cerkiew.pl

Zmartwychwstania dzień. Znaczenie kanonu Paschy. Część I

tłum. Michał Diemianiuk, 19 maja 2019

Na ilustracji – święty mnich Jan z Damaszku.

Powiemy krótko o głównych tematach paschalnego kanonu świętego Jana Damasceńskiego. Święty mnich Nikodem ze Świętej Góry (1749-1809) poprzedza swoje objaśnienie paschalnego słowa przykładowymi słowami: „Jak wczoraj i przedwczoraj podążaliśmy za poniżeniem i cierpieniem Pana, tak dzisiaj należy nam podążać za Jego wysokością i radością; (…) należy nam przy pomocy wiary umysłem ujrzeć Go jako Oblubieńca, ozdobionego jaśniejącym światłem Zmartwychwstania, wychodzącego z grobu, dosłownie z komnaty weselnej, i jaśniejącego jaśniej niż słońce”.

[Do tekstu dodano tekst polski kanonu w tłumaczeniu ks. H. Paprockiego – przyp. tłum.]

Pieśń 1
Hirmos: Zmartwychwstania dzień! Rozjaśnijmy twarz, ludy! Pascha, Pańska Pascha! Ze śmierci do życia, i z ziemi do nieba, Chrystus Bóg nas wiedzie, hymn zwycięstwa nucących.

Oczyśćmy zmysły a ujrzymy Chrystusa jaśniejącego w niedostępnym świetle swego Zmartwychwstania i usłyszymy wyraźnie jak mówi „Radujcie się” nam, hymn zwycięstwa nucącym.

Niebiosa niechaj godnie się weselą się i ziemia niech się raduje, niech świętuje świat cały, widzialny i niewidzialny, albowiem Chrystus, radość wieczna, Zmartwychwstał.


Już na samym początku, w hirmosie pierwszej pieśni kanonu, Jan Damasceński objaśnia nową treść dawnego święta Paschy. Teraz to nie wybawienie z niewoli egipskiej wybranego narodu Bożego, a przyprowadzenie wiernych, śpiewających tu i teraz tę pieśń Chrystusowego zwycięstwa, ze śmierci do życia, od niskiego życia według ciała („ziemia”) - do wzniosłego duchowego życia („niebo”).

W pierwszym troparionie tejże pieśni Damasceńczyk wzywa: „Oczyśćmy zmysły a ujrzymy Chrystusa jaśniejącego w niedostępnym świetle swego Zmartwychwstania”. Tym samym hymnograf przypomina nam, że tylko „czyści sercem ujrzą Boga” (por. Mt 5, 8), ujrzą Jego niestworzoną światłość Taboru, która była też światłością Jego Zmartwychwstania.

Jeśli oczyścimy wszystkie swoje zmysły – duchowe (umysł, rozważanie, pogląd, wyobraźnię, zdolność do przyswojenia) i cielesne (wzrok, słuch, węch, smak, dotyk), to „na pewno będziemy godni ujrzeć umysłowymi oczami duszy Władcę Chrystusa” - pisze święty Nikodem. I dalej objaśnia, co to znaczy: „Jeśli oczyścimy wewnętrzny i umysłowy słuch duszy i zewnętrzny słuch ciała”, to usłyszymy „jak zmartwychwstały Chrystus mówi do nas, tak jak do niewiast niosących wonności: Radujcie się!”. Wtedy „skosztujemy osiągalną umysłem łaskę Zmartwychwstałego Pana: nasz umysłowy węch, będący oczyszczonym, powinien czuć osiągalną umysłem wonność i piękny zapach pokoju, zsyłane przez Zmartwychwstałego Władcę”; „nasz umysłowy smak będzie kosztować osiągalną umysłem łaskę Powstałego z martwych” (Ps 33, 9); „umysłowy nasz dotyk poczuje osiągalne umysłem objęcie Zmartwychwstałego” (Pnp 2, 6).

