cerkiew.pl

Arcypasterski List Jego Ekscelencji Tichona na Narodzenie Chrystusa (nowy styl)

tłum. Natalia Walicka, 27 grudnia 2017

Arcypasterski List Jego Ekscelencji Tichona, Narodzenie Chrystusa 2017
Chrystus się rodzi! Sławcie Go!


Moi ukochani Bracia i błogosławione w Panu dzieci,

Doszliśmy to końca świeckiego roku. Gdy spojrzymy wstecz, w wiadomościach dominowały tragedie, akty terroryzmu, strzelaniny w miejscach publicznych, zawirowania polityczne oraz zarzuty o niewłaściwe postępowania seksualne. Ciemność, która spowija świat towarzyszy naszym osobistym i rodzinnym problemom: uzależnieniom, chłodnym stosunkom międzyludzkim, rozwodom i wszelkiego rodzaju konfliktom, zrodzonym przez ludzkie namiętności. Skłania to nas do zastanowienia się, jak miłość mogła tak brutalnie zniknąć z ludzkich serc.

Święto Narodzenia w Ciele naszego Pana, Boga i Zbawiciela Jezusa Chrystusa jest przypomnieniem dla nas wszystkich że „niebo i ziemia wspólnie dziś się radują, zgodnie z przepowiednią proroków” i aniołowie i ludzie „przeżywają duchowe święto w Bogu, zrodzonym z kobiety, który ukazał się w ciele tym, którzy przebywają w ciemności i cieniu”. Światło, które dziś otrzymujemy nie jest nawet w przybliżeniu materialnym światłem, które przeszywa mrok, który nas otacza, ale raczej przemieniającym światłem, które ujawnia miłość Stwórcy do nas oraz inspiruje nas by wzrastać w miłości do Niego.

Nie istnieje żadna filozofia czy ideologia, która mogłaby przezwyciężyć irracjonalność tego świata. Jedynie przemieniające światło Chrystusa - Jego boska i pełna poświęcenia miłość może to osiągnąć. Tylko przez miłość, ze zwierzętami w żłobku, „przyjmijcie Tego, który swoim Słowem uwolnił nas z ziemi na ziemi od czynów sprzecznych z rozumem”. Kiedy rozpaczamy nad tragediami tego świata i naszymi osobistymi tragediami pamiętajmy, że dokładnie w sam środek tej ciemności Słowo Boga wybrało, by być wcielonym.

Archimandryta Zachariusz sugeruje, że kiedy konfrontujemy się z ruinami naszej miłości i odkrywamy nasze zepsucie, mamy dwa wyjścia. Możemy zwrócić się do Boga z naszym bólem, by wszedł On do naszego życia i nas odnowił. Z drugiej strony możemy dalej snuć ludzkie plany, które najczęściej przynoszą rozczarowanie i prześlizgiwać się od jednej tragedii do drugiej, tonąc w jałowości naszej duszy, mając nadzieję, że pewnego dnia dostąpimy doskonałości.

Świat pragnie autentycznej miłości, lecz jest pogrążony w globalnych tragediach, których jesteśmy świadkami każdego dnia. W naszych relacjach międzyludzkich to czego brakuje, to Bóg, trzecia i bosko-ludzka Osoba, Która jako jedyna może oczyścić i uzdrowić nasze niedoskonałe i zepsute relacje. Niezależnie od tego, czy będzie to mąż i żona, brat i siostra czy członkowie większej społeczności, prawdziwa miłość i trwały pokój mogą być utrzymane jedynie poprzez naszą komunię z Bogiem.

W naszym Prawosławnym kontekście, ma to miejsce poprzez Świętą Liturgię oraz nasze wysiłki, by pielęgnować pełną poświęcenia miłość Bożą w naszych własnych sercach. „Raj zaczyna się na ziemi poprzez miłość do Boga i do ludzi. W tym leży całe piękno wiecznego życia, które zostało stworzone dla ludzi, by wiecznie chwalili Boga. Nasza radość to właśnie oddawanie chwały dla Stwórcy.”

Dzisiejsze święto jest przypomnieniem, że to właśnie w cyklu uwielbienia i miłości pomiędzy Bogiem i człowiekiem możemy znaleźć naszą prawdziwą pełnię. Niech nowonarodzony Chrystus podaruje nam odwagę, aby utrzymywać Jego miłość w naszych sercach, aby łączyć się z naszymi braćmi poprzez modlitwę, ofiarę i upokorzenie. Pamiętajmy, że niezależnie od stopnia naszego własnego zepsucia i zepsucia świata, Chrystus przyszedł do nas aby dać nam nadzieję na odnowę, „dlatego On był, pozostał prawdziwym Bogiem: a tym, czym nie był, wziął na siebie, stając się człowiekiem poprzez miłość dla stworzenia ludzkiego.”

Z miłością w Nowonarodzonym Chrystusie,

+ Tichon
Arcybiskup Waszyngtonu
Metropolita całej Ameryki i Kanady

19 grudnia 2017 r.
SYOSSET, NY (OCA)


za: oca.org
fot. za: kosciol.pl