cerkiew.pl

Przyjaciele Boga: Święty Jakub (Tsalikis)

Piotr Sterlingow, 05 lipca 2019

Świętość jest celem naszego istnienia. Zostaliśmy stworzeni po to, aby zostać świętymi. Nie powinniśmy o tym zapominać. W pierwszych wspólnotach chrześcijańskich ludzie ochrzczeni, dążący do uświęcenia, byli nazywani świętymi. Święty jest tylko Bóg, uczestnictwo w Jego życiu czyni ludzi świętymi. Z upływem czasu świętość zaczęła być uważana za coś trudnego, odległego, obcego ludziom, za coś dostępnego tylko dla wybranych. Świętość zaczęła być kojarzona z etycznym zachowaniem. Dzisiejsi ludzie często myślą, że świętość ma świetlistą inskrypcję, błyszczącą aureolę i nieustannie pokazuje fantastyczne znaki, słowa i czyny. Świętość jednak przeważnie kocha chorobę, tajemniczość, brak chwały, łzy, ciszę, pokajanie, pokorę. Świętość jest darem, kontaktem z Bogiem, udziałem w Bogu, nie jest ludzkim osiągnięciem. Świętość to prawdziwa równowaga, prawdziwe zdrowie i związek z Bogiem. Wola Boża to nasze uświęcenie i zbawienie. Świętym nie jest człowiek, który tylko czyni cuda, świętym jest człowiek posiadający prawdziwą miłość i pokorę. Świętość może kryć się bardzo blisko, może być ukryta w cierpliwym znoszeniu choroby, w cierpliwości do małżonka, do dziecka, do nas samych, zawsze jest w cieniu krzyża, w cieniu Cerkwi, w rosie Świętego Ducha.

Mnich Mojżesz Hagiotyta




Jak pisał współczesny serbski teolog - św. Justyn (Popović), człowiek święty to człowiek prawdziwie spełniony. Człowiek święty dzięki działaniu Ducha Świętego staje się prawdziwym teologiem, staje się kontynuatorem tradycji Świętych Ojców. W tradycji Prawosławnej każdy święty jest Ojcem Cerkwi, jest mostem łączącym epokę, w której żyje, z epoką Apostolską. Dostąpiwszy oczyszczenia, oświecenia i przebóstwienia sam pomaga innym dojść do celu drogą, którą sam już przeszedł. To właśnie cel Prawosławia, terapia człowieka, uczynienie go przyjacielem Boga. Ojcowie Cerkwi uczą nas, jak przejść tę terapię. Epoka Świętych Ojców trwa nieustannie, poczynając od świętych Starotestamentowych nazywanych Praojcami, przez Apostołów, Świętych Ojców, dochodząc do współczesnych nam świętych. W serii „Przyjaciele Boga” pragnę przybliżyć sylwetki współczesnych świętych, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców, ludzi, którzy swoim życiem i przykładem pomogli wielu osobom odnaleźć drogę prowadzącą do zbawienia. Pierwszą postacią, której żywot pragnę przybliżyć, jest współczesny grecki święty Jakub (Tsalikis).

Życie świętego

Święty Jakub (Tsalikis) urodził się 5 listopada 1920 roku w Małej Azji. Rodzina świętego była bardzo pobożna. Będąc dwuletnim dzieckiem Jakub wraz z rodziną został zmuszony do opuszczenia ojczyzny. Wraz z innymi uchodźcami z Azji Mniejszej rodzina przybyła do Pireusu, skąd udała się do wsi Agios Georgios, w której zamieszkała. Święty od dziecka wykazywał miłość do Cerkwi. Mając pięć lat często brał do ręki prowizoryczną, zrobioną przez siebie kadzielnicę i okadzał nią członków swojej rodziny. Bardzo lubił słuchać historii o różnych świętych opowiadanych przez babcię, historie te interesowały go bardziej niż zabawy z innymi dziećmi.

Pod koniec 1925 roku rodzina świętego przeprowadziła się do wsi Farakla położonej w północnej części Eubei. Niedaleko od wsi znajdowała się mała kaplica pod wezwaniem świętej Paraskiewy. Mały Jakub bardzo często odwiedzał tę kaplicę i modlił się w niej do świętej, która objawiała mu się wiele razy. Ze względu na wielką wiarę, prostotę i pokorę już w wieku dziewięciu lat święty pomagał swoimi modlitwami mieszkańcom okolicznych wsi, którzy uważali go za wyjątkowe dziecko, obdarzone przez Boga wieloma darami. Po ukończeniu z celującymi ocenami szkoły podstawowej, Jakub nie kontynuował nauki w gimnazjum, ponieważ rodzice bali się posłać go do miasta, aby tam nie uległ złym wpływom. Święty pozostał w rodzinnym domu, zajmował się pracą w ogrodach i pomocą rodzicom. Każdego dnia po pracy zagłębiał się w modlitwie, której towarzyszyły pokłony. Całonocne modlitwy i srogi post były dla niego priorytetem nawet podczas służby w wojsku. W 1942 roku zmarła matka świętego. Przed śmiercią poprosiła ona Jakuba, aby opiekował się swoją siostrą do momentu, kiedy wyda ją za mąż.

Po odbyciu służby wojskowej i po wydaniu za mąż swojej siostry, Jakub zapragnął poświęcić się życiu mniszemu w Ziemi Świętej. Przed rozpoczęciem podróży postanowił odwiedzić monaster świętego Dawida, który znajdował się nieopodal jego wsi. Podczas wizyty w monasterze objawił mu się święty Dawid. Wydarzenie to zmieniło plany Jakuba, nie wyruszył on w podróż do Ziemi Świętej lecz pozostał w monasterze na wyspie Eubea.

Już na początku swego życia w monasterze wyróżniał się on wielkim posłuszeństwem wobec przełożonego. Wróg rodu ludzkiego zastawiał na świętego wiele pułapek w postaci ogromnych trudności, często nastawiał przeciw niemu innych ludzi, a niekiedy nawet sam walczył z nim, przybierając fizyczną postać. W 1952 roku ojciec Jakub przyjął święcenia kapłańskie. Po święceniach Metropolita Chalkidy Grzegorz zwrócił się do niego z proroczymi słowami: „I Ty, moje dziecko, uświęcisz się. Idź dalej z Bożą pomocą a Cerkiew ogłosi Cię świętym.”

Ojciec Jakub doświadczał wielu duchowych przeżyć podczas sprawowania Liturgii, w czasie jej trwania często widział aniołów i świętych. Będąc spowiednikiem dawał przychodzącym do niego radość i nadzieję. U schyłku życia, cierpiąc na wiele chorób, nigdy nie powiedział nikomu: „Nie mam czasu, aby z tobą porozmawiać o twoich problemach.” Często powtarzał pozostałym mnichom: „Ludzie nie proszą nas o jedzenie czy o picie, proszą nas o miłość. Dajmy im miłość, a wtedy odniesiemy sukces jako mnisi.”

W 1975 o. Jakub został przełożonym monasteru. Cuda patrona monasteru - świętego Dawida oraz święte życie przełożonego przyciągały ludzi z całej Grecji. Do monasteru z roku na rok przybywało coraz więcej pielgrzymów. Prości ludzie, mnisi, kapłani i biskupi odjeżdżając z monasteru mieli wrażenie, że widzieli kawałek Raju na ziemi. Każdy gość mógł liczyć na pomoc duchową lub materialną.

Święty Jakub odszedł do wieczności 21 listopada 1991 roku, w dniu święta Wprowadzenia Bogurodzicy do Świątyni. Wiele lat przed tym wydarzeniem mówił, że jego śmierć będzie nagła i bardzo spokojna. Słowa te sprawdziły się. Spowiadając pewną kobietę nagle wstał z krzesła i powiedział: „Już przyszli. Przyszedł Chrystus ze swoją Matką, przyszedł święty Dawid”, po wypowiedzeniu tych słów upadł i oddał swoją duszę Panu.

