cerkiew.pl


Z perspektywy duszy: odwrócona perspektywa pisana nie tylko na ikonie

Magdalena Nazaruk, 02 lutego 2018

Odwrócona perspektywa. Czasem nam jej brakuje, kiedy odwracamy wzrok w stronę egoizmu. Kiedy nam się nie chce, bo niewygodnie. Kiedy kolejna osoba powtarza ci: "myśl o sobie". Kiedy koncentrujemy myśli na negatywach. Może być gorzej, z resztą należy się przyzwyczaić, że jeśli nie wygraliśmy w totolotka, to całe życie będzie nam czegoś brakować. Cała sztuka w tym, żeby nie zabrakło nam tego, czego nie da się kupić.

Jednymi z tych wartości są prawdziwe relacje i czas. Do heroizmu codzienności wcale nie trzeba wiele, bo oddawanie życia to poświęcenie chwili dla kogoś obok, przechodnia, potrzebującego, bliskiego. Jeśli kolejny dzień nas zbudził, to mamy do wykorzystania dwadzieścia cztery godziny, żeby choć przez minutę komuś pomóc. Tą ułamkową część, jaką nasze życie jest dla świata.

U Rublowa, zainspirowanego zamysłem kompozycyjnym i teologicznym św. Sergiusza z Radoneża, świat zostaje usadzony przy jednym stole z samą Trójcą Świętą. Ikona nawiązuje do wizyty trzech wędrowców u Abrahama i Sary pod dębem w Mamre (Rdz 18, 1-16):

1 Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. 2 Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, 3 rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! 4 Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. 5 Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

6 Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». 7 Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. 8 Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.

9 Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» - Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». 10 Rzekł mu [jeden z nich]: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara będzie miała wtedy syna». Sara przysłuchiwała się u wejścia do namiotu, [które było tuż] za Abrahamem. 11 Abraham i Sara byli w bardzo podeszłym wieku. Toteż Sara nie miewała przypadłości właściwej kobietom. 12 Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: «Teraz, gdy przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój mąż starzec?» 13 Pan rzekł do Abrahama: «Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? 14 Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, i Sara będzie miała syna». 15 Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: «Wcale się nie śmiałam» - bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Pan powiedział: «Nie. Śmiałaś się!» 16 Potem ludzie ci odeszli i skierowali się ku Sodomie. Abraham zaś szedł z nimi, aby ich odprowadzić...



Tutaj zniknęło przedstawienie wspomnianego małzeństwa, obecne na ikonach Świętej Trójcy z wcześniejszych wieków, ustępując przestrzeni Najważniejszym. To, co wyłania się w pierwszym wrażeniu, to możliwość zobaczenia ciszy, milczącego porozumienia trzech aniołów siedzących wokół stołu. Ale aniołowie nie są jednak jednakowi: mają różne pozy i ubrania. Tu rodzą się wątpliwości co do identyfikacji przedstawionych osób.

Intuicyjnie przypisujemy środkową postać osobie Boga Ojca, anioł po lewej to Jezus Chrystus, a po prawej - Duch Święty. Takiej interpretacji przeczy jednak kolor wewnętrznej szaty anioła po środku, który w przeciwieństwie do błękitu pozostałych, jest czerwony. Sugeruje on Chrystusa, jego cierpienie i męczeństwo, ofiarę. Na ramieniu widać też podarty fragment sukni. Postać z lewej strony, w kierunku której zwróceni są dwaj siedzący przy stole, odziana jest w jasnoliliową, bądź przezroczystą szatę - symbol godności królewskiej. Natomiast anioł po prawej ma szatę w barwie zielonej, zielonozłotej, co wskazuje nam utożsamienie go z ożywiającym Duchem Świętym.

Analizy nie ułatwiają kolejne symbole, na drugim planie. Drzewo, czyli nawiązanie do dębu w Mamre, nakazuje nam postrzeganie go jako Życia. Góra jest wcieleniem świętości Trójcy, a dom - stworzenia, Boskiej Budowli. To znów burzy nam koncepcję intuicyjnej interpretacji. Z drugiej strony, można by jednak wysnuć teorię, że dawcą Życia jest tu Bóg Ojciec (w centrum), a twórcą Kościoła jest Chrystus (po lewej).

Na ikonie mamy jeszcze stół - ołtarz, a na nim kielich z ofiarą w postaci Baranka. Kształt kielicha tworzą również wewnętrzne kontury trzech aniołów. Zewnętrzne kontury, trony, podnóżki, góra, tworzą ośmiobok, symbol Ósmego Dnia. Z przodu ołtarza znajduje się prostokąt, który winniśmy odnosić do symbolu świata. Przewidziano dla nas miejsce, jesteśmy dopełnieniem wpisanym w krąg, w życie Trójcy Świętej.

Perspektywa na obrazach zbiega się na horyzoncie, zmniejszając przedmioty w oddali. Na ikonie Rublowa widzimy jednak zwężenie wraz przybliżaniem się do odbiorcy. Czwarte miejsce to nic innego jak zaproszenie do stołu. Tak, jak pozostawiamy je wolne przy wigilijnym stole.


fot. irmina.mb4.pl