cerkiew.pl

św. Ignacy Brianczaninow - módl się według swoich sił (3)

tłum. Gabriel Szymczak, 07 czerwca 2019

Zamierzając ofiarować swoją modlitwę Bogu, odrzuć wszystkie ziemskie myśli i troski. Nie angażuj się w myśli, które przychodzą do ciebie w tym czasie, jakkolwiek ważne, błyskotliwe lub konieczne mogą się wydawać. Oddaj Bogu to, co jest Boże, a wszystko to, co jest niezbędne w doczesnym życiu, otrzymasz w odpowiednim czasie. Nie można służyć Bogu w modlitwie, a jednocześnie angażować umysł w inne myśli i nieistotne troski.

Zanim rozpoczniesz modlitwę, okadź swoje serce kadzidłem bojaźni Bożej i świętej czci: weź pod uwagę, że rozgniewałeś Boga swoimi niezliczonymi upadkami, które są dla Niego nawet bardziej oczywiste niż dla twojego własnego sumienia; staraj się ułagodzić Sędziego z pokorą. Bądź ostrożny! Nie rozbudzaj Jego oburzenia przez niedbalstwo i zuchwałość: Jego wolą jest, aby nawet ci, którzy są najbliżej Niego, najczystsze anielskie moce, stanęli przed Nim z całą czcią i najświętszym strachem (Ps 89, 7).
Szaty twojej duszy powinny lśnić bielą prostoty. Nie powinno być tu nic skomplikowanego! Złe myśli i uczucie pychy, hipokryzja, dążenie do zadowolenia ludzi, duma i zmysłowość nie powinny się pojawić – są to mroczne i złowrogie plamy, będące skazą na wewnętrznej szacie modlących się faryzeuszy.
Zamiast pereł i diamentów, zamiast złota i srebra, oblecz się w niewinność, skromność, łzy łagodności i duchowego rozumu, a zanim otrzymasz te łzy, przyozdób się łzami skruchy; przystrój się dziecięcą, anielską łagodnością - to bezcenna ozdoba! Kiedy Król królów ujrzy ją w twojej duszy, Jego spojrzenie będzie pełne miłosierdzia.

Warunkiem koniecznym do przystąpienia do modlitwy jest przebaczenie każdej doznanej obrazy, także tej najbardziej bolesnej, bez żadnych wyjątków. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze; ale jeśli wy nie odpuścicie, ani Ojciec wasz w niebie nie odpuści waszych wykroczeń (Mk 11. 25-26). "Modlitwa tych, którzy niosą urazy, jest niczym ziarno zasiane na skale" - powiedział czcigodny Izaak Syryjczyk (Homilia 89).

Przemyślana, rozsądna i stała abstynencja od jedzenia sprawia, że ciało jest lekkie, oczyszcza umysł, daje mu energię i dlatego służy przygotowaniu go do modlitwy. Niepohamowanie brzucha sprawia, że ciało jest ciężkie i otyłe; powoduje twardość serca i ciemnienie umysłu, jakby opary i gazy z żołądka docierały do mózgu. Gdy ten, który jest przekarmiony i nasycony rozpoczyna modlitwę, natychmiast atakują go senność i lenistwo, pojawia się w jego wyobraźni wiele wulgarnych wyobrażeń, nie jest on w stanie osiągnąć czułości serca.

Nieumiarkowany post jest tak samo szkodliwy, jak jego brak, a może nawet bardziej. Słabość ciała powodowana przez zbyt mało jedzenia, nie pozwala nam modlić się w wymaganej mierze, ani nie daje modlitwie wymaganej siły.

Miara modlitwy jest określona dla każdego przez jego sposób życia i poziom jego siły duchowej i cielesnej. Dwa grosze, wrzucone do świątynnej skarbonki przez wdowę, które stanowiły cały jej majątek, były na skali Sprawiedliwego Boga większym darem, niż znaczące ofiary składane przez bogaczy z tego, co im zbywało.
Oceń tak samo modlitwę: ustal jej miarę według swojej siły, pamiętaj mądre nauczanie nauczyciela ascetów: "Jeśli zmusisz swoje słabe ciało do czynów przekraczających jego siłę, spowodujesz, że ciemność wejdzie w twoją duszę i przyniesie raczej niepokoje, niż korzyści".
U osób o zdrowej i mocnej budowie wymagana jest modlitwa adekwatna do ich kondycji. "Każda modlitwa", powiedział ten sam wielki ojciec, "w której ciało nie podlega wysiłkowi, a serce nie osiąga skruchy, powinna być uznana za owoc niedojrzały, gdyż taka modlitwa jest pozbawiona życia" (Homilia 11).

Jeśli jesteś zajęty swoimi obowiązkami, lub jako mnich przestrzegasz zasady posłuszeństwa i nie możesz poświęcić na modlitwę tyle czasu, ile byś chciał, nie bądź tym zaniepokojony: służba, która jest od ciebie wymagana i którą wykonujesz zgodnie ze swoim sumieniem, przygotowuje cię do sumiennej modlitwy i pozwala nadrobić ilość jakością. Nic tak nie ułatwia osiągnięć w modlitwie jak sumienie zadowolone z działań miłych Bogu.

Realizowanie przykazań ewangelicznych nakłania umysł i serce do modlitwy czystej, wypełnionej czułością, a prawdziwa modlitwa kieruje nas do myślenia, odczuwania i działania zgodnego z przykazaniami ewangelicznymi.

Współczucie dla naszych bliźnich i pokora wobec nich, wyrażane w zewnętrznych uczynkach i żywo odczuwane w duszy, a także serce, które jest czyste od przeważnie próżnych myśli i uczuć, są podstawą i siłą modlitwy. Są jak skrzydła (Ps 55, 6), na których wznosi się ona do nieba. Modlitwa nie może oderwać się od ziemi bez nich, to znaczy pochodzić z mądrości ciała: jest w niej bowiem uwięziona jak w sieci lub jakby była siłą przytrzymywana; mądrość ciała przeszkadza, bezcześci i niszczy ją.

Za: pravmir.com

Fotografia: Marta Charkiewicz