cerkiew.pl

Pogrzeb ks. mitrata Aleksego Subotko

ks. Jarosław Szczur, 12 lipca 2019

10-11 lipca br. miały miejsce uroczystości pogrzebowe rezydenta parafii prawosławnej św. Jana Teologa w Terespolu, ks. mitrata Aleksego Subotko. Nabożeństwom przewodniczył arcybiskup lubelski i chełmski Abel.

We wtorek, w godzinach popołudniowych ciało zmarłego duchownego wystawione zostało w terespolskiej świątyni. Rozpoczęło się wówczas czytanie św. Ewangelii przez współbraci w kapłaństwie. Następnie o godz. 18.00 odsłużona była panichida, która zgromadziła hierarchę, duchowieństwo, rodzinę zmarłego, wiernych z parafii prawosławnych w Kodniu, Kopytowie i Terespolu.

W czasie nabożeństwa okolicznościowe kazanie wygłosił ks. prot. Jan Grajko, proboszcz parafii prawosławnej w Kodniu. Duchowny nakreślił życiowe losy śp. ks. Aleksego oraz zwrócił uwagę na najważniejsze aspekty jego duszpasterskiej posługi na ziemi południowego Podlasia. Ksiądz Jan wskazywał na całkowicie odmienne uwarunkowania kapłańskiej posługi w minionym stuleciu. Tamte czasy były zupełnie inne niż te, które znamy współcześnie z własnego doświadczenia. Ciężko było wówczas dawać świadectwo bycia prawosławnym. Sam ks. Aleksy mówił, że społeczeństwo, jakie zastał tutaj na południowym Podlasiu, było skrajnie podzielone. Była wielka niechęć do tych, których nazywano „innymi” ze względu na wiarę, narodowość, światopogląd. Wiemy jednak z historii Cerkwi, że tam gdzie potrzeba, Bóg akurat posyła odpowiednich ludzi” – mówił ks. Jan. Szczególnie istotna była praca śp. ks. Aleksego w Wyższym Prawosławnym Seminarium Duchownym w Jabłecznej, gdzie przez niespełna dwanaście lat pełnił funkcję wykładowcy i wychowawcy. Liczni duchowni Diecezji Lubelsko-Chełmskiej są bezpośrednimi spadkobiercami mądrego nauczyciela i duchowego opiekuna.

Po nabożeństwie rozpoczęło się czuwanie przy trumnie zmarłego.

W środę uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się św. Liturgią, której przewodniczył ordynariusz diecezji, arcybiskup Abel. Licznie reprezentowane było duchowieństwo, także spoza miejscowej diecezji. W czasie wszystkich nabożeństw śpiewał chór duchowieństwa Diecezji Lubelsko-Chełmskiej pod kierownictwem lektora Andrzeja Boubleja.

Obrzęd pogrzebu duchownego poprzedziło słowo władyki Abla. Ordynariusz przedstawił koleje niełatwego życia śp. ks. Aleksego, który mimo wszystko niósł swój kapłański krzyż oddanie i wiernie ewangelicznym prawdom. Cerkiew skierowała drogę życiową ks. Aleksego na trudną i doświadczoną prześladowaniami ziemię. Bycie proboszczem w Kodniu nie było lekką sprawą. Wśród prawosławnej społeczności nieustannie rodziło niepokój grekokatolickie sąsiedztwo w Kostomłotach. Pasterzowi należało z miłością konstatować wszystko to w swym sercu i być obrońcą prawdy – zaznaczył hierarcha. Niemniej jednak, parafia prawosławna w Kodniu stała się matką nowopowstałych ośrodków życia duchowego w Zahorowie, Kopytowie czy budowy kaplicy cmentarnej w Olszankach. Stworzone zostało to wszystko na fundamencie zasianego ziarna, którego głównym sprawcą był kodeński proboszcz ks. Aleksy. Jego Ekscelencja zwrócił również uwagę na wszechstronne wykształcenie duchownego, które emanowało na lekcjach w murach jabłeczyńskiego monasteru. Szczególną miłością wieloletniego wykładowcy była dogmatyczna spuścizna nabożeństw Wielkiego Tygodnia, w szczególności Wielkiej Soboty, przez którą budował on własną wiarę i miłość do Cerkwi.

W czasie obrzędu pogrzebu z krótkim słowem do zgromadzonych zwrócił się ks. mitrat Mikołaj Kiełbaszewski, dziekan okręgu kleszczelowskiego. Kapłan wspominał lata wspólnej nauki w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie, gdzie mógł bezpośrednio zapoznać się już wtedy z osobą ks. Aleksego. Był on skromny. Pochodził z biednej rodziny. Można było odczuć już wówczas rozpalone serce ku treściom teologicznej wiedzy. Jakże jego postawa była pełna cichości i pokory, tak brakującej we współczesnym świecie – zaznaczył kleszczelowski proboszcz.

Na zakończenie słowa dziękczynienia zgromadzonym wyraził arcybiskup Abel. Władyka podziękował duchownym, wiernym i tym, którym nieobca była ofiarna służba śp. ks. Aleksego. W szczególności podziękowania skierowane były na ręce ks. mitrata Andrzeja Pugacewicza, ks. prot. Jarosław Łosia oraz kapelana bialskiego szpitala ks. Jana Jałozy, którzy otaczali opieką i kapłańską troską współbrata w kapłaństwie. Władyka zwrócił uwagę na przybyłych duchownych z Diecezji Warszawsko-Bielskiej, z którymi związane było życie ks. Aleksego m.in. ks. mitrata Aleksandra Wysockiego z Klejnik, ks. Jana Szmydki z Bielska Podlaskiego oraz ks. mitrata Jana Kulika z Milejczyc. Słowo zwieńczyły wyrazy modlitewnej łączności skierowane na ręce córki oraz całej rodziny zmarłego.

Następnie miało miejsce procesyjne przejście na pobliski cmentarz parafialny w Terespolu. Świętej pamięci ks. Aleksy spoczął obok zmarłej w 2012 roku swojej matuszki Eugenii. Po akcie złożenia trumny do grobu, okolicznościowe słowo wygłosił ks. mitrat Jan Dmitruk, dziekan okręgu terespolskiego. Duchowny podkreślił, że pomimo choroby, jak i podeszłego wieku, ks. Aleksy do końca był aktywnym kapłanem, gdyż wiele lat pełnił funkcję spowiednika kleru Diecezji Lubelsko-Chełmskiej. Był to człowiek głębokiej wiary. Gdy przystępowaliśmy do sakramentu spowiedzi, starał się po ojcowsku dawać mądre rady, bowiem miał duchową wiedzą, którą zawsze się dzielił. (…) Był naszym duchowym przyjacielem – zaznaczył ks. Jan.

Ksiądz mitrat Aleksy Subotko był proboszczem parafii prawosławnych w Kodniu i Terespolu, dziekanem okręgu bialskopodlaskiego, wykładowcą, spowiednikiem, a przede wszystkim oddanym kapłanem Cerkwi Chrystusowej. Za swą posługę był wielokrotnie nagradzany m.in. mitrą (2004) oraz Orderem św. Marii Magdaleny II stopnia (2004) i II stopnia z ozdobami (2014). Jego życie i posługa na ziemi południowego Podlasia to świadectwo nieprzemijającej miłości do Zbawiciela.

Wieczna o Tobie pamięć ks. Aleksy!

Fot: Timofiej Kozka, Igor Prokopiuk