I na odwrót: jeśli nie oczyścimy naszych zmysłów, to „nie będziemy godni ani ujrzeć Chrystusa, ani usłyszeć Jego głosu”. I więcej: „będziemy osądzeni przez Niego”, słowami proroka Izajasza: „Słuchem usłyszycie i nie zrozumiecie, i patrząc wzrokiem nie ujrzycie” (Iz 6, 9). Bowiem „nieczysty zmysłami duszy i ciała jest nieczysty także sercem, a nieczyste serce nie przyjmie Tajemnicy Bożej”.

Pascha – to święto świata ziemskiego (widzialnego) i anielskiego (niewidzialnego) (por. Ps 95, 11). „Chrystus, powstawszy z martwych, więcej nie umiera, śmierć już nie ma nad Nim władzy” (Rz 6, 9), jak i my w Nim jesteśmy nieśmiertelni i uczestniczymy w wiecznym życiu, i dlatego On jest naszym „weselem wiecznym” (drugi troparion).

Pieśń 3
Hirmos: Przyjdźcie, pijmy więc napój nowy, nie z jałowej skały cudownie wywiedziony, lecz źródło tryskające z grobu Chrystusa, które nas umacnia.

Dzisiaj wszystko jasności jest pełne niebo i ziemia i otchłań cała. Niech więc całe stworzenie radośnie świętuje Zmartwychwstanie Chrystusa, w którym się umacnia.

Wczoraj byłem, Chryste, pogrzebany z Tobą, a dzisiaj powstaję z Tobą powstającym, wczoraj z Tobą na krzyżu, a dzisiaj, o Zbawco, uwielbij mnie z sobą w Twym świętym królestwie.


Dalej (w hirmosie trzeciej pieśni) Damasceńczyk wzywa wszystkich do picia „nowego napoju”, obiecanego przez Chrystusa uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy (por. Mt 26, 29). Nie wypływa on w cudowny sposób jak woda z bezpłodnego kamienia po uderzeniu laską przez Mojżesza (Wyj 17, 5-6), ale wypływa ze źródła nieśmiertelności – Chrystusa, Który jest fundamentem i kamieniem węgielnym naszej wiary (por. Ef 2, 20; 1 Kor 3, 10-11). Chrystus, powstały z kamiennego grobu (pieczary), daje nam w Eucharystii Swoją krew - „nowe wino”, „nowy napój”, praobrazem którego były krew i woda, które wyciekły na krzyżu z Jego boku, przebitego włócznią setnika (możliwa aluzja do laski Mojżesza).

W pierwszym troparionie tej pieśni potwierdza się, że niebo, ziemia i otchłań napełniły się niestworzoną światłością zmartwychwstałego Chrystusa, zstępującego do „niższych części ziemi” (Ef 4, 9), i dlatego całe Boże stworzenie świętuje Jego zmartwychwstanie.

W drugim troparionie Damasceńczyk, cytując świętego Grzegorza Teologa, mówi o naszym naśladowaniu Chrystusa – współukrzyżowaniu i współumieraniu z Nim w Dniach Męki – i wyraża prośbę, aby za to darować nam także Jego chwałę (por. Rz 6, 3; 8, 17). Święty Jan stawia obok siebie pogrzeb i zmartwychwstanie, Paschę cierpienia (Wielki Piątek) i Paschę chwały (dzień zmartwychwstania): „Wczoraj (na jutrzni Wielkiej Soboty) byłem, Chryste, pogrzebany z Tobą, a dzisiaj powstaję z Tobą powstającym, wczoraj z Tobą na krzyżu, a dzisiaj, o Zbawco, uwielbij mnie z sobą w Twym świętym królestwie…”

