cerkiew.pl


O pokajaniu. Pouczenie w niedzielę o synu marnotrawnym

tłum. Michał Diemianiuk, 04 lutego 2018

Umiłowani bracia! Święta Cerkiew, ta miłująca dzieci matka wierzących, która urodziła ich dla zbawienia i przyjmuje na siebie wszelkie troski, żeby dzieci jej nie straciły swojego dziedzictwa – Nieba, przygotowując ich do zbliżającego się owocnego duchowego wysiłku świętej Czterdziesiątnicy, postanowiła dzisiaj czytać na Boskiej Liturgii przypowieść Pana naszego Jezusa Chrystusa o synu marnotrawnym.

W czym zawiera się duchowy wysiłek świętej Czterdziesiątnicy? To wysiłek pokajania. W obecnej chwili stoimy przed czasem, przeważająco poświęconym pokajaniu, jakby przed wrotami jego, i śpiewamy pełną rozrzewnienia pieśń: „Pokajania otwórz nam bramy, Dawco Życia!”. Co najbardziej podkreśla słyszana teraz przez nas w Ewangelii przypowieść Pana naszego? Ukazuje ona nieosiągalne, nieskończone miłosierdzie Ojca Niebieskiego dla grzeszników, przynoszących pokajanie. „Radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca” (Łk 15, 10; Biblia Tysiąclecia) – obwieścił Pan ludziom, przyzywając ich do pokajania i żeby te słowa silniej odbiły się w sercach słuchających, zechciał dopełnić je przypowieścią.

(…)

Mniejszy syn, według objaśnienia świętych Ojców, może być obrazem i całego upadłego rodzaju ludzkiego, i każdego człowieka-grzesznika. Część majątku, należąca do mniejszego syna – to dary Boże, którymi przepełniony jest każdy człowiek, a zwłaszcza chrześcijanin. Najwyższe z Bożych darów to umysł i serce, a w szczególności łaska Świętego Ducha, darowana każdemu chrześcijaninowi. Żądanie od ojca należnej części majątku dla wykorzystania jej według własnej woli – to dążenie człowieka do zrzucenia z siebie pokorności wobec Boga i podążanie za swoimi myślami i namiętnościami. Zgoda ojca na wydzielenie majątku obrazuje wolną wolę, której zaszczytu dostąpił człowiek w korzystaniu z darów Bożych. Życie grzeszne to daleki kraj, oddalający nas i czyniący obcymi wobec Boga. Utracenie majątku – wyczerpanie sił umysłu, serca i ciała, w szczególności obraza i odegnanie od siebie Świętego Ducha grzesznymi uczynkami. Ubóstwo młodszego syna to pustka duszy, powstała na skutek grzesznego życia. Stali mieszkańcy dalekiego kraju – dzierżawcy ciemności wieku tego, duchy upadłe, stałe w upadku swoim, w odłączeniu od Boga; ich wpływowi podporządkowany jest człowiek. Stado nieczystych zwierząt – myśli i uczucia grzeszne, które krążą w duszy grzesznika, pasą się na jej polach, one – to nieuniknione konsekwencje grzesznej działalności. Człowiekowi wydaje się, że zagłuszy te myśli i uczucia przez wypełnienie ich: one są najbardziej niewypełnialne! A i wypełnienie ludzkich namiętnych myśli i marzeń, nie niszczy ich: uderzają z podwójną siłą. Człowiek jest stworzony dla Nieba: tylko prawdziwe dobro może służyć dla niego zaspokajającym, życiodajnym pokarmem. Zło, przyciągając do siebie i uwodząc serce porażone upadkiem, zdolne jest tylko rozpraszać ludzkie właściwości.

