cerkiew.pl

Metropolita Sawa celebrował Boską Liturgię w całości w języku polskim

Szymon Krzyszczuk, 12 grudnia 2018

W dniach 5 i 6 grudnia br. w dniu wspomnienia św. Grzegorza Peradze, w kaplicy pod jego wezwaniem na warszawskiej Ochocie, miało miejsce święto parafialne. Uroczystościom przewodniczył metropolita warszawski i całej Polski – Sawa, a wspólnie z nim świąteczne nabożeństwa celebrowali duszpasterze tego miejsca, zaproszeni goście z warszawskich parafii oraz z zagranicy – duchowni gruzińscy z Gruzji i Francji.

W przeddzień święta uczestnicy nabożeństw w kaplicy przy ulicy Lelechowskiej oraz zaproszeni goście uczestniczyli w całonocnym czuwaniu, któremu przewodniczył metropolita Sawa. W trakcie nabożeństwa śpiewał chór pod dyrekcją Anny Czerewackiej, a po nabożeństwie jego uczestnicy jeszcze przez długi czas cieszyli się swoją obecnością przy zastawionych postnymi potrawami stołach.

W dzień wspomnienia św. Grzegorza Peradze uroczystą Boską Liturgię sprawował metropolita Sawa, i była to najprawdopodobniej pierwsza Liturgia w historii Cerkwi w Polsce, sprawowana przez jej zwierzchnika w całości w języku polskim. Dodajmy bowiem, że kaplica św. Grzegorza Peradze jest jedyną świątynią w Polsce, w której wszystkie nabożeństwa sprawowane są w całości w języku polskim.

W świątecznym kazaniu o. Piotr Dawidziuk przybliżył zebranym postać św. Grzegorza Peradze i zachęcił zgromadzonych, by współcześnie kroczyli drogami świętości, chociaż współczesne czasy nie wymagają od nich tak wielkich poświęceń, jak od św. Grzegorza Peradze, który najprawdopodobniej zginął oddając swoje życie za innego współwięźnia.

Po uroczystej Boskiej Liturgii metropolita Sawa przypomniał historię naszej wspólnoty, która zgromadziła się wokół księdza doktora Henryka Paprockiego i pogratulował nam uporu i wytrwałości w realizacji wyjątkowego zadania, jakim było stworzenie od samych podstaw wspólnoty parafialnej, w której nabożeństwa sprawowane są w języku polskim.

Święty męczennik Grzegorz (Peradze) na patrona wspólnoty został powołany w momencie jej powstania, w 2006 roku. Patron od początku wydawał się osobą szczególnie bliską młodzieży, zgromadzonej wokół kaplicy - podobnie jak wielu z nich był młodym naukowcem, pasjonatem swojej pracy, mocno związanym z prawosławiem. Mieszkał w Warszawie, chodził tymi samymi ścieżkami i jeździł tymi samymi tramwajami. Jest polskogruzińskim, współczesnym świętym - wszystko to sprawiło, że został wybrany na patrona parafii.

Fot. Mariusz Wideryński