cerkiew.pl

Synaksarion Wielkiego Wtorku

tłum. ks. Henryk Paprocki, 10 kwietnia 2017

Stichosy: Wielki Wtorek dziesięć przynosi nam dziewic, od nieprzekupnego Władcy wyrok one usłyszały.

W Święty Wielki Wtorek wspominamy przypowieść o dziesięciu dziewicach, bowiem te przypowieści Pan idący na Męki, wchodząc do Jerozolimy [1] , opowiadał swoim uczniom na Górze Oliwnej, a teraz zwracał się także do Żydów. On powiedział przypowieść o dziesięciu dziewicach, wzywając do dawania jałmużny i zarazem nauczając wszystkich, aby byli gotowymi zawczasu na śmierć, gdyż wiele mówił im o dziewictwie i o kastratach, a dziewictwo zawsze jest wysławiane, gdyż zaiste jest to wielka cnota. W tym jednak celu, żeby ktoś ćwiczący się w tej cnocie nie gardził innymi cnotami, a przede wszystkim jałmużną, która czyni wyrazistym świecznik dziewictwa, święta Ewangelia przywodzi tę przypowieść i nazywa mądrymi pięć dziewic, które dołożyły do dziewictwa wiele drogocennego oleju jałmużny, a pięć nazywa nierozsądnymi, bowiem chociaż były dziewicami, to jednak miały znacznie mniejszą jałmużnę. Dlatego właśnie są one nierozsądne, gdyż spełniwszy to, co większe, opuściły to, co mniejsze, i niczym nie różniły się od nierządnic, gdyż zostały tak samo zwyciężone przez bogactwo, jak tamte przez ciało [2].

Gdy zaś kończyła się noc tego życia, „usnęły wszystkie” [3] dziewice, to jest umarły, bowiem noc oznacza śmierć. Kiedy one spały, „o północy rozległo się wołanie” [4] . Jedne z nich, które wzięły dużo oleju, weszły z oblubieńcem, gdy otwarto drzwi, a nierozsądne, mające za mało oleju, przebudziły się i szukały go. Mądre chciały nawet dać im oleju, ale nie mogły, i zanim weszły z oblubieńcem, powiedziały: „Mogłoby i nam, i wam zabraknąć. Idźcie raczej do sprzedających – to znaczy do biednych – i kupcie sobie!” [5] . Nie ma jednak z tego żadnego pożytku, bowiem po śmierci jest niemożliwe, co wyjaśnia też Abraham w przypowieści o bogaczu i Łazarzu, gdy mówi: „Między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać” [6]. Jednakże nierozsądne, przyszedłszy nieoświeconymi, tak wołały, stukając w drzwi: „Panie, panie, otwórz nam!” [7] . Sam zaś Pan dał im tę straszną odpowiedź: „Zaprawdę, mówię wam, nie znam was” [8] , jakże bowiem mogłybyście zobaczyć oblubieńca nie mając posagu, to jest jałmużny.

Przeto dla pouczenia teoforyczni ojcowie postanowili właśnie tutaj umieścić przypowieść o dziesięciu dziewicach, pouczającą nas, abyśmy zawsze czuwali i byli gotowi na spotkanie prawdziwego Oblubieńca dobrymi uczynkami, zwłaszcza jałmużną, gdyż nie znany jest dzień i godzina śmierci. Tak samo, jak przykład Józefa uczy o tym, że należy zdobywać niewinność [9] , to przykład drzewa figowego uczy o tym, że trzeba zawsze przynosić owoce duchowe [10]. Kto bowiem czyni jedno, nawet i większe, dobre dzieło, a drugim, przede wszystkim jałmużną, pogardza, nie wchodzi z Chrystusem do wiecznego spoczynku, ale ze wstydem powraca z powrotem. Nie ma bowiem niczego smutniejszego i wstydliwszego, niż dziewictwo zwyciężone przez przywiązanie do bogactwa.

Oblubieńcze Chryste, połącz nas z mądrymi dziewicami, zalicz to Twojej wybranej owczarni, i zmiłuj się nad nami. Amen.

Przypisy:

[1] „Na górze Oliwnej”, por.: Mt, rozdziały 21, 22, 25.
[2] Przypowieść o dziesięciu dziewicach patrz: Mt 25,1-13.
[3] Mt 25,5.
[4] Mt 25,6.
[5] Mt 25,9.
[6] Łk 16,26.
[7] Mt 25,11.
[8] Mt 25,12.
[9] Rdz 37,1-50,26.
[10] Mk 11,12-14; Mt 21,18-22.

Za: liturgia.cerkiew.pl