Straszna jest pustota duszy, którą tworzy grzeszne życie! Nieznośna męka namiętnych grzesznych myśli i odczuć, kiedy one roją się w duszy jak robaki, kiedy one szarpią podporządkowującą się im i dręczoną przez nich duszę! Nierzadko grzesznik, męczony złymi myślami, marzeniami i nierealnymi pożądaniami, wpada w rozpacz, nierzadko targa się i na swoje życie, i doczesne, i wieczne. Błogosławiony ten grzesznik, który w tą ciężką godzinę opamięta się i wspomni nieograniczoną miłość Ojca Niebieskiego, wspomni nieskończone duchowe bogactwo, którym obficie napełniony jest dom Ojca Niebieskiego – święta Cerkiew. Błogosławiony ten grzesznik, który przerażony grzesznością zechce zbawić się poprzez pokajanie i uwolnić się od przygniatającego go ciężaru.
Z przypowieści ewangelicznej uczymy się, że ze strony człowieka dla udanego i owocnego pokajania niezbędne są: ujrzenie swojego grzechu, uświadomienie go sobie, pokajanie za niego, wyznanie go. Bóg widzi zwracającego się ku Niemu z takim serdecznym zalążkiem, jeszcze będącego daleko: widzi i już spieszy do niego na spotkanie, obejmuje, całuje go Swoją łaską. Ledwo kajający się wygłosił wyznanie grzechu, kiedy miłosierny Pan poleca sługom – służącym ołtarza i świętym aniołom – przyoblec go w jaśniejącą odzież nieskalania, nałożyć na jego rękę pierścień – świadectwo odnowionej jedności z Cerkwią ziemską i niebiańską, obuć nogi jego w buty, żeby działalność jego była ochraniana od duchowego ciernia solidnymi postanowieniami – przykazaniami Chrystusowymi. Jako dopełnienie uczynków miłości dla powracającego syna wystawiana jest uczta miłości, dla której zabijany jest utuczony cielec. Ta uczta oznacza cerkiewną ucztę, na której proponuje się grzesznikowi, pogodzonemu z Bogiem, duchowy niezniszczalny pokarm i napój – Chrystusa, dawno obiecanego ludzkości, przygotowanego niewypowiedzianym miłosierdziem Bożym dla upadłego człowieczeństwa od pierwszych minut jego upadku.

Ewangeliczna przypowieść – to Boska nauka! Ona jest głęboka i wzniosła, nie bacząc na niezwyczajną prostotę ludzkiego słowa, w które zechciało przyoblec się Słowo Boże! Święta Cerkiew mądrze ustanowiła powszechne czytanie tej przypowieści przed zbliżającą się Czterdziesiątnicą. Jaka wieść może być bardziej pocieszająca dla grzesznika, stojącego w zakłopotaniu przed wrotami pokajania, jak nie wieść o nieskończonym i niewypowiedzianym miłosierdziu Ojca Niebieskiego wobec kajających się grzeszników? To miłosierdzie jest tak wielkie, że przyniosło zdziwienie samych świętych aniołów – pierworodnych synów Ojca Niebieskiego, którzy nigdy nie złamali ani jednego Jego przykazania. Oni nie mogli pojąć swoimi światłymi i wzniosłymi umysłami niedoścignionego, wobec upadłej ludzkości, miłosierdzia Bożego. Potrzebowali oni w tej kwestii objawienia z góry i nauczyli się z niego, że powinni się weselić i radować, gdyż młodszy brat ich – rodzaj ludzki – martwy był, a ożył, zaginął, a odnalazł się za pośrednictwem Odkupiciela. Radość bywa przed aniołami Bożymi nawet z powodu jednego kajającego się grzesznika.

Umiłowani bracia! Wykorzystajmy czas, wyznaczony przez świętą Cerkiew dla przygotowania się do duchowego wysiłku świętej Czterdziesiątnicy, zgodnie z jego przeznaczeniem. Wykorzystajmy go na kontemplowanie wielkiego miłosierdzia Bożego wobec ludzi i każdego człowieka, pragnącego za pośrednictwem prawdziwego pokajania pogodzić się z Bogiem i zjednoczyć z Nim. Czas ziemskiego życia naszego jest bezcenny: w tym czasie decydujemy o naszym wiecznym losie. Niech dane nam będzie zadecydować o naszym wiecznym losie ku zbawieniu, ku radości dla nas! Niech będzie nasza radość nieskończona! Niech połączy się ona z radością świętych Bożych aniołów! Niech wypełni się i dokona się radość aniołów i ludzi w wypełnianiu woli Ojca Niebieskiego! Gdyż nie jest wolą Ojca Niebieskiego, aby zginął jeden z tych małych (Mt 18, 14) ludzi, umniejszonych i zmarniałych przez grzech. Amen.

Święty biskup Ignacy (Brianczaninow)

za: pravoslavie.ru
fot. za: pravoslavie.ru