Święty Nikodem objaśnia, że my współgrzebiemy się i współkrzyżujemy się z Chrystusem na dwa sposoby. Pierwszy, bardziej osobisty, polega na tym, że oddawaliśmy siebie na pogrzebanie z Nim „przez znoszenie cierpienia i smutku” podczas postu Świętej Czterdziesiątnicy, współkrzyżowaliśmy się z Panem, jeśli porzucaliśmy przywiązanie do świata i byliśmy „według ciała przygwożdżeni bojaźnią Bożą”. A przez „radość Zmartwychwstania i Paschy znowu powstaliśmy i byliśmy wychwaleni razem z Chrystusem” (Rz 8, 17). Drugi sposób, bardziej ogólny, zawiera się w tym, że Syn Boży, stawszy się człowiekiem, „przyjął całe nasze jestestwo, według którego był On ukrzyżowany, pogrzebany, zmartwychwstał i został wychwalony”. Chrześcijanie nie tylko są podobni do Zbawiciela według natury, ale i wierzą w Niego, a ponieważ przez wiarę razem z Nim współkrzyżują się, współgrzebią i współzmartwychwstają, „ponieważ Jego członki są naszymi, i tą samą głowę mają nasze członki”. Wszyscy ochrzczeni są pogrzebani i ukrzyżowani w Chrzcie (Rz 6, 3-4).

Pieśń 4
Hirmos: W Boskiej straży niechaj stanie z nami Habakuk, Boski mówca, i niech nam pokaże anioła jaśniejącego i mówiącego wyraźnie: Dzisiaj światu zbawienie, bo Chrystus powstał jako wszechwładny.

Ukazał się Chrystus jak mąż, co otwiera dziewicze, nietknięte łono. Jako śmiertelny Barankiem się zwie, jako nieskalany od zmazy jest wolny – nasza Pascha – Bogiem prawdziwym i doskonałym nazwany.

Jak jednoroczny baranek, wieniec błogosławieństwa, Chrystus za nas wszystkich sam się ofiarował – Pascha na win oczyszczenie – i na nowo z grobu zabłysło nam piękne Słońce Sprawiedliwości.

Dawid, praojciec Boży, przed arką zacienioną tańczył skacząc z radości. A my, lud Boży święty, widząc wypełnienie dawnych znaków radujmy się w Bogu, bo Chrystus powstał jako wszechwładny.


Hirmos czwartej pieśni (jak i we wszystkich kanonach) odsyła do proroka Habakuka, który stał kiedyś na straży na wieży, oczekując na Boże objawienie w odpowiedzi na swoje pytanie do Niego (Ha 2, 1). Damasceńczyk wzywa proroka do stania z chrześcijanami na Bożej straży, a Bóg pokaże nam wszystkim „anioła światłości”, obwieszczającego Zmartwychwstanie Chrystusa.

Święty Nikodem objaśnia, że tutaj hymnograf wykorzystał interpretację świętego Grzegorza Teologa wypowiedzi proroka Habakuka w odniesieniu do Zmartwychwstania. Według komentarza, „strażą nazywa się trzeźwość, czujność serca i modlitwę”. Przez tą umysłową straż, prorok wchodzi na wyżynę kontemplacji niczym na wieżę i tam będzie „rozważać o tym, jakie słowa wygłosił" mu Bóg. Tym samym Damasceńczyk jakby mówi: „Prorok Habakuk, kiedyś stojący na straży swego umysłu, niech stanie i dzisiaj z nami”. Wspomina tegoż proroka w związku z przebudzeniem i powstaniem Pana także dlatego, że imię Habakuk tłumaczy się jako „ojciec przebudzenia”.

Wspominany w hirmosie anioł światłości został wzięty przez hymnografa ze „Słowa na Paschę” świętego Grzegorza: „Stałem i patrzyłem: i oto mąż, który wszedł na obłoki… i obraz, jak obraz anioła… On zawołał donośnym głosem i powiedział: „Oto teraz zbawienie dla świata, świata widzialnego i świata niewidzialnego!”” Od siebie Damasceńczyk dodał na końcu hirmosu słowa „bo Chrystus powstał jako wszechwładny” po to, żeby „pokazać, że Zmartwychwstanie Chrystusa przewyższa wszelkie przegrody i prawa natury, i było dziełem i dokonaniem samego tylko wszechmocnego Bóstwa (Ef 1, 19-20; 2 Kor 13, 4; Rz 6, 4).

Dalej święty Jan, interpretując świętego Grzegorza Teologa, mówi o wypełnieniu w Chrystusie starotestamentowych wymagań co do paschalnej ofiary: Jezus jako człowiek – jest mężczyzną, pierworodny (bo otworzył dziewicze łono); nieskalany, jako ten, kto „nie skosztował nieczystości” (tzn. nie uczestniczył w nieczystości grzechu); jako człowiek nazwany został barankiem (tzn. przeznaczony do spożycia) i został naszą paschalną ucztą („nasza Pascha”); jako prawdziwy Bóg nazwany doskonałym (1. troparion).

Święty Nikodem objaśnia, że hymnograf dla ułożenia troparionu wziął od świętego Grzegorza podstawowe alegorie: baranek, składany w ofierze i spożywany na święto Paschy Starotestamentowej, był praobrazem naszej Paschy – Chrystusa: „Chrystus jest także pokarmem, czyli tym, co jest spożywane przez nas, tak samo jak i ten dawny baranek był spożywany – przecież Pan mówi: „Kto spożywa moje ciało i pije Moją krew, ma życie wieczne”” (J 6, 54).

Wymagania co do ofiary – baranka – bycie doskonałym (bez skazy i wady) są spełniane w Chrystusie dwojako: On jest doskonały jako Bóg i „według człowieczeństwa, ponieważ ono [człowieczeństwo] od samego poczęcia było namaszczone Bóstwem i stało się tym, czym było namaszczone, to znaczy dzięki przebóstwieniu stało się Bogiem i podobnym do Boga”.

Pan jako suma doskonałości jest „koroną roku dobroci” Bożej (Ps 65 [64], 12) i Słońcem Prawdy (Ml 4, 2), „wypełniającym i wieńczącym krąg cnót”, a dlatego On stał się dla nas przepowiedzianym w Starym Testamencie jednorocznym Barankiem (Wj 12, 5). On dobrowolnie został „zabity za wszystkich”, stając się nie tylko Paschą, ale i ofiarą oczyszczenia (1 Kor 5, 7). To można rozumieć tak: „jeden rok” ziemskiego życia Zbawiciela zakończył się wraz z Jego śmiercią na Krzyżu, ale w Zmartwychwstaniu zaczyna się dla nas nowy „rok” Jego istnienia – w naszym podążaniu drogą Jego sprawiedliwości” (2. troparion).

Dlatego Damasceńczyk wzywa chrześcijan – święty Boży naród (1 P 2, 9; Ef 1, 4; 18), który ujrzał wypełnienie dawnych praobrazów – aby rozweselił się natchnioną radością („w Bogu”) o zmartwychwstałym Chrystusie, niczym Dawid, który skakał i tańczył przed Arką Starego Testamentu, która była tylko cieniem Nowej („arką zacienioną”) (3. troparion).

Według komentarza świętego Nikodema, historia stworzenia Arki, włożenia doń świętości, uprowadzenia jej przez cudzoziemców i powrót do miasta Dawida (2 Sm 6) jest alegorią Wcielenia, śmierci, zstąpienia do otchłani i Zmartwychwstania Zbawiciela: „I jak Arka znowu powróciła do Żydów, tak powrócił do Samego Siebie i Chrystus, kiedy święta Jego dusza powróciła do ciała, i ciało zmartwychwstało”. I jeśli Dawid tak żywiołowo radował się z powrotu Arki, to „o ile bardziej sprawiedliwie jest, abyśmy objawiali wszelki rodzaj duchowej radości i wesela, ponieważ zmartwychwstał Pan jako wszechmocny i podźwignął cały rodzaj ludzki”.

Pieśń 5

Hirmos: Powstańmy więc ze snu o szarym świtaniu, zamiast wonności hymn nasz ofiarujmy Władcy, a Chrystusa, Słońce Sprawiedliwości, życie powstające dla wszystkich ujrzymy.

Gdy ci, co byli zakuci w piekielne okowy, ujrzeli niezmierzone Twoje miłosierdzie, spieszyli stopą radosną ku Twojej światłości, Chryste, wysławiając Paschę wiekuistą.

Z pochodniami w dłoniach wyjdźmy na spotkanie Chrystusa wychodzącego z grobu jak Oblubieniec i świętujmy pospołu z szeregami miłośników święta, wysławiając Paschę wiekuistą.


W hirmosie piątej pieśni brzmi wezwanie do nas, aby wstać wczesnym rankiem (jeszcze przed wschodem słońca), jak kiedyś niewiasty niosące wonności (Mt 28, 1; Mk 16, 1-2; Łk 24, 1; J 20, 1-17), ale zamiast drogocennych wonności przynieść Bogu swoją uroczystą pieśń, abyśmy i my, jak one, ujrzeli prawdziwe słońce – Chrystusa, Który jest Słońcem Prawdy, dającym wszystkim prawdziwe, tzn. wieczne życie.

Święty Nikodem rozumie hirmos jako wezwanie hymnografa do chrześcijan aby nie spali tej nocy, „bowiem tak czynili i dawni chrześcijanie, i zapalając lampki oliwne, czuwali całą tę noc do godziny siódmej, oczekując Zmartwychwstania Pańskiego”. Jeśli zaś „nie możecie czuwać całą noc, wstańcie chociaż wcześnie rano, po północy, żeby świętować Zmartwychwstanie Pana. Wtedy ujrzycie „jak mądre Słońce Prawdy Chrystus wychodzi z grobu”.

Więźniowie otchłani wychodzą ku światłu z pochwałą wiecznej Paschy – Chrystusa (1. troparion). Oni są oswobodzeni od „łańcuchów i okowów umysłu”, czyli rozpaczy. „Zauważ, że wszystko, co tu mówi się o otchłani, nie mówi się dosłownie i cieleśnie, ale umysłowo i w personifikacji” - dodaje święty Nikodem.

Pan wychodzi z grobu, jak oblubieniec z komnaty weselnej. My zaś, jak mądre panny z przypowieści (Mt 25, 1-13), z lampami w rękach wyjdziemy do Niego na spotkanie, żeby świętować zbawczą Paschę razem z „tymi, kto miłuje uczynki święta”, tzn. z aniołami i zastępami miłośników świąt (mnichami) (2. troparion).

Lampy nasze powinny być nie tylko zewnętrzne (świece i lampki oliwne), ale i „wewnętrzne, przygotowane z cnót, w szczególności ze szczodrej jałmużny” – pisze mnich ze Świętej Góry – „Abyśmy i my mieli obfity olej w naszych lampkach, dzięki obfitej jałmużnie wobec ubogich, żebyśmy spotkali poznawalnego Oblubieńca Chrystusa, Który dzisiaj wychodzi z grobu, i żebyśmy weszli razem z Nim do niebiańskiej komnaty weselnej i wiecznie radowali się z Nim”. Ci zaś, którzy „zapalają lampki, wznosząc się do wyższych rzeczy, osiągają inny sens i misterium: oni rozumieją pod tą postacią światłość naszych dobrych uczynków, jak powiedział Pan: „Tak niech jaśnieje światłość wasza przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i wysławili Ojca waszego, Który jest w niebiosach” (Mt 5, 16). Oni osiągają też misterium oświecenia w przyszłym wieku”.

Aniołowie, objaśnia święty Nikodem, „pragną świętować dzisiaj, nie tylko z powodu tej miłości, którą mają wobec Zmartwychwstałemu Chrystusowi, ich Władcy, ale i z powodu tej miłości, którą oni mają wobec nas, ludzi, dzisiaj stawszych się niezniszczalnymi i nieśmiertelnymi dzięki Zmartwychwstaniu Pana”.

Władimir Niemyczenkow

za: pravoslavie.ru