27 listopada 2017 roku Święty Synod Patriarchatu Konstantynopola kanonizował ojca Jakuba, ustanawiając dniem pamięci świętego 22 listopada.

Cuda świętego

Poza licznymi uzdrowieniami, które miały miejsce za życia i po śmierci świętego Jakuba i których jest tak wiele, że można byłoby poświęcić im kilka książek, ze świętym związane są jeszcze inne, godne uwagi cuda, o których warto wspomnieć.

„Zostaniesz Patriarchą”

2 października 1989 roku w monasterze świętego Dawida Liturgię sprawował Metropolita Chalcedonu Bartłomiej (dziś Patriarcha Konstantynopola). Ojciec Jakub był niezwykle uradowany tą wizytą. W pewnym momencie zwrócił się on do gościa ze słowami: „Zostaniesz Patriarchą! Będziesz pasł trzodę Chrystusa. Życzę Ci, abyś jako Patriarcha odwiedził monaster świętego Dawida.”
Dwa lata później, po śmierci Patriarchy Dymitra pojawiło się pytanie kto zostanie kolejnym Patriarchą. Po kilku dniach święty Jakub dowiedział się, że na wybór Patriarchy duży wpływ ma to, czy rząd turecki nie usunie z katalogu kandydatów imion Metropolitów będących członkami Świętego Synodu. Z tą świadomością wszedł do Cerkwi i zaczął modlić się do patrona monasteru słowami: „Święty Dawidzie, spełniałeś wszystkie moje prośby. Nie wiem, co zrobisz teraz, ale proszę, udaj się do Turcji i pomieszaj im te dokumenty. Zadbaj o to, aby Patriarchą został Metropolita Bartłomiej!” Później, gdy ogłoszono wyniki wyborów, wiadomość o nowym Patriarsze bardzo ucieszyła świętego Jakuba.

„Teraz to ja jestem waszym pośrednikiem”

Archimandryta Gabriel, przełożony monasteru św. Dawida, po śmierci ojca Jakuba podczas rozmowy z jednym z dzieci duchowych świętego usłyszał: „Co będzie teraz? Odszedł ojciec Porfiriusz, ojciec Paisjusz, ojciec Gerasym, ojciec Jakub, który był dla nas najbliższy, ponieważ widywaliśmy go często i często się u niego spowiadaliśmy. Teraz zostaliśmy sierotami.” W tym momencie rozmówcom ukazał się święty Jakub i powiedział: „Ehh, panie N., nie rozumiesz niektórych spraw. Kiedy żyłem z wami przychodziliście do mnie z różnymi problemami i prośbami. Modliłem się wtedy do świętego Dawida, żeby został pośrednikiem w tych sprawach a on z kolei otwierał linię łączącą z Chrystusem. Teraz to ja jestem waszym pośrednikiem. Uważajcie tylko, żeby wasze baterie były cały czas dobrze podłączone, a zawsze będziecie mieli otwartą linię.”

„Nigdy nie widziałem nawet jego fotografii”

Arcybiskup Ameryki Elpidoforos 30 maja 2019 roku, kilka dni po wyborze na Amerykańską Katedrę, udał się do monasteru świętego Dawida, aby tam odprawić Świętą Liturgię.

Po Liturgii zwrócił się do wiernych ze słowami: „Moja dzisiejsza obecność w tym miejscu jest wypełnieniem pewnego zobowiązania, zobowiązania wobec świętego Jakuba. Nie znałem go osobiście, nie słyszałem o nim, nic o nim nie czytałem. Nigdy nie widziałem nawet jego fotografii. Nie słyszałem nawet żadnej homilii na jego temat. Wszystko zmieniło się w nocy z 31 sierpnia na 1 września 2017 roku - tego dnia rozpoczęła się moja posługa w Synodzie Patriarchatu Konstantynopola… w nocy zobaczyłem we śnie jego postać. Nie znałem go, nie wiedziałem kto to, nic mi nie powiedział. Ten sen nie wywarł na mnie wrażenia, nie przywiązuję uwagi do snów, zawsze szybko je zapominam. Jedynie postać ze snu pozostała w mojej pamięci mimo tego, że nie wiedziałem nawet kto to jest.

Parę dni później pewien duchowny w siedzibie Patriarchatu wyjmując z kieszeni jakieś rzeczy wyjął też fotografię, która odrazu przykuła mój wzrok. Była to fotografia świętego Jakuba. Zapytałem, kto jest na tym zdjęciu. Duchowny odpowiedział, że to ojciec Jakub Tsalikis, którego ludzie czczą jak świętego. Zapytałem gdzie on teraz jest. W odpowiedzi usłyszałem, że zmarł jakiś czas temu w pewnym monasterze na wyspie Eubea. Odrazu po tym zrobiłem to, co robi większość ludzi w dzisiejszej epoce. Rozpocząłem poszukiwania w internecie. Znalazłem żywot ojca Jakuba, wiele homilii i wspomnień o nim, zacząłem słuchać wszystkiego po kolei. Dowiedziałem się również, że wniosek o jego kanonizację jest na razie zawieszony. Poszedłem do sekretarza Synodu, od niego dowiedziałem się, że minęło wiele lat od rozpoczęcia procesu kanonizacyjnego i chwilowo o nim zapomnieli. Udałem się do Patriarchy, opowiedziałem mu o swoim doświadczeniu i zapytałem „może przyszedł czas na kanonizację?”. Wiedziałem, że święty przepowiedział kiedyś wybór Patriarchy, wysłał mu nawet 100 tys. drachm, aby miał za co wyprawić poczęstunek zaraz po swoim wyborze. Patriarcha powiedział, że uważa go za świętego. Proces kanonizacyjny ruszył na nowo. Na tym nie kończy się jednak moja historia. 11 maja,  gdy dowiedziałem się, że zostałem wybrany na Arcybiskupa Ameryki, wsiadłem do samochodu i udałem się do siedziby Patriarchatu, aby wygłosić to, co nazywamy Małym i Wielkim Przesłaniem, czyli oficjalnie zgodzić się z wyborem. Czekałem przed biurem, w którym obradował Święty Synod, aby wejść i odczytać Małe Przesłanie. W tym momencie podszedł do mnie jeden z sekretarzy Synodu z dużym kodeksem w ręku. Powiedział, że zanim wejdę muszę złożyć jeszcze jeden zaległy podpis jako Metropolita Bursy. To był mój ostatni podpis z tytułem Metropolity Bursy przed otrzymaniem tytułu Arcybiskupa Ameryki. Dokument, na którym musiałem go złożyć to… Akt Kanonizacji świętego Jakuba. Potraktowałem to jako błogosławieństwo świętego, jako znak tego, że jest ze mną. Postanowiłem, że przed wyjazdem do Ameryki przyjadę tu, do monasteru św. Dawida, aby pokłonić się mogile św. Jakuba i wziąć u niego błogosławieństwo.”


Źródła:
pemptousia.gr
Homilie Metropolity Morfu Neofita
Homilia Arcybiskupa Ameryki Elpidofora wygłoszona 30 maja 2019 r. w Monasterze św. Dawida
Święty Justyn (Popović) „Что такое святость и зачем православному христианину читать «Жития святых»”
Metropolita Nafpaktu Hieroteusz Εμπειρική Δογματικη της Ορθοδόξου Εκκλησίας. Ιερά Μονή Γενεθλίου της Θεοτόκου 2011

Przyjaciele Boga: Starzec Józef Hezychasta

Przyjaciele Boga: Starzec Józef Hezychasta

Sylwetki współczesnych świętych i starców, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców.

Przyjaciele Boga: Święty Paisjusz

Przyjaciele Boga: Święty Paisjusz

Sylwetki współczesnych świętych i starców, kontynuatorów tradycji Świętych Ojców.