cerkiew.pl

Przyjaciele Boga: Starzec Sofroniusz (Sacharow)

Piotr Sterlingow, 16 sierpnia 2019

Archimandryta Sofroniusz (Sacharow) urodził się 22 września 1886 roku w Moskwie. W młodym wieku interesował się malarstwem. Pochodził z pobożnej, dobrze ustatkowanej rodziny. Mając około 10 lat zaczął rozmyślać nad tematami takimi jak sens życia, cierpienie, śmierć. Zadawał sobie pytanie, w jaki sposób ludzka, nieśmiertelna dusza mogła połączyć się ze śmiertelnym ciałem. Poszukiwanie odpowiedzi na te wszystkie pytania doprowadziło do tego, że zainteresował się on pewną praktyką religii wschodu - medytacją. Po pewnym czasie zrozumiał jednak, że nie przynosi to żadnego pożytku i że odpowiedź na wszystko może znaleźć tylko u Chrystusa.

Ze względu na sytuację polityczną rodzina Sergiusza -takie było świeckie imię Starca - musiała opuścić Rosję. W 1921 roku wyjechali oni do Włoch, następnie do Berlina, a ostatecznie zamieszkali w Paryżu, gdzie Sergiusz zajmował się malarstwem. Była to jego pasja, ale mimo tego nie przestawał dążyć do nawiązania żywej więzi z Bogiem. Jego dzieła cieszyły się popularnością, dostawał zaproszenia na wystawy malarskie. Wszystko zmieniło się na Paschę 1924 roku, w tym dniu miał on widzenie, zobaczył niestworzone światło.

Po tym wydarzeniu nie mógł już skupić się na malarstwie. Zapragnął zostać mnichem i nieustannie służyć Bogu. Udał się na Świętą Górę, gdzie przyjął postrzyżyny mnisze z imieniem Sofroniusz. Zamieszkał w rosyjskim monasterze św. Pantelejmona. Wiosną 1930 roku spotkał się po raz pierwszy z wielkim świętym XX wieku - Starcem Sylwanem Atoskim. Starzec Sylwan został duchowym ojcem młodego mnicha Sofroniusza, prowadził go i dawał mu odpowiedzi na wiele nurtujących pytań, dotyczących życia duchowego. 30 kwietnia 1932 roku mnich Sofroniusz przyjął święcenia diakońskie. W 1935 roku ciężko zachorował, znajdował się na progu śmierci i wszystko wskazywało na to, że jego dni są już policzone. Dzięki modlitwom Starca Sylwana ojciec Sofroniusz odzyskał zdrowie i Bóg podarował mu jeszcze wiele lat życia.

W 1938 roku,po śmierci Starca Sylwana, ojciec Sofroniusz z błogosławieństwa przełożonego opuścił monaster i rozpoczął życie pustelnicze. Swoje zmagania duchowe kontynuował w pustynnych rejonach Świętej Góry Athos. W lutym 1941 roku przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął posługę spowiednika. Po drugiej wojnie światowej z powodów politycznych musiał opuścić Świętą Górę. Udał się do Francji, a następnie do Anglii, gdzie w 1958 roku założył monaster pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Monaster ten stał się przystanią dla wielu ludzi. Panująca w nim tradycja atoskiego monastycyzmu sprawiła, że stał się on jednym z duchowych centrów Europy Zachodniej.
Starzec Sofroniusz oddał swoją duszę Panu 11 lipca 1993 roku. Został pochowany w monasterze św. Jana, w którym przeżył ponad 30 lat swojego życia.

Pouczenia Starca

„Jeśli Bóg oczekuje od nas czegoś, to daje nam siłę i łaskę, abyśmy mogli tego dokonać.”

„Musimy szanować wolność drugiego człowieka, to co jest robione na siłę nie przetrwa ani w czasie, ani w wieczności.”

„Nawet ludziom idealnym pochwała przynosi szkodę.”

„Lepsza jest mała duchowa praca wykonana z pokojem w sercu, niż dążenie do wielu rzeczy i utrata pokoju.”

„Święci Ojcowie nie szukali wielu słów. Po otrzymaniu jednego duchowego słowa udawali się na pustynię i żyli tam wiele lat, sycąc się jednym słowem i próbując wdrażać je w życie. My zaś mówimy i słyszymy wiele,  ale niczego nie robimy, aby wdrożyć w życie to, co usłyszeliśmy.”

„Nie darzcie nadzwyczajnym zaufaniem wyższego wykształcenia, które zdobyliście w świecie. Kultura dzisiejszego świata to kultura upadku. Wiedza bez miłości nie może zbawić człowieka.”

„Egoizm to przyczyna wszystkich tragedii mających miejsce w ludzkim życiu. To stan przeciwny do stanu, do którego wzywa nas Boże przykazanie.”

„Pokajanie nie ma końca na ziemi. Gdyby miało, oznaczałoby to, że staliśmy się we wszystkim podobni do Chrystusa. Możemy widzieć swoje grzechy tylko wtedy, gdy oświeci nas światłość Chrystusa.”

„Strzeżmy Prawosławnej wiary. Ze względu na to, że żyjemy w trudnych czasach, otrzymamy większą nagrodę od obrońców wiary, którzy żyli we wcześniejszych epokach.”

„Prawdziwe Chrześcijaństwo ze względu na swoją naturę nigdy nie będzie agresywnym.”

 
Przyjaciele Boga: Starzec Józef Vatopedzki

Przyjaciele Boga: Starzec Józef Vatopedzki

Sylwetki współczesnych świętych i starców, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców.

Przyjaciele Boga: Święty Porfiriusz Kawsokaliwita

Przyjaciele Boga: Święty Porfiriusz Kawsokaliwita

Sylwetki współczesnych świętych i starców, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców.