cerkiew.pl

Pod opieką męczennic

Ks. Mikołaj Dziewiatowski, 06 czerwca 2017

Przeciętny mieszkaniec Polski słysząc o Wierze, Nadziei, Lubie i matce ich Zofii myśli, że są to postacie nie prawdziwe, mityczne, legendarne. Wszystko przez imiona. W Polsce imiona te są dosyć rzadkie. Co więcej utożsamiane z cnotami, takimi jak Wiara, Nadzieja, Miłość. Niektórzy zapewne przypomną sobie fragment listu św. Pawła do Koryntian: "Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość" (1 Kor. 13:13).

Inaczej wygląda sprawa w naszym Świętym Prawosławiu. Te same imiona w krajach słowiańskich są bardzo popularne (Wiera - Вера, Nadzieja - Надежда, Lubow - Любовь, Zofia - София). Szczególnie często spotykane na Rusi i w Bułgarii. Często nadawane dziewczynkom podczas chrztu z powodu pięknej symboliki i siły każdego imienia. Kim były jednak Wiera, Nadzieja, Luba i matka ich Zofia? W Prawosławiu przecież zawsze nadajemy imiona konkretnych, świętych.

Święte męczennice Wiera, Nadzieja, Luba to postacie historyczne, żyły w Rzymie w II w., były gorliwymi chrześcijankami. Podczas prześladowań chciano zmusić je do wyrzeczenia się wiary w Boga. Odmówiły. Oprawcy rozpoczęli długotrwałą kaźń trójki sióstr, z których najstarsza (Wiera) miała lat 12, a najmłodsza (Luba) miała lat 9. Dziewczynki podpalano, oblewano wrzącą smołą, kaleczono ostrymi przedmiotami oraz bito pałkami. Kiedy odkryto, że jeszcze żyją, zostały ścięte mieczem. Matkę, św. Zofię pozostawiono żywą. Cierpiąca z powodu śmierci trzech córek pozostaje przez trzy dni na ich grobie, gdzie trzeciego dnia umiera z żalu. Ta historia jest przepełniona bólem, tragizmem i męczeństwem. Z drugiej jednak strony dodaje nam sił - skoro małe dziewczęta tak gorliwie strzegły swej wiary, to czy nasze codzienne troski i problemy naprawdę są tak istotne? Wybór życiowy świętych męczennic jest natchnieniem i wskazówką dla każdego z nas. To młode życie każdej z nich jeszcze sie nie rozwinęło, po ludzku patrząc wszystko było przed nimi. Stanęły jednak przed wyborem, trudnym wyborem i wybrały Chrystusa. A śmierć? Dotyczy każdego z nas, nie znamy tylko kolejności odejścia z tego świata. Wierzymy w życie wieczne i spotkanie Chrystusa. Praca, zdrowie, rodzina, problemy finansowe są tylko chwilowe. W naszym życiu jest coś ważniejszego, dużo bardziej istotnego i wiecznego. Jest nim Bóg. W takich chwilach powinniśmy jeszcze raz przypomnieć sobie los naszych świętych męczennic.

W sosnowieckiej cerkwi, noszącej wezwanie właśnie św. św. Wiary, Nadziei, Luby i matki ich Zofii od lat 80-tych znajdowały się relikwie męczennic. Cząstka relikwii zostały przywieziona przez dziekana hajnowskiego śp. ks. Antoniego Dziewiatowskiego z Rzymu właśnie specjalnie dla sosnowieckiej cerkwi. Z błogosławieństwa ordynariusza diecezji łódzko-poznańskiej, Jego Ekscelencji Arcybiskupa Szymona powstał zamysł by relikwie tych wielkich świętych umieścić w odpowiedniej ikonie. Z zebranych informacji wynika bowiem, że jest to jedyna świątynia (prawosławna i katolicka) na terenie Polski w której znajduje się relikwie tych świętych. Relikwie tradycyjnie umieszcza się w ikonach. Jaka ikona jednak byłaby odpowiednia?

Odpowiedź przyszła sama, jak natchnienie od Boga. W 2016 r. wraz z małą grupą odbywałem duchową podróż na Świętą Górę Athos w Grecji. Opowiadałem mnichom o Prawosławiu w Polsce, o diasporze, o parafii sosnowieckiej, o jej życiu i także o relikwiach męczennic. Ojciec Gabriel (Krańczuk) z monasteru Boazeri gdy tylko usłyszał tą historię od razu zapalił się do tego by ikona do relikwii powstała właśnie na Świętej Górze. Święta Góra Athos to miejsce święte, miejsce nieustannej modlitwy mnichów. Ikona napisana z modlitwą, z użyciem tradycyjnych materiałów i zachowaniem historycznych kanonów i norm przez mnicha-ikonografa dotarła wreszcie do sosnowieckiej świątyni. Relikwie męczennic zostały włożone do nowej ikony. Piękną rzeźbiona ręcznie ramę do ikony stworzył artysta z Karkowa - Grzegorz Dzierzęga. Całość robi imponujące wrażenie. Jeszcze większe wrażenie na człowieku daje modlitwa przed tą ikoną z której bije wielka siła. Tą siłę odczuli także licznie zgromadzeni wierni, którzy zebrali się w sosnowieckiej cerkwi z okazji Trojcy, święta Zesłania Ducha Świętego. W czasie Boskiej Liturgii ikona została uroczyście wniesiona do sosnowieckiej cerkwi i złożona na jej środku.

Dziękuję wszystkim dzięki którym ta wspaniała ikona znalazła się w sosnowieckiej świątyni.

Fot. Daria Antosiuk, Edward Chebanenko