cerkiew.pl

Przyjaciele Boga: Święta Sofia z Klisury

Piotr Sterlingow, 06 września 2019

Święta jurodiwa Sofia pochodziła z Pontu. W 1914 roku Turcy zabrali jej męża do batalionu robotniczego, w którym po pewnym czasie umarł. Śmierć zabrała również dziecko Sofii. Po tym wydarzeniu młoda wdowa zamieszkała w górach, gdzie ćwiczyła się w ascezie i w poście. Pewnego razu objawił jej się św. Jerzy i powiedział jej o nadciągających tureckich wojskach. Sofia opowiedziała o tym mieszkańcom swojej miejscowości. Dzięki temu zdążyli się ukryć i uniknąć niebezpieczeństwa. Podczas wymiany ludności, statek przewożący ludzi z miejscowości Sofii mało co nie utonął. Święta - widząc na morzu Bogurodzicę i aniołów - poprosiła, aby to ona utonęła, a pozostali zostali ocaleni. Bogurodzica ocaliła ich wszystkich. Kapitan statku nie wierząc w to, że wszyscy wyszli żywi z tak tragicznej sytuacji, krzyknął: „Wśród nas jest święta!”. Ludzie odpowiedzieli: „To Sofia!”.

Bogurodzica przyprowadziła Sofię do Swego monasteru w Klisurze, nieopodal Kastorii. W monasterze Narodzenia Bogurodzicy Sofia przeżyła prawie pięćdziesiąt lat. Spotkała tam hieromnicha Grzegorza ze Świętej Góry Athos, który przygotował ją do życia mniszego. Święta żyła jak mniszka, nosiła czarne ubranie, ćwiczyła się w ascezie, mazała twarz popiołem, aby ukryć swoje piękno.

Większość czasu spędzała z dala od ludzi, sam na sam z Bogiem. Cierpliwie znosiła chłodne zimy, podczas których temperatura spadała do -15C. Kiedy inni proponowali jej, aby rozpaliła ognisko, przy którym mogłaby się ogrzać, krzyczała długie „Nie!”. Chodziła boso, jej ubranie było bardzo stare i nieprzystosowane do pogody panującej w regionie, w którym mieszkała. Gdy ktoś dawał jej nowe ubranie,  od razu oddawała je potrzebującym. Nigdy nie myła się i nie czesała, mimo to wokół niej roztaczała się przyjemna woń. Spała na słomie ułożonej na kamieniach. Jej pożywienie było bardzo skromne. Żywiła się tym, co znalazła. Najczęściej były to grzyby, liście drzew, spleśniałe pomidory. Naczynie, z którego jadła, było zardzewiałe, jednak nie przynosiło to świętej żadnej szkody.

Mimo tego, że Sofia była bardzo sroga w stosunku do siebie, była bardzo łagodna w stosunku do innych. Do każdego odnosiła się z niezwykłą łagodnością i dobrocią. Nie zostawiała sobie ani jednej drachmy. Wszystkie pieniądze, które dostawała, rozdawała potrzebującym. Miejscowe dziewczynki - obecnie mniszki z monasteru w Klisurze, bardzo lubiły przebywać razem z Sofią, mimo tego, że nie rozumiały one języka pontyjskiego, w którym rozmawiała święta. Wielu ludziom święta udzielała różnych porad, wielu pocieszała. Powtarzała: „Bogurodzica was nie zostawi”. Od kapłanów, mnichów i świeckich słyszała o wielu pokusach, lecz nigdy nikogo nie osądzała. Mówiła: „Wybaczajcie, ponieważ Bóg wybaczył wszystkim”. Święta bardzo lubiła zwierzęta, karmiła niedźwiedzie mieszkające w lesie, na parapecie swego okna zostawiała okruchy dla ptaków. Żyła jak Adam przed upadkiem.

Pewnego razu Sofia poważnie zachorowała. Ból był nie do wytrzymania. Nie zwracała się jednak do lekarzy z prośbą o pomoc. Powtarzała: „Bogurodzica przyjdzie i zabierze ten ból”. Faktycznie po pewnym czasie świętej objawiła się Bogurodzica ze świętym Jerzym i archaniołem Gabrielem, który powiedział: „Będziemy cię operować”. Święta odpowiedziała: „Jestem grzeszna, pozwólcie mi najpierw przystąpić do spowiedzi i do Eucharystii a później mnie operujcie”. Archanioł odpowiedział: „Zoperujemy cię teraz”. Tak też się stało. Sofia wyzdrowiała, a blizna po operacji pozostała na jej ciele do końca życia.

Święta oddała swoją duszę Bogu 6 maja 1974 roku. W 1982 roku wydobyto jej relikwie, wokół których przez kilka dni roztaczał się przyjemny zapach.

Aby nie zyskać sławy w oczach ludzi, święta zachowywała się momentami bardzo dziwnie. Ze względu na to wielu uważało ją za zwykłą wariatkę. Liczba ludzi, którzy znali ją za życia, była niewielka. Nie wiedziały o niej osoby z kręgów cerkiewnych. Po usłyszeniu opowieści o cudach świętej, o jej radach i o pomocy innym ludziom wiele osób dziwiło się, jak wielka święta żyła pośród nich.

Święta Sofia została kanonizowana przez Święty Synod Patriarchatu Konstantynopola w 2011 roku.

Źródło:
pemptousia.gr
 
Przyjaciele Boga: Święty Amfilochiusz z Patmos

Przyjaciele Boga: Święty Amfilochiusz z Patmos

Sylwetki współczesnych świętych i starców, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców.

Przyjaciele Boga: Starzec Efrem z Katunaki

Przyjaciele Boga: Starzec Efrem z Katunaki

Sylwetki współczesnych świętych i starców, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców.