cerkiew.pl

Uroczystości pogrzebowe ks. Wincentego Pugacewicza

ks. Jarosław Szczur, 06 lutego 2019

4-5 lutego br. w parafii prawosławnej św. św. Braci Cyryla i Metodego w Białej Podlaskiej miały miejsce uroczystości pogrzebowe wieloletniego proboszcza i budowniczego bialskiej wspólnoty parafialnej ks. mitrata Wincentego Pugacewicza (1934-2019).

Uroczystości rozpoczęły się poniedziałkową panichidą, której przewodniczył ordynariusz diecezji lubelsko-chełmskiej arcybiskup Abel. Bialska świątynia po brzegi wypełniona była licznie przybyłym duchowieństwem, rodziną zmarłego i wiernymi. W czasie nabożeństwa ze słowem do zebranych zwrócił się sekretarz diecezji ks. mitrat Andrzej Łoś. Duchowny w szczególny sposób podkreślił olbrzymią niezłomność i gotowość do poświęceń ks. Wincentego, który posługując w licznych placówkach duszpasterskich zawsze potrafił sprostać niełatwym dla Prawosławia czasom. Jego duszpasterska droga to nie tylko służba w cerkwi. To przecież jego dom, który uczynił bardzo otwartym dla każdego człowieka. Każdy kto do niego wchodził, pomimo, że był gościem, czuł się jak u siebie – poczęstowany, ugoszczony, uraczony wspaniałą rozmową – wspominał Kaznodzieja.

Po wspólnej modlitwie głos zabrał abp Abel, który podkreślił znaczenie wspólnotowej obecności i świadectwa wiary przy trumnie z ciałem zmarłego. Ojciec Wincenty takim był. Pozyskiwał wokół siebie, bez różnicy na przekonanie, na religię. Był po prostu otwarty sercem dla każdego – uwypuklił Arcypasterz. Władyka zaznaczył, że swoistym podsumowaniem takiej życiowej postawy bialskiego duszpasterza był otrzymany w 2018 roku medal „Zasłużony dla Tolerancji”. Odznaczenie przyznała Fundacja Ekumeniczna „Tolerancja”, która argumentując uhonorowanie ks. Wincentego napisała – „za wieloletnią służbę i życzliwość dla ludzi, bez względu na wyznanie i przynależność polityczną”. W wieczornym nabożeństwie udział wziął sekretarz fundacji Tomasz Klimański, który w ciepłych i szczerych słowach opowiedział o prawie czterdziestoletniej przyjaźni z bialskim kapłanem.

Przez całą noc w świątyni czuwali wierni i duchowni. Nieustannie wybrzmiewało zbawcze Słowo Boże, które czytali współbracia w kapłaństwie z diecezji lubelsko-chełmskiej.

Wtorkowa część uroczystości pogrzebowych rozpoczęła się Boską Liturgią, którą celebrowali: arcybiskup lubelski i chełmski Abel, arcybiskup przemyski i gorlicki Paisjusz oraz biskup siemiatycki Warsonofiusz. W liturgicznym zgromadzeniu udział wzięło ponad trzydziestu duchownych z Polski i zza granicy, pięciu diakonów, wierni z Chełmszczyzny i Podlasia, oficjalni goście oraz przedstawiciele służb mundurowych.

W czasie nabożeństwa śpiewał chór parafii prawosławnej w Białej Podlaskiej pod kierownictwem lektora Adriana Pawłowskiego.

Bezpośrednio po Boskiej Liturgii miał miejsce obrzęd pogrzebu duchownego. Wspólną modlitwę poprzedziło słowo abpa Abla. Życie świętej pamięci ks. mitrata Wincentego nie należało do łatwych. Jednakże na przestrzeni tych dziesięcioleci, które stanowiły różne epoki, różne okoliczności, zawsze umiał on zaprezentować otwartość człowieczeństwu – pokreślił Hierarcha. Władyka przedstawił również koleje służby kapłańskiej, która rozpoczęła się w Wólce Wygonowskiej, a kontynuowana była w parafiach prawosławnych w Kleszczelach, Terespolu i Białej Podlaskiej. Zwracając uwagę na otwartość i miłość do ludzi ks. Wincentego, abp Abel wyróżnił szczególnie okres terespolskiego posługiwania: Terespol był trudną placówką. Społeczność prawosławna została wysiedlona na Ziemie Odzyskane w ramach akcji „Wisła”; połowa lat 50-tych to pierwsze powroty tych wysiedleńców na ziemię ojczystą południowego Podlasia. W Terespolu warunki do prowadzenia życia proboszcza naprawdę były niełatwe. Plebania – dwuizbowa stróżówka. Przyjeżdżają wysiedleńcy, przychodzą do swego pasterza na pierwsze nabożeństwa i pojawia się problem noclegu. A tu, nie zważając na to, że uformowana jest rodzina, troje dzieci, bardzo często te dwie liche izby dzielone były z tymi prostymi ludźmi, którzy bez wątpienia pamiętają tę nieopisana dobroć. Następnie słowa duchowej troski i modlitewnego wsparcia skierowane zostały do matuszki Neoniłły, dzieci, wnuków i prawnuków oraz całej rodziny zmarłego.

W czasie obrzędu pogrzebu kapłańskiego śpiewał chór duchowieństwa diecezji lubelsko-chełmskiej pod kierownictwem lektora Andrzeja Boubleja.

Na zakończenie uroczystości głos zabrali przedstawiciele władz samorządowych: starosta bialski Mariusz Filipiuk oraz wiceprezydent Białej Podlaskiej Maciej Buczyński. W serdecznych słowach, długoletnią współpracę kapelańską w bialskim więzieniu podkreślił o. Marek Strychowski z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. W pożegnaniu ks. Wincentego wzięły udział regionalne służby mundurowe m.in. dyrektor Zakładu Karnego w Białej Podlaskiej ppłk Damian Frańczak.

Ciało ks. mitrata Wincentego Pugacewicza spoczęło na cmentarzu parafialnym, tuż przy świątyni. Przed aktem zamknięcia grobu z krótkim słowem do zebranych zwrócił się ks. mitrat Mikołaj Kiełbaszewski z Kleszczel. Przyjaciel zmarłego i rodziny podkreślił niezrównaną gotowość do służenia Bogu i ludziom, która była udziałem całego życia ks. Wincentego. Był i jest to wzór do naśladowania dla nas wszystkich zgromadzonych w tym miejscu – nawoływał ks. Mikołaj. Szczególnie wymowne słowa wybrzmiały z ust ks. Andrzeja Pugacewicza, syna zmarłego, a zarazem kontynuatora misji pasterskiej na bialskiej ziemi. Duchowny podziękował za modlitewną gorliwość hierarchom, duchowieństwu, rodzinie, wiernym oraz wszystkim, którzy zechcieli w tych dniach być u grobu ks. Wincentego.

Na portalu medialnym diecezji lubelsko-chełmskiej opublikowane zostały liczne wystąpienia uczestników uroczystości oraz wspomnienia duchownych.

Wiecznaja pamiat’ otcze Wikientije!

Fot. Władysław Szołucha