ciągu wieku w Kijowie powstało centrum duchowe, które naznaczyło nie tylko kijowski, ale także wszystkie następne okresy historii ruskiej religijności. Jest to monaster kijowsko-pieczerski, założony w 1051 roku przez świętego Antoniego, ale zorganizowany przez świętego Teodozjusza, autentyczne źródło całego monastycyzmu rosyjskiego. (…)

Drugim dowodem sukcesu chrześcijaństwa jest nie tylko nominalne, ale rzeczywiste wprowadzenie praktyki chrześcijańskiej państwowości, której wcieleniem pozostał w pamięci narodu rosyjskiego święty Włodzimierz. Kronikarz bardzo wyraźnie przeprowadza granicę między jego stosunkiem do władzy przed przyjęciem chrztu i po przyjęciu, opisuje go jako łaskawego księcia, opiekuna słabszych i biednych, budowniczego szpitali i domów opieki, troszczącego się o sprawiedliwość, oświatę, pomyślność państwa. (…)

W stosunkach Kościoła i państwa także widzimy prawie nieznaną w historii prawosławia harmonię, przy czym na początku okresu kijowskiego bizantyjska „symfonia” przebiega wyraźnie pod znakiem wpływu Kościoła, a nie państwa. Już Cerkownyj Ustaw świętego Włodzimierza znacznie poszerza, w porównaniu z tradycją bizantyjską, sferę sądownictwa kościelnego, któremu powierza się, na przykład, wszystkie sprawy rodzinne, aby Kościół mógł wpływać na zmianę nawyków społeczeństwa. Jeszcze ważniejsza jest ciągła akceptacja przez księcia porad, kierownictwa i pouczeń kościelnych, uznanie w Kościele autorytetu w sprawach sumienia. (…)

Nie należy jednak przeceniać „sukcesu” chrześcijaństwa kijowskiego i głębi samej chrystianizacji. Były one udziałem elity, wąskiej warstwy rodzącej się inteligencji kościelnej i państwowej. W tym wypadku niektóre zabytki, jak Woporoszanije Kirika, ukazują skrajnie elementarne rozumienie istoty chrześcijaństwa. Ruś przyjęła „gotowe” prawosławie w epoce, kiedy w samym Bizancjum coraz silniej dominowały nastroje konserwatywne, dążenie do sprowadzenia wszystkiego do przeszłości, bojaźń przed naruszeniem czegokolwiek w dawnych „tradycjach”. Właśnie taką wiarą w obrzęd, pewnym hipertroficznym charakterem pobożności liturgicznej, ruska psychologia jest naznaczona od samego początku. Znacznie ważniejsze jest jednak zwrócenie uwagi na żyjące pod opieką chrześcijaństwa pogaństwo, niewystarczająco jeszcze zbadaną „podwójną wiarę”, co bez wątpienia jest „kluczem” do ruskiej psychologii religijnej. (…)

To co w chrześcijaństwie zewnętrzne – liturgia, obrzęd – było przyjmowane z łatwością, oczarowywało i zachwycało. Rodziło się jednak niebezpieczeństwo, że nie zostanie spostrzeżona istota, bez której sam obrzęd chrześcijański staje się pogańskim albo też celem samym w sobie. (…) Później „uczuciowość”, „serdeczność” będą uważane za szczególne cechy ruskiego chrześcijaństwa, odróżniające to chrześcijaństwo od „chłodnego” i „intelektualnego” chrześcijaństwa greckiego. Znacznie słuszniejsze jest jednak postrzeżenie w uporczywym sprzeciwie „duszy rosyjskiej” Logosowi jednej z najgłębszych przyczyn wielu fałszywych „załamań” i „kryzysów” na ruskiej drodze historycznej.”

o. Alexander Schmemann

fragmenty książki "Droga prawosławia w historii"