cerkiew.pl

Czwartki z o. Schmemannem #2

wyb. Justyna Jakubowska, 16 stycznia 2020

W części drugiej prezentujemy fragmenty o czasach, kiedy chrześcijaństwo zaczęło być legalne. O paradoksie pierwszego chrześcijańskiego imperatora, który był chrześcijaninem poza Kościołem.


„Można bez żadnej przesady powiedzieć, że nawrócenie się imperatora Konstantyna pociągnęło za sobą największy ze wszystkich przełomów, jaki kiedykolwiek przeżywał Kościół. Znaczenie tego faktu nie wyczerpuje się w zmianie stosunków państwo-Kościół i w zmianie warunków życia Kościoła. O wiele ważniejsze są wywołane przez to nawrócenie przemiany świadomości chrześcijańskiej, głęboki przewrót wewnętrzny, stopniowo dokonujący się we wspólnocie kościelnej. Proces ten jest tak złożony i wielostronny, że należy ostrożnie odnosić się do przeciwstawnych ocen „epoki Konstantyna”: do bezwzględnego jej potępienia i do pełnego zachwytu „usprawiedliwienia”. (…)

Chrzest, który według Kościoła czyni człowieka chrześcijaninem, włącza w nowe życie, Konstantyn przyjął na łożu śmierci, po 25 latach od zwycięstwa odniesionego nad Makseniuszem! (przyp. JJ: które to zwycięstwo spowodowało, że imperator się nawrócił i zaczął uważać za chrześcijanina). (…) Nawrócenie Konstantyna nie pociągnęło za sobą żadnej rewizji teokratycznej świadomości cesarstwa, lecz przeciwnie, przekonało samych chrześcijan, sam Kościół, o wybraństwie imperatora i pozwoliło ujrzeć w cesarstwie wybrane przez Boga, święte cesarstwo. Wszystkie trudności, szczególny kształt cesarstwa, dwuznaczność „epoki Konstantyna” w historii Kościoła, wynikają z tego pierwszego paradoksu: pierwszy chrześcijański imperator okazał się chrześcijaninem poza Kościołem i Kościół milcząco, ale szczerze i z wiarą, uznał ten fakt. W osobie imperatora cesarstwo stało się chrześcijańskim bez przejścia przez kryzys sądu chrztu.

Po nawróceniu został wydany tak zwany „edykt mediolański”, określający zasady polityki religijnej Konstantyna (313 rok). W edykcie uroczyście ogłoszono wolność „chrześcijanom i wszystkim wyznawcom tej religii, jak każdy pragnie”, Kościołowi zwrócono skonfiskowane w okresie prześladowań majątki. Historycy prowadzili gorące spory na temat sensu tego edyktu. Co oznacza wolność religijna? Jeśli Konstantyn kierował się chrześcijańską ideą niezależności przekonań religijnych od państwa, to dlaczego tak szybko ideał ten ustąpił miejsca przymusowemu monopolowi chrześcijaństwa, który na całe wieki zlikwidował wszelką wolność religijną? Odpowiedź może być tylko jedna: wolność Konstantyna nie była wolnością chrześcijańską.

Trzeba było stuleci, aby nowe rozumienie osoby, wyrastające z Ewangelii, stopniowo weszło do nowego rozumienia państwa, ograniczyło władzę państwa przez prawa osoby. Wiemy, jak ten proces był męczący i sami chrześcijanie często nie byli w nim nosicielami prawdy ewangelicznej. Czyż tragedia historii nowożytnej nie polega przede wszystkim na tym, że chrześcijańska idea absolutnej wartości osoby ludzkiej była broniona wbrew opinii wspólnoty kościelnej, stała się fatalnym symbolem walki z Kościołem? Stało się tak dlatego, że od samego początku świadomość chrześcijan została zniewolona przez nawrócenie Konstantyna; właśnie ten fakt przeszkodził Kościołowi przeanalizować w świetle Ewangelii teokratyczny absolutyzm starożytnej państwowości i uczynił tę formę władzy częścią chrześcijańskiego rozumienia świata. (…)

Za czasów Konstantyna wykształca się monarchia teokratyczna, w której imperator staje się zwornikiem między Bogiem i światem, a państwo ziemskim odbiciem praw niebieskich. (…) Monarcha jest wydzielony ze zwykłych śmiertelników, jest „święty” i dlatego też wszystko, co go otacza, jest święte. Imperatorowi oddaje się kult religijny i w „imperatorskiej liturgii”, w świętym rytuale, który odtąd otacza całe życie władcy, symbolizowana jest boska natura państwa jako porządku niebieskiego, odbijającego się w świecie. (…)

Jako imperator Konstantyn uważa się za religijnego prawodawcę cesarstwa, jego religijne centrum, a jako chrześcijanin nie może mieszać chrześcijaństwa z pogańskim fałszem. Im bardziej będzie uświadamiał sobie swoje chrześcijaństwo, tym większa będzie jego nienawiść do pogaństwa. Dwie „logiki”, dwie wiary – teokratyczna i chrześcijańska – splotły się w dwuznaczną jedność, która określiła losy Kościoła i rodzącego się Bizancjum.”
 
o. Alexander Schmemann

fragmenty książki "Droga prawosławia w historii"